Strona 3 z 9

: śr kwie 03, 2013 12:32
autor: aki
radzik128, zawsze służę pomocą :)

: śr kwie 03, 2013 19:28
autor: marnon
radzik128 pisze:kod silnika tego szaraka to BKD niby najgorszy fakty czy mity a z VINem to do kogo
najgorszy?? ja bym polemizował - pompowtryski Bosha, brak DPFu itp sporo jest opinii o silnikach 2.0 ale ten BKD powoli wraca do łask, owszem pękające głowice się zdarzały, ale zapytaj Kowet ' a ma 240tyś BKD z DSG i sobie chwali...

tak jak piszą wszyscy tutaj, zależy jak trafisz, ale wg mnie lepiej wydać więcej niż najniższa cena na otomoto i wiedzieć co w aucie siedzi niż kupić jak najtaniej po to by później naprawiać za grube tysiące i jak tu aki np. pisze narzekać i pisać na forum jaki to VW chłam sprzedaje...

grunt to solidnie auto prześwietlić i mieć chłodną głowę przy zakupie. powodzenia :ok:

: śr kwie 03, 2013 22:12
autor: radzik128
chciec to nie zawsze móc :)

: czw kwie 04, 2013 07:20
autor: aki
nie polemizujmy :)

: czw kwie 04, 2013 10:39
autor: bdronka
marnon pisze:
radzik128 pisze:grunt to solidnie auto prześwietlić i mieć chłodną głowę przy zakupie. powodzenia :ok:
z tym czuje bedzie najwiekszy problem....
tourana planuje kupic w polowie maja, przerazaja mnie czasem informacje, ze ktos poszukiwal samochodu pol roku czy rok....

: czw kwie 04, 2013 10:47
autor: aki
czasami tak jest, gdyż taki mamy rynek.
już samo porównanie aut z niemieckiego rynku z naszymi powinno dać dużo do myślenia, pierwsze pytanie które się nasuwa to dlaczego mamy tak tanio, jak w Niemczech są inne ceny.

życzę powodzenia i udanego zakupu :)

: czw kwie 04, 2013 11:20
autor: bdronka
ja wychodze z założenia, że samochód sprzedaje sie z jakiegoś powodu...czyli tak czy siak będzie on na początku małą skarbonką, a to dwumasa, a to tarcze itp itd. mam tylko nadzieje, że nie kupie tourana powypadkowego czy składaka i dwukrotnie zmniejszonym przebiegiem...

są jednak i takie przypadki: dzwonie do gościa z ogłoszenia prywatnego i pytam dlaczego sprzedaje tak tanio tego tourana? (2007, 130kkm, niezły stan jak na zdjęciach), on na to: był za 35, ale 0 zainteresowanie, teraz jak kosztuje 29 telefony sie urywają...

jak sie zrobi cieplej wyjezdzam na poszukiwania z kompem, czujnikiem grubości lakieru i zaprzyjaźnionym mechanikiem

pamietam jednak że to co tanie nigdy nie jest dobre, jednak to co drogie nie zawsze musi być dobre...
dlatego szukająć rocznika 2007-2008 na początku wywalam tourany z najniższymi cenami (poniżej ~32k)

i badz tu człowkieku mądry, zdarzyć sie może okazja, a ja tu bede myslał co z tym touranem może być nie tak...przebieg sie zgadza, blachy ok, szyby ok, dokumenty ok....no to może zalany...albo kradziony i niezgłoszony itp itd......albo.......głowka pracuje:)

: czw kwie 04, 2013 11:29
autor: radzik128
dzwoniłem kiedyś do serwisu VW jak wyglada sprawdzenie auto pan odpowiedział że to co komputer pokaże to on powie a co do reszty to on gwarancji żadnej nie da bo musiał by go rozebrać do gołej śrubki także także samemu trzeba podjąć decyzje czy to ten czy nie

: czw kwie 04, 2013 11:56
autor: aki
radzik128 pisze:dzwoniłem kiedyś do serwisu VW jak wyglada sprawdzenie auto pan odpowiedział że to co komputer pokaże to on powie a co do reszty to on gwarancji żadnej nie da bo musiał by go rozebrać do gołej śrubki także także samemu trzeba podjąć decyzje czy to ten czy nie
radzik sprawdzenie w ASO wygląda tak, rezerwujesz termin, przyjeżdżasz na ASO w terminie który zarezerwowałeś, pracownik serwisu obchodzi z tobą samochód spisując uszkodzenia, zadrapania itp, foliuje kierownice narzuca folie serwisową na fotel i zabiera auto na warsztat.
Czas inspekcji od 1,5 - 2 godzin. Koszt 350 zł.
Po upływie ww. czasu zapraszają cię na warsztat (nie każdy serwis) no i wymieniają co jest nie tak, jak i pokazują wydruk z komputera. Możesz wtedy także poprosić o sprawdzenie wtryskiwaczy, bo tego nie robią. Nic więcej nie robią tylko czysty auto skan, pomiar grubości powłoki lakierniczej, i oględziny auta na podnośniku.
Wtrysków nie diagnozują na tej inspekcji przed zakupowej.

