Oferty sprzedaży Touranów- oceny, komentarze 2011-2014
-
kzyhoo
- Początkujący
- Posty: 17
- Rejestracja: wt cze 12, 2012 17:49
- Auto:: Touran
- Imię::
- Lokalizacja: Kielce
A co powiecie na tego
http://otomoto.pl/volkswagen-touran-7-o ... 47697.html
Sprawdziłem czujnikiem i wyszlo ze bylo malowane tylko prawe nadkole. Ale dziwne jak dla mnie bo gosc pokazuje ksiazke serwisowa a tam pieczatki z francuskich stacji a samochod z Niemiec - chyba ze to normalne? Mam jeszcze jedno pytanko przygladam sie silnikom i nietkore 1.9 maja wlew oleju z prawej strony a inne z lewej, czym jest to spowodowane czy to normalne jakies inne opcje czy ktos cos sciemnia ?
http://otomoto.pl/volkswagen-touran-7-o ... 47697.html
Sprawdziłem czujnikiem i wyszlo ze bylo malowane tylko prawe nadkole. Ale dziwne jak dla mnie bo gosc pokazuje ksiazke serwisowa a tam pieczatki z francuskich stacji a samochod z Niemiec - chyba ze to normalne? Mam jeszcze jedno pytanko przygladam sie silnikom i nietkore 1.9 maja wlew oleju z prawej strony a inne z lewej, czym jest to spowodowane czy to normalne jakies inne opcje czy ktos cos sciemnia ?
-
sergiusz
- Przeglądacz
- Posty: 100
- Rejestracja: pn lip 18, 2011 18:43
- Auto:: Touran
- Imię::
- Lokalizacja: Sosnowiec
Tak czytam te wypowiedzi i powiem Wam że naprawdę można się pośmiać.
Wszyscy szukają auta jak najtańszego i żeby był z full wypasem,nie bity i miał przebieg 89000km.
Trzeba mieć nie złego farta żeby takie auto znaleźć i zdarza się to 1/1000.
Czy niemiec czy belg itp nie jest głupi i dobrego auta nie sprzeda,kupujac auto liczy sie z tym że będzie nim jeździł i tyle.Poszukajcie po niemieckich stronach samochodu i zobaczcie przebiegi 3-letnich diesli po 190-200kkm a u nas mają lat 5 może 8 i przebiegi 160kkm.
Nic mnie tak nie rozbraja jak człowiek kupujący auto pierwsze co to patrzy na licznik i jak jest za dużo najazdu to pójdzie i kupi jakieś padło bo miało mniej nakręcone.
Co do uszkodzeń to nie zdarzało Wam się że ktoś wjechał wam w tyłek albo coś obdarliście ??
I co wtedy auto trzeba oddać na złom??
Trzeba go dobrze zrobić i dalej nim jeździć.
Jak kupisz od handlarza to licz się z tym że auto będzie podpicowane i robione po kosztach bo handlarz musi na tym zarobić!!
A jak chcecie wybrać kolor,wyposażenie żeby nie był brudny ,nie po wycierany to trzeba udać się do salonu i zamówić sobie nowe auto i być szczęśliwym.
Ja osobiście wolę kupić auto którego element był pomalowany ewentualnie wymieniony,auto które ma najazdu 230kkm ale ma pewną historie serwisową ew.(paragony,faktury itp. na wymieniane podzespoły),stłuczka każdemu może się zdarzyć.
Ile osób po zakupie auta serwisuje je w autoryzowanych stacjach może kilka %. Bo wynika z tego że jak nie to raczej macie nikłe szanse na jego sprzedaż.
Więc zróbcie sobie "rachunek sumienia" i przemyślcie czy sami będziecie auto serwisować czy naprawiać je u znajomych.
Ludzie niestety sami zmuszają handlarzy do takich "wałków" i takie jest moje zdanie.
Trzeba szukać,sprawdzać i oglądać ale trochę realizmu trzeba mieć. A jak chcecie żeby auto miało przebieg rzędu 120 kkm to powiedzcie o tym sprzedającemu i załatwi Wam to od ręki w 30 min
Wszyscy szukają auta jak najtańszego i żeby był z full wypasem,nie bity i miał przebieg 89000km.
Trzeba mieć nie złego farta żeby takie auto znaleźć i zdarza się to 1/1000.
Czy niemiec czy belg itp nie jest głupi i dobrego auta nie sprzeda,kupujac auto liczy sie z tym że będzie nim jeździł i tyle.Poszukajcie po niemieckich stronach samochodu i zobaczcie przebiegi 3-letnich diesli po 190-200kkm a u nas mają lat 5 może 8 i przebiegi 160kkm.
Nic mnie tak nie rozbraja jak człowiek kupujący auto pierwsze co to patrzy na licznik i jak jest za dużo najazdu to pójdzie i kupi jakieś padło bo miało mniej nakręcone.
Co do uszkodzeń to nie zdarzało Wam się że ktoś wjechał wam w tyłek albo coś obdarliście ??
I co wtedy auto trzeba oddać na złom??
Trzeba go dobrze zrobić i dalej nim jeździć.
