Na temat aut na F mam ugruntowane zdanie i jesli bedę miała jakikolwiek inny wybór, to na pewno nie kupię, choćby nie wiem jakie fotele robili.
Co do wygody, to sprawa jest dość indywidualna- przejechałam 1100 wlaściwie bez przystanku, a potem powrót tak samo i nikt z moich pasażerów nie narzekał, moje dość wymagające (z powodów zdrowotnych) plecy też nie. Specjalnie ich pytałam (pasażerów, nie pleców). Na początku miałam wrażenie, że fotele są zbyt krótkie ( w hondzie miałam lepiej podparte uda), ale teraz już kompletnie mi to nie przeszkadza.
Co do prędkości to się zgadzam, lubi. Spalanie to inna rzecz, ale to przecież jasne, w każdym aucie tak jest, że jak przyciśniesz to więcej spalisz. Hałas nie przeszkadza, przynajmniej u mnie. Czuje się jednak, że to wysokie auto, jak przy tej prędkości jeszcze wieje z boku, to trochę kiwa. Tak samo na ślimakach jak się trochę szybciej jedzie, to mało stabilny jest. ale dwie skrzynie róż do posadzenia zmieściły mi się w bagażniku z zamkniętą żaluzją i o to mi chodziło