: czw kwie 04, 2013 11:56
autor: marekzu
bdronka pisze:był za 35, ale 0 zainteresowanie, teraz jak kosztuje 29 telefony sie urywają...
no taki ten nasz kraj dziwny - jesli sprzedaje auto bez ukrytej miny i chce za nie normalna cene - to nikt nie dzwoni - jak dam cene nizsza - to pytania co jest w nim nie tak ze ma niska cene - naszym rodakom zawsze cos nie pasuje - albo cena albo przebieg albo ze lakier na masce ma zaprakawki - mozna tak wymieniac bez konca - szukaj cos z srodka stawki cenowej - moze trafisz w cos co bedzie jezdzic bez wydatkow - moj byl 13 sprawdzony w ciagu 2 dni - wiec nie trzeba szukac pol roku - a jest ze mna juz 3,5 roku

: czw kwie 04, 2013 12:01
autor: aki
bdronka pisze:ja wychodze z założenia, że samochód sprzedaje sie z jakiegoś powodu...czyli tak czy siak będzie on na początku małą skarbonką, a to dwumasa, a to tarcze itp itd. mam tylko nadzieje, że nie kupie tourana powypadkowego czy składaka i dwukrotnie zmniejszonym przebiegiem...

są jednak i takie przypadki: dzwonie do gościa z ogłoszenia prywatnego i pytam dlaczego sprzedaje tak tanio tego tourana? (2007, 130kkm, niezły stan jak na zdjęciach), on na to: był za 35, ale 0 zainteresowanie, teraz jak kosztuje 29 telefony sie urywają...

jak sie zrobi cieplej wyjezdzam na poszukiwania z kompem, czujnikiem grubości lakieru i zaprzyjaźnionym mechanikiem

pamietam jednak że to co tanie nigdy nie jest dobre, jednak to co drogie nie zawsze musi być dobre...
dlatego szukająć rocznika 2007-2008 na początku wywalam tourany z najniższymi cenami (poniżej ~32k)

i badz tu człowkieku mądry, zdarzyć sie może okazja, a ja tu bede myslał co z tym touranem może być nie tak...przebieg sie zgadza, blachy ok, szyby ok, dokumenty ok....no to może zalany...albo kradziony i niezgłoszony itp itd......albo.......głowka pracuje:)
założenie masz dobre co do sprzedaży auta ale według mnie sprzedaje się jeszcze samochód gdy chce się kupić coś nowego mimo że to które sprzedajesz jest dobre technicznie. Ale takich przypadków jest naprawdę mało.

tu racja cena automatycznie jest niższa gdy nie ma zainteresowania autem, w tym przypadku np. auto kosztuje 9500 eur, dzwonisz pytając się jaka cena ostateczna, sprzedawca mówi 9300 eur, ty dziękujesz. Za tydzień bądź też dwa gdy auto dalej obserwujesz cena spadła do 8990 eur. Bo nie było zainteresowania.

dobrze jesteś uzbrojony na poszukiwanie tzw. perełki :)

tutaj masz rację i ja także z takiej zasady wychodzę i nie patrze na auta w promocyjnych cenach!!!

: czw kwie 04, 2013 12:10
autor: Dodi
bdronka pisze:przerazaja mnie czasem informacje, ze ktos poszukiwal samochodu pol roku czy rok....
trzeba by jeszcze zapytac czy taki ktoś brał pod uwagę ogłoszenia z przebiegami powyzej 200 tys. km... zakładam, że nie...potem nie ma sie co dziwic, ze ktos chcial miec koniecznie 1 z przodu to i sie naszukał pół roku czy rok... bo duzo, oczywiscie nie wszysktie ale napewno wiele aut z przebiegiem ponizej 200 tys. miała kręcone przebiegi... i potem narzekania... jak ktos ujawnia prawdziwy przebieg w ogłoszeniu to nawet sie nikt nie interesuje potem :/ a jak sie cofnie to odrazu zainteresowanie wzrasta...

zeby nie spadła na mnie lawina krytyki, orazu mówie ze do wszystkich zasad sa wyjątki... i mozna znalżć jeszcze w niemczech diesla 10 letniego z przebiegiem ponizej 200 tys. km a nawet 100 tyś. km ale to juz sa rodzynki...

: czw kwie 04, 2013 12:47
autor: radzik128
czy kolor mysi to srebrny bo tak mi wyskoczyło po VINie

http://vin-decoder.pl/WVGZZZ1TZ5w181750

: czw kwie 04, 2013 12:52
autor: Dodi
radzik128 pisze:czy kolor mysi to srebrny bo tak mi wyskoczyło po VINie

http://vin-decoder.pl/WVGZZZ1TZ5w181750
weż ten decoder wsadź w buty.... tyle on wart... ja sprawdziłem swojego i wyszło mi ze mam DSG :haha:

: czw kwie 04, 2013 12:54
autor: radzik128
tak Właśnie myśle wie żę i tak zgłosze sie do Akiego ale tak sobie sam szukam a gdzie sprawdzic czy auto nie kradzione