Jak kupisz od handlarza to licz się z tym że auto będzie podpicowane i robione po kosztach bo handlarz musi na tym zarobić!!
A jak chcecie wybrać kolor,wyposażenie żeby nie był brudny ,nie po wycierany to trzeba udać się do salonu i zamówić sobie nowe auto i być szczęśliwym.
Ja osobiście wolę kupić auto którego element był pomalowany ewentualnie wymieniony,auto które ma najazdu 230kkm ale ma pewną historie serwisową ew.(paragony,faktury itp. na wymieniane podzespoły),stłuczka każdemu może się zdarzyć.
Ile osób po zakupie auta serwisuje je w autoryzowanych stacjach może kilka %. Bo wynika z tego że jak nie to raczej macie nikłe szanse na jego sprzedaż.
Więc zróbcie sobie "rachunek sumienia" i przemyślcie czy sami będziecie auto serwisować czy naprawiać je u znajomych.
Ludzie niestety sami zmuszają handlarzy do takich "wałków" i takie jest moje zdanie.
Trzeba szukać,sprawdzać i oglądać ale trochę realizmu trzeba mieć. A jak chcecie żeby auto miało przebieg rzędu 120 kkm to powiedzcie o tym sprzedającemu i załatwi Wam to od ręki w 30 min
Używam polskich znaków - bo w końcu to ma znaczenie, czy robisz komuś łaskę czy też laskę...
- cheles
- Władca postów
- Posty: 5009
- Rejestracja: pn cze 06, 2011 17:52
- Auto:: Conceptline, 1.6 z 2009
- Imię:: Leszek
- Lokalizacja: WAWA - MAZ
- Podziękował: 33 razy
- Otrzymał podziękowań: 129 razy
sergiusz,
Powiem szczerze pojechałeś po całości - ale napisałeś prawdę do bólu. Dodać jeszcze by należało, chcesz mieć w miarę sprawnę i sprawdzone auto, poszukaj po znajomych, którzy dbają o auta to w pierwszej kolejności.
Do PL handlarze sprowadzają "prawie złom" i odpicują, żeby mieć przebicie na sprzedaży. Kto później będzie się sądził z handlarzem, nikt sprzeda następnemu "frajerowi".
Powiem szczerze pojechałeś po całości - ale napisałeś prawdę do bólu. Dodać jeszcze by należało, chcesz mieć w miarę sprawnę i sprawdzone auto, poszukaj po znajomych, którzy dbają o auta to w pierwszej kolejności.
Do PL handlarze sprowadzają "prawie złom" i odpicują, żeby mieć przebicie na sprzedaży. Kto później będzie się sądził z handlarzem, nikt sprzeda następnemu "frajerowi".
- aki
- Władca postów
- Posty: 2937
- Rejestracja: czw lip 21, 2011 19:59
- Auto:: VW/AUDI
- Imię:: Artur
- Lokalizacja: LEDZINY/LUDWIGSHAFEN
- Podziękował: 5 razy
- Otrzymał podziękowań: 40 razy
sergiusz tutaj masz rację ale takich jak ty jest naprawde tyle ile tych okazji na rynku. Handluje autami jeżeli można tak to nazwać, nie mam na tym kokosów, poprostu lube zmieniać auta i tyle, każdy kto przyjedzie kupić zawsze się do czegoś przyczepi to tu małe przetarcie, to dużo nalatane, to za drogie, głowa boli, jeszcze w życiu nie cofnołem licznika i tego nie zrobie gdyż sam siebie bym oszukał.
To co jest na polskim rynku jak już pisałem to 99% auta poflotowe, a pewną historią, kupione za granica za groszę bo miały nalatane późnie odpicowane i sprzedają jako igły.
cheles ma racje gdyby klinet walczył o swoje wtedy każdy handlarz miał by obawy czy cofać i cyganić kupującego, a tego nie ma i zyjemy dalej w oszustwie.
To co jest na polskim rynku jak już pisałem to 99% auta poflotowe, a pewną historią, kupione za granica za groszę bo miały nalatane późnie odpicowane i sprzedają jako igły.
cheles ma racje gdyby klinet walczył o swoje wtedy każdy handlarz miał by obawy czy cofać i cyganić kupującego, a tego nie ma i zyjemy dalej w oszustwie.
-
sergiusz
- Przeglądacz
- Posty: 100
- Rejestracja: pn lip 18, 2011 18:43
- Auto:: Touran
- Imię::
- Lokalizacja: Sosnowiec
Trochę mi się wczoraj język rozkręcił
ale tak to jest.
Sam wiem jak sprzedawałem swoje samochody ,ludzie przyczepiają się do byle czego nie jednokrotnie nie mając o tym pojęcia.
Kiedyś sprzedając Passata trafiłem na gościa ,który przyjechał ze szwagrami,bratem i pieron wie z kim jeszcze.Słuchajcie jeden od drugiego mądrzejszy pokazywali mi gdzie auto było malowane i jak to nie musiało być rozbite itd. natomiast błotnika ,który faktycznie był malowany nie wskazali
i tak raz to ,raz to a z ceny trzeba zbić... słuchajcie po 15 min wyciągnąłem kluczyk ze stacyjki ,zamknąłem auto powiedziałem "żegnam" i poszedłem do domu.
