Cześć Kris, jestem po przekładce silnika 1,6 FSI BAG , silnik był wystawiony na aledrogo. Kupiłem go po za aukcją bo cena zaczynała rosnąć po podjęciu tematu. Zdecydowałem się gdyż facet jest z niedalekiej okolicy. Koszt silnika ( słupek ) wyszedł 3300 zł do tego przekłada 900 zł, olej plus filtr, resztę przełożyłem ze swojego silnika. Dostałem 30 dniową gwarancję rozruch ową, jej czas minął , jeżdżę i nie chwalę żeby się nie zeszło . Staraj się kupić silnik po który możesz osobiście odebrać bo nie wiesz co Ci przyjedzie. Zawsze to loteria, mój ponoć pochodzi z Anglika ale ja już żadnemu handlarzowi nie wierzę. Powinni ich wystawiać przy drogach żeby można na nich chlapać błotem z kałuży

U mnie historia zaczęła się od braku popychacza pompy paliwa wysokiego ciśnienia, tu ta historia
http://www.touranklub.pl/forum/viewtopi ... =51&t=8369 , pod koniec zeszłego roku na wolnych obrotach zaczął pojawiać się komunikat Uzupełnij Poziom Oleju , Był też mały wyciek z pod pokrywy rozrządu. Kiedy na początku lutego podła mi cewka i na trzech cylindrach dojechałem do mojego mechanika , mówię Grześ , jak już tu stoi to sprawdź proszę tą pompę oleju. Po zdjęciu miski okazało się że pompa jest "zatarta-przytarta" ale przy tym okazało się że panewki są bardzo luźnie. Po ich wyjęciu ukazały się rysy , które można było za haczyć paznokciem. Grześ zaproponował - stary ,nowa pompa bez dwóch zdań ( z zakupem też nie obeszło się bez małych perypetii, przyszła do 1,6 a nie do 1,6 FSI , co przedłużyło dalsze kroki o prawie tydzień - cena 900 zł ) możemy spróbować założyć nowe panewki , albo się przyjmą i będzie jeździł albo będziemy musieli go wyciągać ( silnik ) i diagnozować dalej. Jak przypuszczacie , panewki się nie przyjęły , po 4 godzinach pracy silnika , pojawiły się opiłki w misce i ślady na nowych panewkach ( 270 zł komplet ) czekałem na info czy jest szansa uratować ten silnik ( poler wału , szlif nie wchodzi ponoć w rachubę , co do II cylindra , kompresja ucieka w dół silnika co świadczy że nie to problem z głowicą tylko tłok , cylinder lub może tylko pierścienie ) a potem było tak , kupiłem silnik z 2004 r przebieg około "71500 mil" ( zdjęcia jakiegoś licznika ,ponoć przywieziony z Anglii . Po moich perypetiach trudno mi w cokolwiek wierzyć. Koszt 3300 zł , zakup w Krakowie , 30 dniowa gwarancja rozruchowa ( pisemna ) ale czy to wyegzekwowania w razie nieszczęścia nie wiem. Przejechałem 3000 km , pracuje równo , nie zauważyłem na razie niczego szczególnego. Po niedzieli mam podjechać do mechanika żeby sprawdzić czy gdzieś nie pojawił się jakiś wyciek. Będę chciał przyjechać na V Spot tak się zdeklarowałem , niestety tylko na Niedzielę , szczypiemy się s kasą bo oszczędności poszły w auto. Ja wiecie wcześniej kupiłem pompę oleju i panewki. W sumie na dziś dzień koszty to 5400 zł . Nie zmieniłem jeszcze pompy na nową , bo do póki mam gwarancje rozruchową a silnik jest poplombowany nie mogę go rozbierać. Chyba to tyle i oby tyle .... Jeździć chcę jeździć Tourankiem a nie oglądać pusty garaż ehhh... Więc doskonale znam Twój ból

za tydzień mam założyć nową pompę oleju, w tym silniku jest dobra ale skoro mam nową to ją montuje. Będzie kilka części do sprzedania z silnika, mój mechanik ma dokładnie sprawdzić co jest sprawne i można jeszcze odzyskać. ..
