Dobra, wróciłem. Usterka rozwiązana, nikt się tego nie spodziewa ale od początku.
Kupiłem dzisiaj czujnik G31, pojechałem po kumpla pracującego w VW i jedziemy.
W pędzel ostro dałem żeby jak najbardziej skrócić te 70km no i po 50km jest! Oczywiście trzeba było zjechać na parking i przy próbie ruszenia pojawiło się.
W końcu we 2 chłopa więc można dać w gaz i coś pod maską na spokojnie popatrzeć.
Kumpel zauważył coś czego ja nie miałem jak wcześniej zauważyć, wszystkie przewody ciśnieniowe powietrza ZASSANE DO WEWNĄTRZ.
Coś musi blokować układ fizycznie, pierwsza myśl turbo staje, ale jak dlaczego no i przecież było sprawdzone. Coś kumpla podkusiło i złapał przewód gumowy pierwszy przy TURBO a tu BALON!
Przewód nie rozerwał się tylko uległ rozwarstwieniu. Dwie warstwy z których zbudowany jest przewód (ścianka) rozkleiły się i pomiędzy nie zasysało się powietrze tworząc BALON a przy tym wewnętrzna część ścianki zatykała przewód.
Przebiliśmy balon i auto od razu zaczęło działać prawidłowo! Pojechaliśmy od razu do VW kupiłem przewód za 350zł i jak na razie lata ok.
Kumpel pracuje 10lat w VW i z czymś takim jeszcze się nie spotkał. Owszem przewody te rozrywały się nagminnie ale nie takie coś.
Kamień z serducha że to już za mną trochę mi czasu zajęło dojście do tego..
Dzięki za pomoc!