Strona 2 z 4

Re: Protest Frankowiczów Trójmiasto

: ndz sty 25, 2015 02:14
autor: Kamel
No dobra, a co z tymi, którzy mają kredyt w Euro? Też bym chciał żeby mi Państwo pomogło ;)
Może niech mi spłacą chociaż odsetki :super:

A co do kredytów we Frankach..
Jak się zaczęły hopy siupy to w TV podpytywali ludzi mających kredyt we Frankach i wiecie co mnie "rozbawiło"..
Pytają kolesia w garniturku, wysiadającego z BMW X6 co on na taki skok kursu - pada odpowiedź, że teraz to będzie ciężko, nie wie czy da radę, to taka straszna różnica, itd., itd..
Pytają kolesia wyglądającego dość przeciętnie - żeby nie powiedzieć biednie - pada odpowiedź, że biorąc kredyt był świadomy różnic kursowych i mówi się trudno, trzeba płacić..

Tak więc z tym kredytem we Frankach dla biedniejszych to bym tak do końca nie przesadzał, bo z tym to akurat różnie bywało, zwłaszcza, że w naszym "pięknym" kraju żeby wziąć kredyt to trzeba jednak być dość majętnym :hahaha:

Re: Protest Frankowiczów Trójmiasto

: ndz sty 25, 2015 10:17
autor: rzutnik
tomek_e36 pisze:Ho ho i się rozpętało, Cesarz prawdę piszę nie każdego było stać na PLN, banki specjalnie zawyżały WIBOR żeby klientów wsadzić na minę z kredytami CHF.
Pozostaje jeszcze zdrowy rozsądek. Biorąc kredyt mocno zastanawialiśmy się z żoną nad frankami bo miesięczna rata wychodziła kilkaset złotych mniej ale w końcu zdecydowaliśmy się na złotówki (pomimo że frank kusił). Dzięki temu śpimy sobie spokojnie i nas nie rusza jakakolwiek zmiana kursu walut. Poza tym od samego początku dokładnie wiedzieliśmy ile oddamy do banku - przy obcej walucie jest to wielka niewiadoma. Przy franku na początku byśmy zyskali ale obecjie cały ten zysk pewnie byśmy nadpłacili z nawiązką.
Kilkanaście lat temu na jednej z imprez pewien znajomy (bankier zresztą) powiedział "kredyt bierze się w walucie w której się zarabia". Patrząc na obecne wydarzenia w pełni się z tym zgadzam.

Re: Protest Frankowiczów Trójmiasto

: ndz sty 25, 2015 11:28
autor: aawol
Ja nie mam kredytu ( wiem to fuks taki....) żyjemy sobie stabilnie choć mogłoby być lepiej i dostatniej, płacę podatki w kraju i ciągle słyszę że ktoś wyciąga rękę po pomoc a to górnicy a to stoczniowcy a to rolnicy, pielęgniarki, lekarze, kominiarze..... Do tego ostatnim czasem doszli wolnorynkowi kredytobiorcy. Czemu piszę wolnorynkowi? ano dlatego że nikt ich do brania nie zmuszał - lufy do skroni podczas podpisywania nie przykładał..... Tak jak nikt nie zmusza nikogo by był górnikiem czy nauczycielem.
Kiedy upadała moja poprzednia firma nikt nie wychodził na ulicę - ot wzięliśmy ostatnią wypłatę, świadectwo pracy i każdy poszedł w swoją stronę - część została w branży a inni tak jak ja nauczyli się robić coś innego.... Każdemu tak wolno.
Przedstawicielka handlowa z zaprzyjaźnionej firmy dostarczającej towar była przez kilka lat pielęgniarką a dziś sprzedaje grzejniki - wybrała tam gdzie zarabia lepiej, a mogła protestować.... Każdemu tak wolno.
W polsce najlepiej jest być górnikiem co ma kredyt we frankach - podatnik zapłaci mu dodatki ( 13,14, deputat) a i kredyt mu spłacać pomoże....
No a jeśli chodzi o zarzuty oszustwa bankowego to albo ktoś nie doczytał ( co nie jest oszustwem tylko błędem) albo skoro jest oszukany to powinien udać się do sądu - co ja, budżet, rząd i nasze pieniądze mają do tego. Mogę tylko współczuć....

Re: Protest Frankowiczów Trójmiasto

: ndz sty 25, 2015 12:14
autor: rzutnik
aawol pisze: ....
No a jeśli chodzi o zarzuty oszustwa bankowego to albo ktoś nie doczytał ( co nie jest oszustwem tylko błędem) albo skoro jest oszukany to powinien udać się do sądu....
W Polsce w sądach nie znajdziemy sprawiedliwości - patrz np. ostatnie sprawy z komornikami w roli głównej.
Jeśli chodzi o czytanie umów to moim zdaniem co najmniej 90% ludzi nie czyta umów tylko podpisuje w ciemno a potem ma pretensje. Osobiście staram się czytać dokładnie wszystkie umowy nawet te np. na dostawę energi, wody czy gazu. Często odbywa się to ku wielkiemu zdziwieniu drugiej strony a nawet z komentarzem typu "to pan to zamierza czytać?" na co odpowiadam "to proszę tu podpisać za mnie i nie wtedy nie będę czytał".