Moglibyście zobaczyć ich miny:)
Dzwonili do mnie za jakieś 20 min że biorą auto za tą cenę którą podałem bez negocjacji ale niestety tak mnie wku..rzyli że powiedziałem NIE !
Za dwa dni trafił się następny klient i wziął auto bez dyskusji:)pooglądał paragony,rachunki daty zakupu i wymiany danych częsci bazując na zwykłej książce "serwisowej" które można otrzymac w każdym warsztacie.I zadowolony dzwonił do mnie na święta Wielkanocne żeby złożyć mi życzenia.
I takich ludzi trzeba szanować.
Sam wiem jak sprzedawałem swoje samochody ,ludzie przyczepiają się do byle czego nie jednokrotnie nie mając o tym pojęcia.
Kiedyś sprzedając Passata trafiłem na gościa ,który przyjechał ze szwagrami,bratem i pieron wie z kim jeszcze.Słuchajcie jeden od drugiego mądrzejszy pokazywali mi gdzie auto było malowane i jak to nie musiało być rozbite itd. natomiast błotnika ,który faktycznie był malowany nie wskazali
Moglibyście zobaczyć ich miny:)
Dzwonili do mnie za jakieś 20 min że biorą auto za tą cenę którą podałem bez negocjacji ale niestety tak mnie wku..rzyli że powiedziałem NIE !
Za dwa dni trafił się następny klient i wziął auto bez dyskusji:)pooglądał paragony,rachunki daty zakupu i wymiany danych częsci bazując na zwykłej książce "serwisowej" które można otrzymac w każdym warsztacie.I zadowolony dzwonił do mnie na święta Wielkanocne żeby złożyć mi życzenia.
I takich ludzi trzeba szanować.
Używam polskich znaków - bo w końcu to ma znaczenie, czy robisz komuś łaskę czy też laskę...
- niko02
- Władca postów
- Posty: 4501
- Rejestracja: sob lip 16, 2011 15:00
- Auto:: BKD 2004r. 207KM 470Nm
- Imię:: Michał
- Lokalizacja: Szadek/Łódź/Warszawa
- Podziękował: 384 razy
- Otrzymał podziękowań: 325 razy
Dlatego ja też uważam, że własna dokumentacja jest najlepsza.sergiusz pisze:pooglądał paragony,rachunki daty zakupu i wymiany danych częsci bazując na zwykłej książce "serwisowej" które można otrzymac w każdym warsztacie.I zadowolony dzwonił do mnie na święta Wielkanocne żeby złożyć mi życzenia.
I takich ludzi trzeba szanować.
Wszystkie rachunki, paragony, faktury, książka serwisowa w jednym warsztacie, sumiennie wypełniana i do tego dokumentacja zdjęciowa i zainteresowana osoba kupi bez problemu. Oczywiście taka, która wie, że kupuje samochód używany.
- cheles
- Władca postów
- Posty: 5009
- Rejestracja: pn cze 06, 2011 17:52
- Auto:: Conceptline, 1.6 z 2009
- Imię:: Leszek
- Lokalizacja: WAWA - MAZ
- Podziękował: 33 razy
- Otrzymał podziękowań: 129 razy
Widzę, że nie tylko ja zbieram, każdą fakturę za wszystko co robiłem przy aucie, przez cały okres, dlatego jak sprzedawałem poprzednie auto nie miałem żadnych problemów.niko02 pisze:Dlatego ja też uważam, że własna dokumentacja jest najlepsza.sergiusz pisze:pooglądał paragony,rachunki daty zakupu i wymiany danych częsci bazując na zwykłej książce "serwisowej" które można otrzymac w każdym warsztacie.I zadowolony dzwonił do mnie na święta Wielkanocne żeby złożyć mi życzenia.
I takich ludzi trzeba szanować.
Wszystkie rachunki, paragony, faktury, książka serwisowa w jednym warsztacie, sumiennie wypełniana i do tego dokumentacja zdjęciowa i zainteresowana osoba kupi bez problemu. Oczywiście taka, która wie, że kupuje samochód używany.
- cheles
- Władca postów
- Posty: 5009
- Rejestracja: pn cze 06, 2011 17:52
- Auto:: Conceptline, 1.6 z 2009
- Imię:: Leszek
- Lokalizacja: WAWA - MAZ
- Podziękował: 33 razy
- Otrzymał podziękowań: 129 razy
Ja miałem układ w ASO Skody zawsze była zniżka wpisywali i łączyli rabat flotowy z czymś tam jeszcze, nie wnikałem za bardzo jak to robią bo zniżkę miałem jakieś 50% na części na robociznę. Więc jak dla mnie opłacało się robić u nich. Oczywiście przeglądy i jakieś większe awarie.lock00 pisze:Ja znowu sam wpisuje w ksiazke co robilem ,dla swojej info,i moze dla kogos w przyszlosci,zawsze naklejka poparte,faktur nie zbieram bo po co przeplacac

