też czekam na odpowiedź...rock4 pisze:co masz na myśli pisząc "opony sportowe" marka, model, wielkość, szerokość itp.
rock4, slicki
rock4 pisze:Ja np. słysząc informacje "opony sportowe" nasuwają mi się slickia wątpię byś je miał zamontowane.
Raczej nie słyszałem, żeby Potenzy jaki inne opony ząbkowały przy przednionapędowcupiotrek_jetta pisze:A tak całkiem serio to mam Bridgestone Potenza 225/45 R17 91 W RE 050 TL
[Motyla noga] co???piotrek_jetta pisze:W serwisie powiedziano mi, że takie opony mogą się ząbkować m.in. z powodu tego, że jeździ się pustym autem.
Bridgestone potenza RE 050. Potwierdzam i kilku kolegów również. W moim przypadku 2 sezony (niecałe 35 000 km) i do śmieci. Trzymały super, jeździły super, trakcja perfekcyjna, ale tylko pierwszy sezon. Pod koniec drugiego nie dało się już jeździć wcale - potworny hałas, znacznie pogorszenie właściwości jezdnych, choć bieżnika jeszcze było trochę (nie osiągnęły punktów kontrolnych). No ale coś, za coś.piotrek_jetta pisze:A tak całkiem serio to mam Bridgestone Potenza 225/45 R17 91 W RE 050 TL
AZIK pisze:co???98 % społeczeństwa jeździ pustym "autem" na codzień i jakoś rzadko spotykam problem wyząbkowania opon.... piotrek_jetta albo w tym serwisie pracują same barany albo już nie sugeruj się niczym co Ci tam powiedzą... jedź do Magro lub Inter-Welma, bo za niedługo wyjedziesz z tej Nomy z przekonaniem, że wszystko co masz zepsute i spiepszone przez serwisantów to tylko Twoja wina łącznie z efektem cieplarnianym na kuli ziemskiej
A próbowałeś może coś z tym robić? Walczyć o jakąś wymiane czy cokolwiek? Będę wdzięczny za jakąkolwiek wskazówke.KriSSo pisze:Bridgestone potenza RE 050. Potwierdzam i kilku kolegów również. W moim przypadku 2 sezony (niecałe 35 000 km) i do śmieci. Trzymały super, jeździły super, trakcja perfekcyjna, ale tylko pierwszy sezon. Pod koniec drugiego nie dało się już jeździć wcale - potworny hałas, znacznie pogorszenie właściwości jezdnych, choć bieżnika jeszcze było trochę (nie osiągnęły punktów kontrolnych). No ale coś, za coś.piotrek_jetta pisze:A tak całkiem serio to mam Bridgestone Potenza 225/45 R17 91 W RE 050 TL
No i pojawia się pytanie, czy jeśli faktycznie tak jest, że to rozmiar opony ma znaczenie to powinna być na ten temat wzmianka w instrukcji/warunkach gwarancji czy też w jakimkolwiek innym dokumencie z którym Klient mógłby się zapoznać przed zakupem i podjąć odpowiednią decyzję czy kupić i ryzykować ząbkowanie, czy wziąć coś innego.KriSSo pisze:Ale chodzi o to, że konkretnie ten model RE 050 właśnie cechuje szybkie zużycie i ząbkowanie. Zdecydowanie dłużej żyją Turanza ER 300. Po tych RE 050 założyłem Vredesteina Sportrac 3 i bez porównania jeśli chodzi o trwałość. W RE 050 bieżnik znikał w oczach. Na obecnych już mam 30 000 km i żadnych problemów, a opony został jeszcze prawie hektar. Natomiast nie wiem, czy to nie jest czasem wina nie tylko opony, ale i rozmiaru. RE 050 miałem w rozmiarze 225/45/17, teraz mam 205/55/16 i naprawdę pińc razy lepiej się jeździ.
Nie, no co Ty. To jest według ekspertów normalny moment ich zużycia i właściwy przebieg. Są jak CHARTpiotrek_jetta pisze:A próbowałeś może coś z tym robić? Walczyć o jakąś wymiane czy cokolwiek? Będę wdzięczny za jakąkolwiek wskazówke.
No i właśnie o to chodzi. Skoro tak jest to po jaką cholere producent montuje to w dużym sedanie typu jetta wiedząc o tym, że za chwile się wyząbkują?KriSSo pisze:Te RE 050, a także ich następca, np S001 to gumy dla mocnych, szybkich autek, typu GOLF GTI itd. Nie nadają się dla osób latających jak ja - 1.9 TDI, którym zależy na przebiegach.
Bo dostał dobrą cenę od producenta i przytulił dla koncernu z tej okazji trochę kasiorki?piotrek_jetta pisze:No i właśnie o to chodzi. Skoro tak jest to po jaką cholere producent montuje to w dużym sedanie typu jetta wiedząc o tym, że za chwile się wyząbkują?
A Klient cierpi. moim zdaniem jeśli już dealer/producent/ASO zrzuca winę za wyząbkowanie fabrycznie zamontowanych opon na fakt, iż jeździ się pustym samochodem to powinien za to odpowiadać bo to on tam te opony zamontował nie informując Klienta, że jak kupuje auto to musi jeździć zawsze z obciążeniem, żeby opon nie zniszczyć.rock4 pisze:Bo dostał dobrą cenę od producenta i przytulił dla koncernu z tej okazji trochę kasiorki?
Napisz, ciekaw jestem efektów tego zamierzenia. Opony mają prawo być przy 30 000 km do wymiany. Mają dobre właściwości jezdne, poprawiają bezpieczeństwo, w zamian trwałość jest mniejsza i tyle. Tak samo, jak obecny mercedes nie przejeździ tyle, co stare W 124. Trzeba się z tym pogodzić. Wszystko teraz żyje krócej, prócz ludzipiotrek_jetta pisze:Ciekaw jestem czy gdybym napisał w tej sprawie do Bridgestona to uzyskałbym jakąś odpowiedź, która mogła by być podstawą do żądania wymiany opon przez serwis.