Re: Protest Frankowiczów Trójmiasto

: ndz sty 25, 2015 12:21
autor: Kamel
rzutnik pisze:Biorąc kredyt mocno zastanawialiśmy się z żoną nad frankami bo miesięczna rata wychodziła kilkaset złotych mniej ale w końcu zdecydowaliśmy się na złotówki (pomimo że frank kusił).
rzutnik niestety wszyscy złotówkowicze również mogą się zdziwić jak będziemy wchodzić do strefy Euro, bo wtedy i oni mogą dość mocno dostać po tyłkach.
I o ile proces ten jest na razie odwlekany to w którymś momencie to jednak nastąpi.
aawol pisze:No a jeśli chodzi o zarzuty oszustwa bankowego to albo ktoś nie doczytał ( co nie jest oszustwem tylko błędem) albo skoro jest oszukany to powinien udać się do sądu - co ja, budżet, rząd i nasze pieniądze mają do tego. Mogę tylko współczuć....
Oszustwa nie oszustwa, ale każdy, kto brał kredyt w walucie obcej podpisywał przecież umowę, więc zapoznał się z nią.
A poza tym, ja rozumiem różnice kursowe, na których można zarówno zyskać jak i stracić, jednak brało się kredyt we frankach (czy też w Euro) więc w czym rzecz?

Tak więc jeśli ktoś wziął 75.000 Euro czy też 100.000 franków kredytu to ma do oddania 75.000 Euro czy też 100.000 franków ni mniej, ni więcej..
Nikt nikogo nie oszukał, nie okradł, kwota do spłaty się nie zmieniła. A to, że zmienił się kurs - jak już wspomniałem - ryzyko kredytobiorcy, którego każdy inteligentny kredytobiorca był świadomy.

Re: Protest Frankowiczów Trójmiasto

: ndz sty 25, 2015 13:28
autor: tomek_e36
Nikt nie prosi o pomoc finansową, ale o systemowe rozwiązanie, które pomoże mam spłacić kredyty.

Re: Protest Frankowiczów Trójmiasto

: ndz sty 25, 2015 15:06
autor: agniazd
Na początek - nie mam kredytu w zadnej walucie.

Kredyty frankowe to nie są kredyty w walucie ale kredyty przewalutowane czyli przeliczone przez bank kredyty złotówkowe których wysokosc oraz splata uzalezniona jest od waluty.

Nikt nigdy nie dostal ani jednego franka. Mało tego - frank nigdy byl w takich ilosciach w posiadaniu zadnego z bankow. To obala argument bankow o ryzyku walutowym.

Kredyt taki jest produktem spekulacyjnym, jednostronnie manipulowanym przez bank i instytucje finansowe w których zasiadają głownie bankowcy. Klient ma tylko jedną mozliwość wpływu na jego wysokosc - moment wzięcia kredytu i kurs waluty w tym momencie. Pózniej wszystkie warunki dyktuje bank.

Poza tym zmiana kursy franka do złotowki a raczej odwrotnie nia ma związku z żadnymi działaniami gospodarczymi, wojną, kryzysem czy czymkolwiek rozsądnie uzasadniającym taki skok. To jest jedynie działanie instytucji finansowych wzajemnie ze sobą powiązanych, zależnych i zlozonych z kolesiow jeżdżących na wspólne wakacje i spotykających się na swięta w rodzinnym gronie. Kolejna furtka do wydojenia z kasy ludzi.

Re: Protest Frankowiczów Trójmiasto

: ndz sty 25, 2015 15:27
autor: tomek_e36
Dokładnie tylko, że mało, kto to rozumie niestety.

Re: Protest Frankowiczów Trójmiasto

: ndz sty 25, 2015 16:44
autor: patarek
http://www.wykop.pl/ramka/2360064/bieda ... a-na-rate/


Tomek. A kto pomoże tym którzy nie mają kredytów u nie mogą zawieźć końca z końcem.....

Frankowicze wiedzieli na jakie ryzyko się piszą..... Więc dlaczego my wszyscy inni mamy za to płacić? Bo kto jak nie ja za to zapłacę!! Jeżeli państwo cokolwiek im dołoży to z mojej kieszeni! To jest jakaś paranoja!

Re: Protest Frankowiczów Trójmiasto

: ndz sty 25, 2015 17:06
autor: tomek_e36
W takiej samej sytuacji są kredytobiorcy w Euro czy Dolarach czy też Jenach i tak jak wcześniej wspomniałem PLN. Co do wiązania koniec z końcem to doskonale wiem jak to jest od dwóch lat nie mogę znaleźć pracy i jak dotąd nie dostałem pomocy ze strony państwa a obiecane mieliśmy wiele od żłobków zaczynając? Więc postanowiłem zawalczyć sam o swoje. Siedzenie nic nie pomoże i biadolenie.

