Po ciężkiej walce z moim touranem, chwilach zwątpienia a momentami aż odrazy do tego samochodu nastąpił przełom

Temat się ciągnął bez końca o czym zresztą świadczy długość tego wątku i żadna z dotychczas postawionych diagnoz nie była trafiona

Ale samozaparcie, dociekliwość i własna ciekawość nie pozwoliła mi odpuścić.
Na samym początku chciałbym wszystkim podziękować, którzy włączyłi się do tej dyskusji i próbowali pomóc.
Jednak szczególne podziękowania i dozgonną wdzięczność kieruję do
Muti. To w sumie jego uwagi i wskazówki przyczyniły się do opanowania tematu i mobilizowały mnie w działaniach. Ten kto śledził wątek sam wie, że w pewnym momencie nastąpiło poniekąd wyczerpanie pomysłów na usunięcie usterki. Jednak Mateusz wziął sprawę w swoje ręce, stanowczo tupnął nogą i stwierdził "tak nie może być, to auto musi zacząć gadać".
Wymieniliśmy niezliczoną ilość wiadomości. robiłem akcje z bezpośrednim podłączeniem bańki z ropą do pompy vacum, obserwacja następnego dnia rano czy nie ma pęcherzy powietrza i próby odpalania na takim zestawie. Brak zauważalnej poprawy. Później jeszcze raz zamontowałem zaworki zwrotne na zasilaniu i powrocie z pompy vacum, czyszczenie i konserwacja punktów masowych aż wreszcie zamówiłem rozrusznik z S&S Valeo z potestówki.
Później dostosowywanie kołnierza i obudowy rozrusznika pod otwór w skrzyni biegów aby większy kołnierz (79 mm średnica) i większa zębatka 13 zębowa (34 mm) w stosunku do wymiarów oryginału (kołnierz 76 mm, zębatka 27 mm) wszedł do obudowy oraz zębatka podczas odpalania nachodziła na koło zamachowe.
Spokojnie z 10 razy ściągałem i zakładałem rozrusznik a efektów brak. Zębatka w momencie wyrzutu za Boga nie chciała wskoczyć na zamach. Cały czas full support ze strony
Muti-ego. Co się namordowałem, nakląłem przez weekend to wiem tylko ja. Wczoraj wieczorem już zwątpiłem w możliwość osiągnięcia celu i odpusciłem. Napiłem sie wódeczki

w między czasie Mateusz mnie oświecił i nakreślił dalszy plan działań. Dzisiaj skoro świt godz. 8:45 na lekkim kacu kontynuacja modyfikacji. Godzina 11:10, osadzenie rozrusznika w obudowie skrzyni.
11:15 szamański taniec szczęścia wokół auta
11:20 prezentacja odpalania dla całej rodziny
11:30 sąsiad chce takiej samej modyfikacji u siebie w passacie
WRESZCIE MAM NORMALNIE ODPALAJĄCE AUTO!!!
jutro dodam foty jak wygląda rozrusznik po modyfikacji i wrzucę jakiś filmik z odpalania