Wracając z lotniska,ze znajomymi i ich 4 letnim synkiem zostałem namierzony radarem za przekroczenie dozwolonej prędkości. Po drodze opuszczając miasteczko zostałem namierzony z prędkością 66 km/h przy dozwolonej 50 km/h. Takie było wskazanie.
Myślę sobie, mandat 80 euro i chyba 4 punkty i to będzie mój pierwszy raz od 10 lat w Irlandii. Zostałem grzecznie poinformowany o przyczynie zatrzymania, wypytany skąd dokąd jadę i poprosił o prawo jazdy. Od 2 lat mam irlandzkie.
Po sprawdzeniu mojej historii w systemie, gardzista oddał mi dokument i ku mojemu ogromnemu zdziwieniu /i moich znajomych/ poinformował mnie, że nie będzie wszczynał wobec mnie żadnych czynności. Zostanę tylko odnotowany w jego notatniku i pouczony o prawidłowym zachowaniu na drogach, co też uczynił.
Powodem jego zachowania było to, że w samochodzie znajduje się małe dziecko po przebytej podróży /lot z polski/ i jest zmęczone, wobec tego on odstąpi od dalszych czynności.
Taka tam historia...z gardą/policją/
- Radymil_ldz
- Początkujący
- Posty: 18
- Rejestracja: pt sty 01, 2016 22:25
- Auto:: Touran 1.6 MPI BSE 2006
- Imię:: Radek
- Lokalizacja: Konstantynów Łódźki
- Podziękował: 21 razy
- Otrzymał podziękowań: 16 razy
- Kontakt:
- wesol
- Władca postów
- Posty: 4963
- Rejestracja: wt maja 10, 2016 08:19
- Auto:: touran BLS i 2x CAYC
- Imię:: Pawel
- Lokalizacja: Goleniów
- Podziękował: 21 razy
- Otrzymał podziękowań: 420 razy
Re: Taka tam historia...z gardą/policją/
Dzis mi zona czytala ze policja ma jakies tam normy do wuypracowania. Jakies skany pokazywala ze policjanci musza sie rozliczac z ilosci zatrzyman interwencji mandatow itp. Poprostu musza zarabiac. Czyli nic nowego w Pl.
1T2 BLS oraz 2x 1T3 CAYC
- żółwik
- Użytkownik
- Posty: 187
- Rejestracja: wt wrz 18, 2012 14:01
- Auto:: turek na YETI 4x4
- Imię:: Krzysiek
- Lokalizacja: Radziejów
- Podziękował: 5 razy
- Otrzymał podziękowań: 16 razy
Re: Taka tam historia...z gardą/policją/
Oj nie stawiał bym od razu wszystkich pod jedną kreską .
Wracając z Łeby po przejechaniu 80% drogi około 22-ej miałem podobne zdarzenie tyle że bez małych dzieci i sytuacja taka jak u kolegi - pouczenie o dziwo był to młody człowiek, dobrze to rokuje .
Wracając z Łeby po przejechaniu 80% drogi około 22-ej miałem podobne zdarzenie tyle że bez małych dzieci i sytuacja taka jak u kolegi - pouczenie o dziwo był to młody człowiek, dobrze to rokuje .