Panowie,
może off topic, ale wrzucę 2 grosze jako że byłem użytkownikiem auta zasilanego CNG.
Auto kupiłem kilka lat temu jak stacje CNG (24h)miałem pod nosem, wtedy w Gdyni były dwie. Do zakupu zachęciły mnie niskie koszty eksploatacji, gaz był dużo tańszy i bez akcyzy. Po jakimś czasie stację zamknęli, do najbliższej miałem 15km, a zasięg na tankowaniu ok 200km;) więc cała zabawa z tankowaniem kosztowała mnie ok 30km hehe i to był początek masakry. Poza tym stacja otwarta była tylko od 8 do 16
Moje auto bylo przerobione na CNG(nie wyposażone przez producenta); wielka i ciężka butla w bagażniku, problem z serwisowaniem instalacji (instalacja długo była bezawaryjna, ale jak pojawiły się problemy to nikt naprawiać tego nie chciał).
Mając stację pod nosem i robiąc sporo km po okolicy to faktycznie wtedy oszczędność była spora, problem z tankowaniem był na dłuższych wycieczkach bo stacji CNG w PL niewiele. Auta napędzane CNG mają co prawda alternatywny zbiornik na benzynę, ale to raptem kilka litrów.
Generalnie ten temat w Polsce zdecydowanie odradzam, przez wiele czynników ten rynek się nie rozwija, a w wielu przypadkach nawet zwija (kilka stacji już w PL zamknięto).
Opłać się może jedynie taksówkarzom mieszkającym obok stacji lub firmom mającym flotę aut (np dostawczaki) i własny kompresor za min kilanaście tyś zł.
Odradzam, bo wiem co znaczy CNG w Polsce
