Może niech mi spłacą chociaż odsetki
A co do kredytów we Frankach..
Jak się zaczęły hopy siupy to w TV podpytywali ludzi mających kredyt we Frankach i wiecie co mnie "rozbawiło"..
Pytają kolesia w garniturku, wysiadającego z BMW X6 co on na taki skok kursu - pada odpowiedź, że teraz to będzie ciężko, nie wie czy da radę, to taka straszna różnica, itd., itd..
Pytają kolesia wyglądającego dość przeciętnie - żeby nie powiedzieć biednie - pada odpowiedź, że biorąc kredyt był świadomy różnic kursowych i mówi się trudno, trzeba płacić..
Tak więc z tym kredytem we Frankach dla biedniejszych to bym tak do końca nie przesadzał, bo z tym to akurat różnie bywało, zwłaszcza, że w naszym "pięknym" kraju żeby wziąć kredyt to trzeba jednak być dość majętnym
