Strona 2 z 2
: ndz mar 10, 2013 16:32
autor: Tomas
lock00 pisze:Tomas, jak idziesz złożyć skarge, to komendant Ci daje sam pisemko bo to jego obowiązek,które masz wypełnić razem z nim, oczywiście możesz iść w kilka osób, lub jeśli masz litość nie wypełniać tylko porozmawiać z nim,męska rozmowa, aby sie tej sprawie przyjrzał ,przyjął do wiadomości,a wtedy rzadne postępowanie nie jest robione
Owszem, to jest protokół ze złożenia skargi.
Ale z tego co pisze
rock to mamy tu do czynienia z poważnym zaniedbaniem i to wielokrotnym, skoro nie podjęto interwencji kilkukrotnie.
Męska rozmowa, hmm no cóż, sąsiad nie daje żyć, imprezuje śmiej Ci się w twarz a policja zaniedbuje dyscyplinowanie takiego delikwenta. Dla mnie nie ma czasu i szans na pogawędki. Powtórzę raz jeszcze ręka rękę myje. Oficjalny tryb i tylko pisemnie.
: ndz mar 10, 2013 17:58
autor: jarry
absolutnie nie sugeruję żadnego zalewania sąsiada
: ndz mar 10, 2013 19:12
autor: marcelid
W moim city jeśli zgłaszający nie jest anonimowy

to pierwszy raz pouczenie, drugi mandat 500 zł, a kolejne kończą się już wnioskiem do Sądu ... nieraz pozwolę sobie ich (Policjantó) "poczajnikować" stąd moja wiedza odnośnie postępowania.
: ndz mar 10, 2013 19:12
autor: cheles
Marek,
Jak jeszcze raz koleś poimprezuje to rano będzie miał kaca. Więc pobaw się domofonem, dzwonkiem, podobnie jak zrobiła to małżonka mojego kumpla. Kolega imieniny potrafił i trzy dni obchodzić i kiedyś z pracy musieliśmy go na chatę odcholować do domu, to był piątek, a w sobotę o poranku, jego żona "przetachała" do sypialni kolumny (a były duże) wzmacniacz i ustawiła to obok łóżka efekt domyślcie się sami.
A tak na poważnie, sprawdziłbym u dewelopera, czy koleś wynajmuje jeżeli tak to cynk właścicielowi, że policja parę razy była i tyle. I najważniejsze a co na to pozostali sąsiedzi?
: ndz mar 10, 2013 22:29
autor: rock4
Dzięki Wam wszystkim za powyższe słowa... przynajmniej wiem, że każdy w życiu musi przejść podobne historie

Jak czytałem historię Roberta, to też pierwsze co mi przyszło do głowy (zupełnie jak Michałowi), że sugeruje zalanie "sympatycznego" sąsiada.

Było by to o tyle trudne, że sąsiadujemy ścianami, a nie podłogą
Z informacji zasłyszanych od sąsiada, po opuszczeniu jego mieszkania przez Policję, dowiedziałem się że dostał 200zł mandatu.
Co do własności mieszkania to wiem, że ów sąsiad jest właścicielem (nie żadnym wynajmującym) więc pozbycie się jego nie będzie takie proste.
cheles pisze:...I najważniejsze a co na to pozostali sąsiedzi?
Tak jak wspomniałem w pierwszym poście kamienicę zamieszkuje 6 rodzin, z czego 3 (+ja) ma identyko zdanie co moje (ostatni musi zagryźć zęby i siedzieć cicho nie opowiadając się za żadną stroną - ale mniejsza z tym). Niestety, tylko ja mam odwagę by teraz dzwonić na Policję, a wcześniej próbować z sąsiadem rozmawiać (niestety bezskutecznie).
: ndz mar 10, 2013 22:40
autor: lock00
zrob jak pisze
cheles, ode mnie znajomi też tak robili , a najgorsze było jak ten delikwent wracał z pracy z nocki, a caly dzien kapela grała

