Strona 2 z 3

Re: Ja to mam szczęście znów kolizja najechanie na tył

: sob maja 28, 2016 14:40
autor: wesol
Typa te ubezpieczalnie. Podnoszą składki a jak trzeba wypłacić to szkoda ze nie liczą by prysnać sprayem i tez będzie okej co nie. Kasa na stół i nic ma nie obchodzić poszkodowanego.

Re: Ja to mam szczęście znów kolizja najechanie na tył

: sob maja 28, 2016 14:45
autor: wkpwojtek
Masz rację, płacisz niemałe pieniążki za ubezpieczenie, a jak przyjdzie z nich skorzystać to zrobią wszystko aby jak najmniej wypłacić poszkodowanemu.

Re: Ja to mam szczęście znów kolizja najechanie na tył

: sob maja 28, 2016 15:08
autor: Golas
Pany a ja się wypowiem co do samej sytuacji... dlatego też między innymi jestem przeciwny "zapraszaniu" na pasy... a ewentualnie nim tak zrobię w nieoczekiwanym momencie to patrzę czy inni widzą mój manewr... a tym bardziej że dzieci stały przy pasach -no to jedno już kontynuowalo jazdę jak widziało że stajesz no ale i tak rower powinien być przeprowadzony...
Ja to mogę zaprosić na pasy jak widzę że ktoś naprawdę będzie długo stał jak ruchliwa droga fakt wtedy od pieszego zależy czy bezpiecznie przejdzie na drugą stronę musi obserwować czy z przeciwka się zatrzyma jak i wchodzić ostrożnie gdy 2 pasy w tym samym kierunku co nie znaczy że kierowcy klapy na oczy :)

A tak to powodzenia z ubezpieczenia :)

Re: Ja to mam szczęście znów kolizja najechanie na tył

: sob maja 28, 2016 17:02
autor: Miki76
nauka z Niemiec tam pieszych zawsze się przepuszcza

Re: Ja to mam szczęście znów kolizja najechanie na tył

: sob maja 28, 2016 17:47
autor: gordon
Miki76 pisze:nauka z Niemiec tam pieszych zawsze się przepuszcza
W Polsce niestety musimy się jeszcze tego nauczyć. Im więcej będzie nas takich co ustępują pierwszeństwa pieszym na pasach, to może tym więcej osób się tego nauczy. Jako ciekawostkę powiem, że niejednokrotnie już zdarzyło mi się zatrzymać przed zebrą, a jadący z naprzeciwka radiowóz (nie na sygnale) przejechał, chociaż piesi stali przy pasach.
Także myślę, że długa droga przed nami. Niemniej jednak Miki wyrazy współczucia z powodu kolizji, tym bardziej, że wiemy ile serca wkładasz w auto.

Re: Ja to mam szczęście znów kolizja najechanie na tył

: sob maja 28, 2016 17:51
autor: Miki76
najgorsze że kolejki są żeby zrobić auto chyba że z ubezpieczalnią będzie totalna masakra wtedy pojedzie do ASO i będzie na ten czas zastępcze i wtedy na pewno ubezpieczalnia zapłaci więcej podsumowując wszystko zobaczymy w środę i jak ty szukać auta bezwypadkowego u mnie jak by ktoś przyjechał to powie że walony z każdej strony a tu tylko stłuczki i to nie z mojej winy

Re: Ja to mam szczęście znów kolizja najechanie na tył

: sob maja 28, 2016 17:54
autor: wesol
Zastepczak chyba tyko do tygodnia jest.

Re: Ja to mam szczęście znów kolizja najechanie na tył

: sob maja 28, 2016 17:59
autor: Miki76
od momentu oddania do serwisu aż do końca naprawy wiem bo już miałem a serwisie i trwało to prawie dwa tygodnie też był robiony tył

Re: Ja to mam szczęście znów kolizja najechanie na tył

: sob maja 28, 2016 19:42
autor: turek
Zastępcze bez problemu możesz użytkować do miesiąca ale przy trochę większej szkodzie(uszkodzona lampa,reflektor,chłodnica,lusterko itp.) ale jak zderzak do wymiany i jest zdjęty do oględzin a nie ma go na stanie np.w europie to do bólu masz auto zastępcze,to już problem-interes wypożyczalni i ich rzeszy prawników :mrgreen: I nie musisz do aso żeby dostać zastępcze wystarczy warsztat któremu zależy na kliencie

Re: Ja to mam szczęście znów kolizja najechanie na tył

: sob maja 28, 2016 20:38
autor: wesol
To co dawalismy w serwisie to inna sprawa. Wciska się auto nawet jak auto było tylko jeden dzień by klient z rodziną jechał na zakupy czy gdzie tam chce. Sami braliśmy aura jako pracownicy na weekend. Warunek to pobrane z paliwem na full i oddane na full.
Żadna ubezpieczalnia ci raczej nie da auta na miesiąc czy dwa gdzie doba auta zastępczego to spory grosz. Koszt naprawy auta będzie mniejszy jak zastepczak.

