Kolega miał VW i mieszkał na parterze, postawił wieczorem auto pod oknem i autko wyparowało.
Tej samej nocy zginęły u nas w okolicy jeszcze dwa VW, potem kolega dużo razy chodził na komendę aż do zamknięcia postępowania.
A że autko było kilku letnie ubezpieczył je w AXA za około 1.2tyś zł, część pieniążków odzyskał i już nie kupił VW.
Według tego co opowiadał funkcjonariusz mówił że kradzież spowalnia tajny wyłącznik,
(np widziałem kiedyś aby uruchomić rozrusznik/auto gość naciskał dwa przyciski w radiu).
Lecz według statystyk najbardziej spowalniającym rozwiązaniem jest blokada mechaniczna, (własne rozwiązania, jak ktoś ma smykałkę) lub np:
ZEDAR.
I tu nasuwa się pytanko dla biegłych w "elektryce samochodowej", (oczywiście włącznik ukrywany według własnego uznania, nawet w podsufitce)
który obwód rozłączyć "Ściśle Tajnym Wyłącznikiem" aby nie spowodować uszkodzenia tego obwodu lub modułów sterujących
Jak i również aby nie generować np błędów dla komputera, by nam się auto nie zatrzymało na drodze

.
Jakie bezpieczne rozwiązania wyłącznikiem zastosować dla aut z silnikiem benzynowym i jakie dla ON,
np: czy rozłączenie pompy paliwa 1 (czy 2 jeśli jest) jest dobrym rozwiązaniem,
lub cewki zapłonowej, czy też pompy wtryskowej itp.