Re: Protest Frankowiczów Trójmiasto

: ndz sty 25, 2015 17:39
autor: Cesarz
agniazd pisze:Kredyty frankowe to nie są kredyty w walucie ale kredyty przewalutowane czyli przeliczone przez bank kredyty złotówkowe których wysokosc oraz splata uzalezniona jest od waluty.
To chyba tez nie tak do końca... Owszem składasz wniosek o kredyt w PLN, który był przeliczany na walutę i przyznawali jakas tam kwote CHF lub innej waluty. Jeżeli w międzyczasie waluta poszła do góry byłes "na plusie" bo dostawałeś więcej PLNów, jeżeli jednak waluta poleciała w dół to trzeba było niestety wysupłać kase z własnej kieszeni żeby pokryc różnice a to moglo zaboleć. Zależy też w jakim okresie brało się ten kredyt, mój ostatni w € spłacam w € wiec jestem niezależny od bankowych spreadów, co wcześniej było nie możliwe.
Zawsze można spróbować się przewalutować...

Re: Protest Frankowiczów Trójmiasto

: ndz sty 25, 2015 18:07
autor: agniazd
Nie za bardzo rozumiem. Dostales euro do ręki? Chyba raczej nie. Dostałeś złotowki i spłacasz też w złotówkach. Euro służy tylko do przeliczania wysokości kredytu i jego rat. Jak euro pójdzie do góry na 6,8 pln to będziesz płacił większe raty pomimo, ze nie miałeś w ręce ani jednego euro. A zrobienie tego, żeby euro bylo po 6,8 pln w Polsce to dla paru instytucji finansowych naprawdę możliwa sprawa. Jak by Ci dali walutę do ręki i Ty byś ją sprzedał w kantorze za daną sumę pieniędzy to co innego.

Re: Protest Frankowiczów Trójmiasto

: ndz sty 25, 2015 18:52
autor: mb_asasello
tomek_e36 pisze:Co do kredytów w złotych prasa niemiecka przewiduję, iż załamie się złotówka, gdy unia będzie dodrukowywała 60 mld euro miesięcznie i te kredyty też bardzo podrożeją, a po drugie, kto ma kredyt z dopłatą już za rok kończą się pierwsze i dopiero będzie zdziwienie. Dlatego powinniśmy się wspierać razem, bo i Wy możecie potrzebować poparcia i wsparcia. Ale niestety Polska to taki kraj, że w łyżeczce wody utopi drugiego.
Tylko widzisz...jak załamie się złotówka, to ci którzy mają kredyty w złotówkach nadal będą zarabiać w złotówkach (chyba, że wejdziemy do strefy euro, ale na to się w najbliższym czasie nie zanosi). Także mało ich będzie interesować (przynajmniej w kontekście bezwzględnej wysokości raty kredytu) stosunek złotówki do innych walut. Ja póki co szczęsliwie żyję bez kredytu, rozumiem wszystkich, którzy wzięli kredyty we frankach, bo wtedy wydawało się to rozsądną opcją. Jednak niestety - i zaznaczam jest to moja prywatna opinia - trzeba mieć trochę nierówno pod sufitem, żeby wziąć kredyt walutowy tak, że wzrost raty o 10-20% rozwala domowy budżet...

Re: Protest Frankowiczów Trójmiasto

: ndz sty 25, 2015 19:04
autor: Cesarz
agniazd pisze:Nie za bardzo rozumiem. Dostales euro do ręki? Chyba raczej nie. Dostałeś złotowki i spłacasz też w złotówkach. Euro służy tylko do przeliczania wysokości kredytu i jego rat. Jak euro pójdzie do góry na 6,8 pln to będziesz płacił większe raty pomimo, ze nie miałeś w ręce ani jednego euro. A zrobienie tego, żeby euro bylo po 6,8 pln w Polsce to dla paru instytucji finansowych naprawdę możliwa sprawa. Jak by Ci dali walutę do ręki i Ty byś ją sprzedał w kantorze za daną sumę pieniędzy to co innego.
Dostałem przyznana sumę € która w momencie przyznania kredytu odpowiadała ilości PLNów jakich potrzebowałem. Nastepnie bank wypłacał deweloperowi transze w PLN, jednak jeżeli gdyby w trakcie tego euro spadło i zabrakło by ich na wypłatę to musiał bym albo dobierać kredytu albo pokryc różnice "z kieszeni". I spłacam kredyt w żywym €, co miesiąc potrącają mi z konta tak wiec de facto pożyczyłem euro.

p.s. Gdyby € było po 6,8 to chyba dał bym na mszę aby się taki kurs utrzymał...

Re: Protest Frankowiczów Trójmiasto

: ndz sty 25, 2015 19:14
autor: agniazd
Spłacasz kredyt w zywym euro tylko dlatego, że kredytobiorcy wywalczyli mozliwośc splacania kredytow w walucie po tym jak ich banki walily w rogi na wycenie waluty przy splacie.

Jak byś po kursie za euro 4,0 pln wziął 400 000 zlotych to po kursie 6,8 pln za euro mialbyś tego kredytu już 680 000 zlotych.... ale do spłacenia. Plus prowizje, odsetki i inne. W tym wypadku to faktycznie udanie się do kościoła moglo by być jakimś wyjsciem.