Re: Ja to mam szczęście znów kolizja najechanie na tył

: sob maja 28, 2016 20:43
autor: Miki76
no właśnie też tak myślę dla tego powinni podejść do sprawy wyceny normalnie a nie z olewaniem dziwię się też że nie zrobili wyceny ze zdjęć przesłanych do nich tylko muszą jeszcze zapłacić gościowi żeby przyjechał i zrobił wycenę przy gorszym uszkodzeniu boku nikt nie przyjeżdżał i ze zdjęć wypłacili kasę więc nie wiem na czym chcą zaoszczędzić o dziwo po ulewach czujnik cofania zaczął działać a widać że po nim też poszło zobaczę jak wyschnie

Re: Ja to mam szczęście znów kolizja najechanie na tył

: sob maja 28, 2016 22:10
autor: turek
Miki76 pisze:no właśnie też tak myślę dla tego powinni podejść do sprawy wyceny normalnie
Nie spotkałem się jeszcze żeby jakaś '"firma" na wstępie i po dobroci chciała załatwić sprawę obustronnie korzystnie (w przypadku wypłaty na rękę), wolą zapłacić 10tysi na rachunki niż wypłacić tobie 500zeta więcej od tego co wyjdzie z ich śmiesznych kalkulacji nawet jak się umówisz ze nie weźmiesz zastępczego gdzie zapłacą w tyś. za auto z wypożyczalni .
wesol pisze:Koszt naprawy auta będzie mniejszy jak zastepczak.
No czasami tak bywa baa często jest tak że wartość szkody i zastępczaka jest większa od wartość auta poszkodowanego.Czasy się zmieniły i auto zastępcze to nie jakiś luksus tylko ich zas... obowiązek mają ci go zapewnić a jak nie mają swoich to bierzesz tam gdzie ci się podoba i w tej samej klasie. Kolega własnie oddał po miesiącu nową F za e90 czemu tak długo chociaż pierwsze i drugie oględziny zrobione w ciągu 2 dni? a bo nie ma pokrywy silnika na magazynie w Polsce :sorry:

Re: Ja to mam szczęście znów kolizja najechanie na tył

: sob maja 28, 2016 23:45
autor: Maxpl
Co do ubezpieczycieli to jest tak, że chcą naprawę jak najtaniej. Podam na moim przykładzie:
Miałem włamanie do Fiata (wyłamane 2 zamki) ubezpieczyciel mówi że wymieni Pan sobie sam zamki i nie będzie miał Pan podniesionej składki, a w ASO wymieniają wszystkie wkładki na nowe i koszt to 700 zł.Pytanie moje o ile wzrośnie składka, odpowiedział o 15zł i mam płacić 700stów. Zrobili na ich koszt. W Peugocie ślepa dziewczyna cofała uszkodziła lampę zderzak i kratkę. Ubezpieczyciel wycenił jak najtaniej wypisując co i za ile. Dzwonię i pytam się dlaczego wpisał lampę najzwyklejszą jak moja to tuningowana, bo taką ma w cenniku. Moje pytanie do niego czy samochód przejdzie przegląd techniczny z dwiema różnymi lampami, nie to poprosił o wyszukanie cen części i przystał na moją wycenę :haha: ,a ja połatałem poskręcałem i śladu nie było. Więc walcz o swoje.

Re: Ja to mam szczęście znów kolizja najechanie na tył

: ndz maja 29, 2016 08:47
autor: Miki76
turek pisze:Nie spotkałem się jeszcze żeby jakaś '"firma" na wstępie i po dobroci chciała załatwić sprawę obustronnie korzystnie (w przypadku wypłaty na rękę), wolą zapłacić 10tysi na rachunki niż wypłacić tobie 500zeta więcej od tego co wyjdzie z ich śmiesznych kalkulacji nawet jak się umówisz ze nie weźmiesz zastępczego gdzie zapłacą w tyś. za auto z wypożyczalni .
no to powiem ci na moim przykładzie uszkodzony tylny błotnik i drzwi przesłałem do ubezpieczalni zdjęcia i wszystkie dokumenty po paru dniach zadzwonili że za takie szkody mogą mi zapłacić 4 tyś i kończymy sprawę więc na to przystałem i prawie zaraz miałem kasę na koncie

Re: Ja to mam szczęście znów kolizja najechanie na tył

: ndz maja 29, 2016 10:09
autor: turek
Miki76 no tak tym razem starczyło i jest ok. bo się trochę znasz i coś tam sobie załatwisz-naprawisz,ale to nie jest nawet połowa tego co by zapłacili w warsztacie na rachunki wiec im na rękę a tylny bok i drzwi są drogie i nie ma w zamienniku stad taka wycena :mrgreen: jak byś miał uszkodzony przód było by inaczej bo wszystko w zamienniku np. błotnik 100zl.-kupisz ładny używany w tej cenie ? :mrgreen: