Strona 2 z 2

: ndz wrz 02, 2012 16:09
autor: wulkan
ok posprawdzam, a jeśli 'zjarana pompka' to wywali mi zas ten bezpiecznik lub spali cos dalej.. :(
kurcze a dziś patrzyłem w markecie na bezpieczniki i sobie nie kupiłem hehe

: ndz wrz 02, 2012 16:20
autor: Cesarz
ja mam zjarana pompke... pali bezpiecznik jak tylko rusze manetka

: ndz wrz 02, 2012 16:44
autor: wulkan
a ten bezpiecznik jest tylko od tego?

: ndz wrz 02, 2012 19:55
autor: jeżu
wulkan pisze:a ten bezpiecznik jest tylko od tego?
Tak

Czemu go nie wymienisz i nie spróbujesz. Od tego są bezpieczniki by się przepalały gdy coś prawidłowo nie zadziała. Będziesz miał odpowiedź czym należy sie zająć jak się spali ponownie. A może będzie znowu wszystko działało?

: ndz wrz 02, 2012 20:20
autor: wulkan
no wiem wiem, tylko akurat kawałek do furaka i z czasem różnie, a z bezpiecznikami to różnie przecież, raz zadziała i strzeli, a raz pójdzie dalej ;p

i tak najpierw musze sie w nie zaopatrzyc bo pogubiłem hehe

: pn wrz 03, 2012 09:28
autor: aki
u mnie także bezpiecznik był spalony, ale profilaktycznie wymieniłem także pompkę. Teraz wszystko śmiga :) Jestem na etapie podmiany wężyków do spryskiwaczy pod maską, gdyż jeden mi pękł.

: pn wrz 03, 2012 13:38
autor: nico21
wulkan,

Jak po wymianie bezpiecznika spróbujesz spryskać lampy i ci go ponownie spali to na bank masz zwalona pompkę - aha musisz mieć załączone światła żeby spryski działały.
U mnie było tak samo - okazało się że pompka się rozszczelniła wewnątrz i płyn dostał się do uzwojenia i było zwarcie wraz z korozją. Niestety do jej wymiany trzeba zdemontować zderzak, ale nie jest z tym dużo roboty. Jak będziesz miał już zamontowaną pompkę to sprawdź działanie bez zakładania zderzaka (tylko podepnij go elektrycznie i wężyki"), gdyż często lubią wyskakiwać złączki wężyków z pompki. Jak wsjo będzie oki to montuj całość do kupy :)

: ndz wrz 09, 2012 18:11
autor: wulkan
wracam do tematu bo znowu miałem czas się tym zająć/pogrzebać...

no i okazało się, że bezpiecznik odpowiedzialny za to jest ok, z ciekawości zacząłem przedzwaniać wszystkie dolne bezpieczniki i bezpiecznik nr 42 okazał się spalony, wymieniłem go i... dalej nic, chociaż po kilku dniach jazdy zapiąłem zaś kompa i mase błędów w elektryce wystąpiło, skasowałem je dziś i nie powróciły, dziś juz nie jeździłem nigdzie ale jak tylko znowu będzie autko w użyciu to zapne testy i zobacze czy błędy powrócą, może ten bezpiecznik coś miesza tylko czemu 42 a nie 53 ??? no i wg manuala jarry'ego (mini leksykon) powinien tam być bezpiecznik 15A a był 20A no i skopcony :( no ale może w b6 więcej ustrojstwa napakowane i może takowy duży bezpiecznik musi tam być

może na zlocie bedzie chwila looknąć na to ustrojstwo ;)

[ Dodano: Pon Wrz 10, 2012 12:16 ]
problem rozwiązany, po skasowaniu wszystkich błędów i wymianie tego 'innego' bezpiecznika wydaje się być wszystko ok, błędów nie ma, spryski się wysuwają i działają (muszą być włączone światła - wczoraj o tym zapomniałem) - thx za pomoc :)