No właśnie, ciągle słyszę takie odpowiedzi, że koszt wymiany paska nie jest porównywalny z remontem silnika. Ha, jakież to oczywiste, kto by pomyślał. To ja wolę być zdrowy, piękny i bogaty niż chory brzydki i biedny - no kto by pomyślał.bartez55 pisze:Z paskiem to jest historia taka, że koszt nowego paska jest nieporównywalnie mniejszy niż koszt remontu silnika w przypadku jego zerwania. Dlatego ja na przykład bym założył nowy.
Co takiego ma wpływ na ten pasek, że on nie wytrzyma łącznie, powiedzmy, 90 tys km?
Skład chemiczny paska zmienia się gdy go zdemontujemy, czy może myszy go podgryzają a może po prostu strzeli focha i nie będzie kręcił wałkiem rozrządu czy pompą wody.
Załóżmy, że pasek wraca na to samo miejsce, w tym samym kierunku będzie pracował, napinacz tak samo będzie ustawiony. To co na niego będzie miało taki wpływ, że strzeli jak gumka w majtkach?
Czy może po prostu , jak wspomniałem, wymienia się go by za jakiś czas nie trzeba było znów rozbierać auta, ale jeśli miałbym wymieniać kompletny rozrząd dopiero za 2 lata to mogę auto rozebrać jeszcze raz.
