Strona 2 z 11

: śr kwie 17, 2013 08:05
autor: cheles
niko02,
Nie narzekaj na zakupy autko w sam raz. A gościowi powinni w firmie służbowe autko zabrać.

: śr kwie 17, 2013 08:17
autor: jarry
Obrazek

do końca nie wiem czy to wynik stresu czy naturalnej pogody ducha ale Michał nie wyglądał na specjalnie zdołowanego :)

być może myślał co by było gdyby nie miał takiego refleksu albo gdyby uczestnicy kolizji jechali nie 40km/h tylko np. 60km/h

: śr kwie 17, 2013 08:21
autor: cheles
Jarry stresik pewnie był krótko.
Mi jak babka mi wjechała w cztery litery to nawet nie odczułem stresu tylko chęć zatłuczenia babska na asfalcie. :brawa:
ale przeżyła bo dzięki niej klapę wymieniłem na jej koszt.
Dobrze, że Michał jechał rozważnie i nic się nim nie stało. To jest najważniejsze :piwo:

P.S A tak to mnie zastanawia znalazłeś się na miejscu kolizji przypadkiem i to z aparatem foto - no to podejrzane, podejrzane ;)

: śr kwie 17, 2013 08:28
autor: jarry
odkryłeś nas :brawa:

prawda jest taka że Michał miał ryskę na feldze i zamiast ją malować postanowił zapolować na "jelenia" żeby na jego koszt zrobić... wyszło jak wyszło czyli doszedł błotnik, drzwi, zderzak, zawieszenie i trochę bałaganu w komorze silnika ;)

żeby nie było... powyższa wypowiedź to ŻART :hahaha:

tak się złożyło, że kolizja miała miejsce kilometr od mojego domu, stąd wyszła sesja foto, mam nadzieję że pierwsza i ostatnia w takich okolicznościach

: śr kwie 17, 2013 08:32
autor: cheles
Dokładnie - aparat tylko do zdjęć modyfikacji i spotkań forumowiczów. :piwo: Ja się przymierzam zrobić fotki jak wygląda moje autko po zimie i po czyszczeniu. W weekend wielkie sprzątanie, bo już nie mogę patrzyć na środek.

: śr kwie 17, 2013 09:19
autor: LYJO
niko02 najważniejsze, że Ty i Twoja rodzina nie ucierpiała! Że cali i zdrowi to się cieszymy.
Reszta to rzecz nabyta, choć wiadomo - szkoda...

Trzymaj się i powodzenia z naprawą!
:piwo:

: śr kwie 17, 2013 09:44
autor: Johny7205
niko02 dobrze, że się Wam nic nie stało i skończyło się jak skończyło dzięki Twojemu refleksowi i niewielkiej prędkości. Mój kolega miał podobne zdarzenie przy większej prędkości z busem, ktory rozpruł mu auto burtą na calej długości łącznie ze słupkiem środkowym.

Swoją drogą to umiejętnosci przedstawicieli handlowych w zakresie prowadzenia samochodu jak i handlowania sięgają dna od jakiegoś czasu. Wiem coś o tym. Przychodzi gościu, który chciałby być handlowcem bo mu się wydaje że to prosta robota no i oczywiście na pytanie o praktykę za kółkiem robi z siebie conajmniej Hołowczyca. W pierwszym miesiącu pracy auto ląduje w warsztacie.................w ciągu pól roku nie ma żadnej sprzedaży.................. ot specjaliści.

: śr kwie 17, 2013 14:13
autor: niko02
Mała pomyłka... Zastępcze to Yeti :)

: śr kwie 17, 2013 14:31
autor: Muti
niko02, szkoda że taka przygoda Ci się przydarzyła przed zlotem.. :|

Na pocieszenie powiem,że mam konkurenta :mrgreen: Touri wygląda na dopieszczonego :piwo:

: śr kwie 17, 2013 20:30
autor: CzarnaInez
Motyla noga to się narobiło :|
Najważniejsze że nikt nie ucierpiał :oki:

: czw kwie 18, 2013 10:08
autor: Dodi
szkoda, że poszło po kole bo tak uszkodzenia nie za duze... Michał, bierz Yeti i dawaj na zlot... wiadomo to nie "Turek" ale to też chodzi o spotkanie :piwo:

: czw kwie 18, 2013 10:17
autor: niko02
Próbowałem wczoraj zapakować Yeti, bo musiałem jechać do W-wy z małym ale niestety porażka. Nawet sam wózek nie wejdzie do bagażnika.
Jeżeli przyjadę, to Peugeot-em 807.
niko02, szkoda że taka przygoda Ci się przydarzyła przed zlotem.. :|

Na pocieszenie powiem,że mam konkurenta :mrgreen: Touri wygląda na dopieszczonego :piwo:
No był dopieszczony. Rano przed kraksą skończyłem po dwóch dniach detailingu woskować koła.

Rzeczoznawca dopiero w poniedziałek. Jeżeli okaże się, że auto można naprawiać, to raczej nikłe szanse, że do 1-go stanie na koła.

: czw kwie 18, 2013 10:22
autor: Dodi
niko02 pisze:Próbowałem wczoraj zapakować Yeti, bo musiałem jechać do W-wy z małym ale niestety porażka. Nawet sam wózek nie wejdzie do bagażnika.
takie to małe cholerstwo? :>
niko02 pisze:Jeżeli przyjadę, to Peugeotem 807.
z powyższego zdania usunąłbym słowo "jeżeli" i "to"... :mrgreen:

: czw kwie 18, 2013 10:27
autor: Cesarz
Próbowałem wczoraj zapakować Yeti,
Hm, a ja sie kiedys zastanawiałem nad Yeti... ;)

: czw kwie 18, 2013 10:35
autor: niko02
Z zewnątrz wygląda na duże ale w środku ciasnota.
Do bagażnika Tourana wchodzi wózek, gondola i mnóstwo innych gratów, a do Yeti wszedł dół wózka dwie torby i parę drobiazgów.
Brakuje mi multifunkcji, BT, no i mocy...
Spalanie akceptowalne jak na 1.2 TSI 105KM to średnie na autostradzie (ok 100km) i przez miasta i miasteczka (70km) to około 6.3l - prędkość 110km/h i tzw. eko-driving.