, oczywiscie jestes czysty bo to nie godzina nocna

: ndz mar 10, 2013 22:53
autor: rock4
nawiązując do nocek, które poruszył lock00 - sąsiad pracuje na zmiany.
Wczoraj, między wyzwiskami jakie leciały pod moim adresem gdy (jak podejrzewam) na stoliku sąsiada leżał już mandat, wygrażał się że jak wróci z nocki i usłyszy płacz dziecka od razu dzwoni na Policję - bo on chce mieć spokój... pękałem ze śmiechu z żoną.
Nawet nie wiecie, jaki "żal" dzisiaj noszę, że nie spotkałem sąsiada podczas niedzielnego spaceru...
: ndz mar 10, 2013 23:34
autor: QQRYDZA
Mowie ci rock wal w ryj a później tłumacz o co biega

: pn mar 11, 2013 00:34
autor: jarry
mój też przez ścianę

: śr mar 13, 2013 05:46
autor: Iza_30
Witam,
będzie nieskładnie ze wzgledu na porę. Pomimo, że jestem kobietą to danie w ryj (lub postraszenie) może być jakimś rozwiązaniem. Na chama zadziałają tylko chamskie sposoby.
Ja mam sposób podobny do sposobu @Chelesa.
Z jakieś piosenki wycinam malutki fragmencik - tak aby tp było uderzenie basów.
W programie do obróbki mp3 powtarzam to uderzenie w jakims przedziale czasowym. Robie z tego np. 30 min z uderzeniem co jakis czas. Zgrywam na odtwarzacz mp3. Na szafie ustawiam piramidkę ksiażek, na to stawiam subwoofer (nieduży taki mam) (a na szafie bo wk****ją mnie sąsiedzi na górze) . Podłaczam do subwoofera mp3 ustawione na powtarzanie pliku i udaję się na dłuuuugi spacer. Muzyka nie gra....tylko co kilknaście - kiladziesiąt sekund jest pojedyncze łupniecie...Taka wk****ca częstotliwość powtarzania
: śr mar 13, 2013 14:38
autor: Tomas
Iza, dobre

: śr mar 13, 2013 14:46
autor: aawol
heh dobry sposób... ja kilka lat temu kupiłem mieszkanie na wynajem. Zaczęło się od remontu - kochani sąsiedzi wzywali mi policję codziennie pomimo że obszedłem i przeprosiłem i starałem się robić tylko to co konieczne i w miarę cicho. Kiedy jednak straciłem cierpliwość zacząłem się odgrywać - poniedziałek godzina 6:10 rano młot udarowy oparty o metalową płytę na podłodze..... co najmniej 5 minut, potem cały dzionek cichutkie szpachlowanie ścian, malowanie, montaże aż do 21:45 i znowu młot ..... w dni powszednie przez 2 tygodnie miałem taką robotę .... Jako że nie miszkałem tam na stałe mogli mi skoczyć.... a dzielnicowego pogoniłem w końcu papierem zgłoszenia remontu do sp-ni. Poza ciszą nocną rodeo - jakby nie było remont kapitalny... Prestiżowa dzielnica krakowa a ludzie tam mieszkają że szkoda gadać.
Nie ma jak na wsi - najbliższy sąsiad 100 metrów dalej - ledwo słyszę jak mnie na kielicha woła....
: śr mar 13, 2013 15:32
autor: Cesarz
aawol pisze:Nie ma jak na wsi - najbliższy sąsiad 100 metrów dalej - ledwo słyszę jak mnie na kielicha woła....
No to faktycznie strach że mozna nie usłyszeć

: śr mar 13, 2013 16:54
autor: jarry
też nie nosisz czapki na statku
Morze Północne, lodowaty wicher duje jak cholera.
Na pokładzie statku stoi dwóch marynarzy.
W taką pogodę z gołą głową? Gdzie masz swoje nauszniki?
Od czasu nieszczęśliwego wypadku już ich nie noszę.
Jakiego nieszczęśliwego wypadku??
Kumpel zapraszał na wódkę, a ja nie słyszałem…
: śr mar 13, 2013 21:05
autor: Cesarz
Robert ja to mam przekichane bo w sluchawkach ochronnych pracuje... No i prohibicja jest