stało się największe nieszczęście, kilka dni temu silnik się skończył w moim Tauronku i nie wiem co mam zrobić... doradźcie...
Pierwsza opcja najgorsza wg mnie jest sprzedać samochód w takim stanie ale raczej dostanę grosze a tego nie chcę bo za dużo w ostatnim czasie w niego włożyłem (z droższych rzeczy: zregenerowane turbo, wymiana dwumasu ze sprzęgłem, wymiana rozrządu, wymiana zawieszenia na gwintowane z AP i kilka innych drobniejszych ale kosztownych rzeczy)
Druga opcja wymienić silnik ale jak wiecie nie wiadomo co się kupi więc po wymianie raczej na sprzedaż by poszedł bo drugi raz wymiany nie zniosę.
Trzecie opcja i najdroższa kupić zregenerowany silnik i cieszyć się dalej samochodem.
Co wg Was będzie najlepszą opcją???
Może jest ktoś zainteresowany tym samochodem w takim stanie i wymieni sobie już pod siebie silnik??
Mogę również sprzedać z wymienionym używanym silnikiem.
Dodam, że wszystkie naprawy były robione na czas i z części najlepszych producentów gdyż auto jest moim oczkiem w głowie i jak coś wymieniałem to do porządku dlatego za grosze samochodu nie oddam ale oczywiście dogadać się zawsze można.
A może ma ktoś namiary na pewne silniki używane lub regenerowane??
Wszelakie odpowiedzi miło widziane
Pozdrawiam
