mikel24081 pisze:Na forum jest "parę" osób z Wawki, podpytaj o sprawdzonego mechanika, chyba że podjedziesz do Częstochowy to Ci polecę Super gościa.

A nawiasem mądry mechanik sam Ci powie że to czy tamto trzeba założyć nowe, albo nie...
Cześć mikel24081, możesz mi podać namiar na tego "Super gościa" z Częstochowy ?
Mam podobny problem z uciekającym płynem chłodzącym w silniku 2.0 TDI BKD. Problem pojawił się w ubiegłym roku podczas powrotu z wakacji we Włoszech. Autko było dość mocno obciążone (5 os. + bagaże) i jadąc po górskich serpentynach, w pewnym momencie na wyświetlaczu pojawił się komunikat STOP. Zatrzymałem się i poczekałem aż silnik trochę przestygnie i dolałem płynu. Nie przejmowałem się tym specjalnie, bo myślałem że przy temp. powietrza pow. 34 st. i sporym obciążeniu mogło dojść do lekkiego ubytku płynu. Jednakże po przejechaniu ok. 900 km, ponownie wyświetlił się komunikat STOP i ponownie musiałem dolać ok. 0,5 l płynu. Po powrocie do domu przejrzałem wszystkie węże i chłodnice, ale nie było widać na nich żadnych wycieków. Udałem się więc do mojego mechanika, który stwierdził, że najprawdopodobniej do wymiany jest chłodniczka recylkulacji spalin. Mechanik chłodniczkę wymienił, ale niestety problem pozostał. Ogólnie wyciek nie jest zbyt wielki, bo mniej więcej co tydzień, musze dolać ok. 0,5l płynu, ale jest to dość denerwujące. Poczytałem trochę na różnych forach, że silniki 2.0 TDI mają wadę fabryczną w postaci mikropęknięć głowicy i modlę się żeby to nie było to. Zimą nie miałem żadnych problemów z odpalaniem samochodu, nawet przy mrozach pow. 15 st. C, poza tym że momentami bardzo kopcił na biało. Sprawdzałem czy na bagnecie nie ma jakiejś mazi, ale nic nie zaobserwowałem. Sprawdzałem też czy w zbiorniczku płynu chłodniczego nie ma żadnych osadów, czy śladów oleju ale też nic nie znalazłem.
Dzisiaj zamówiłem na alledrogo tester do sprawdzania szczelności głowicy, który zakłada się na zbiorniczek płynu chłodniczego i jeżeli głowica jest pęknięta, to płyn w testerze pod wpływem CO2 ze spalin przedostających się do płynu chłodniczego powinien zmienić kolor. Mam jednak nadzieję, że to nie jest głowica, bo z tego co się orientowałem to koszt jej naprawy to ok. 3.000 zł (spawanie mikropęknięć i utwardzanie głowicy u Piętki we Wrocławiu+ obróbka ułożyskowania wałka rozrządu + planowanie + uszczelka + płyn chłodniczy, olej, itd.).