Strona 3 z 4

: śr sie 14, 2013 16:32
autor: Maciej_F
GUCIO pisze:
Dodi pisze: A co by, unikać niepożądanych fotek to w PL jest YANOSIK testowałem sprawdza się wyśmienicie...
mam tą aplikacje i chcę wypróbować w PL po raz pierszy .

PS. Gucio :piwo: poszło za pomoc w planowaniu noclegu . ;)

: śr sie 14, 2013 16:38
autor: niko02
Dodi pisze:dokładnie, a z tego co widze wszyscy bagatelizują to zagrożenie...w nocy widoczność jest mocno ograniczona i trzeba mocno wytężać wzrok żeby coś zobaczyć...
Ostatnio jechałem do Gliwic (200km), jeżdżę tam raz w tygodniu. Trasę miałem od 4 rano po deszczu i ulewach. Mogłem zaliczyć 2 sarny i jedno drzewo, które leżało na całej drodze i tylko w jednym miejscu by7ło przecięte i poszarpane (prawdopodobnie przez jakiś inny samochód) i dało się przejechać..., a tak to za dnia nigdy mi się nic na tej trasie nie przydarzyło.

: śr sie 14, 2013 18:23
autor: GUCIO
Maciej_F pisze:
GUCIO pisze:
Dodi pisze: A co by, unikać niepożądanych fotek to w PL jest YANOSIK testowałem sprawdza się wyśmienicie...
mam tą aplikacje i chcę wypróbować w PL po raz pierszy .

PS. Gucio :piwo: poszło za pomoc w planowaniu noclegu . ;)
Dzięki, ale następnym razem szybciej to lepiej zorganizujemy ten nocleg.
Yanosik jest rewelacja, testowałem w czerwcu w PL i 100% dokładności... :super:

: czw sie 15, 2013 21:05
autor: ralf
Witam.
Dla mnie najlepsza jazda jest w nocy staram się jechać tak długo jak dzieci śpią bo jak się obudzą to się zaczyna siku,jeśc,itp.najlepiej mieć dvd i puszczać bajki wtedy jest ok na trasę biorę 10 puszek mrożonej kawy a jak mnie już bierze zmęczenie to wtedy robię postój na 1 godz. oczywiście wcześniej też robimy postoje co 200km żeby przewietrzyć samochód itp.wszystko zależy też od kierowcy czy da rade jechać czy go światła samochodów z naprzeciwka nie oślepiają i inne takie tam no i najważniejsze droga jest większości pusta .Jadąc w nocy dobrze mieć przy sobie CB radio mnie już pomogło w kilku sytuacjach a to stadko dzików pasło się przy drodze,to ktoś zgubił zapas to czy bieżnik z tira odpad z koła na drogę mnie ostrzegli niestety kolega uszkodził zderzak i osłonę pod silnikiem nie miał radyjka więc skąd miał wiedzieć.lub np.jak koledzy piszą drzewo.
Pozdrowienia dla wszystkich klubowiczów.

: pn sie 26, 2013 23:24
autor: Tomasz_W-wa
No i ja dodam w tym temacie dwa słowa od siebie.

W sobotę po pracy (pracowałem do późna), ruszyłem do Radomia na AirShow ok. 23:30.
W połowie drogi tak gdzieś o godz. 1:00 przed odcinkiem Białobrzegi, po drodze szedł sobie dość sporawy pies, nie jechałem bardzo szybko ok. 110 h/km i zobaczyłem go w ostatniej chwili, manewr ominięcia nie do końca się udał i piesio dostał w tyłek rogiem przedniego zderzaka. Autko zaczęło tracić moc przy większych obrotach, a więc na najbliższym zjeździe zjechałem na parking z karczmą. Podjechałem pod lampę i ....
Rogu zderzaka po prostu nie było dostał również intercooler, który miał w górnej części (łączenie obudowy plastikowej i żeberek) dziurę przez całą długość.
Dlatego autko traciło moc, z układu uchodziło powietrze, a czujnik który jest przy intercoolerze robił odcinkę.
Autko z holował mi brat do kumpla który ma mi wszystko powymieniać i poskładać do kupy autko, teraz wertuje alledro za częściami. Autko to Seat Ibiza wersja Sport.

Musze kupić:
- przedni zderzak, wersja FR pod spryskiwacze reflektorów (bardzo rzadko spotykany),
- prawa kratka pod halogen przeciwmgielny wersja FR
- intercoller
- łapacz powietrza do intercooler-a
- nadkole

Skończę tylko tym, że na szczęście mi nic się nie stało, jak dobrze pójdzie to koszty zamkną się gdzieś tak w 1000 zł.
A więc Ci którzy chcą jeździć w nocy muszą wziąć pod uwagę że mogą się nam przytrafić taki rzeczy, nie była to moja pierwsza podroż nocą jeżdżę tak już kilka lat, ale teraz chyba częściej będę strzelał długimi na drodze przed siebie oczywiście w tedy gdy nie będą jechać z naprzeciwka samochody.
Tyle ode mnie.
Pozdrawiam
Tomasz_W-wa

: wt sie 27, 2013 08:05
autor: cheles
Przykra sprawa. :/ W sobotę jak wracałem 7 do Warszawy wczesnym wieczorem (około 21.00) na trasie jakiś koleś jechał rowerem powiedzmy nie poboczem, które jest dość szerokie, w ostatniej chwili zauważyłem. :evil: Dlatego jestem za wprowadzeniem odblasków dla pieszych, nawet takich zakładanych na rękę, żeby tylko coś błysnęło.

: wt sie 27, 2013 16:07
autor: lukasz22i
Ja od jakiegoś czasu praktykuję jazdę w nocy, w dzień dziecko marudzi i ciężko się skupić na jeździe, w nocy śpi. W tym roku zaliczyliśmy z naszą 3-latką wyjazd do Chorwacji, wyjechaliśmy z Wrocławia o 22:30, na pierwszym noclegu w ok. Zagrzebia (ponad 700km) byliśmy ok 8ej rano. Dziecko zasnęło k. 23ej i obudziło się chwilkę przed siódmą. Droga minęła spokojnie i komfortowo, do tego mały ruch i brak korków na bramkach a o to w sezonie letnim nie trudno.
Polecam ;)

: śr sie 28, 2013 22:40
autor: shaman82
Mam nadzieję, ze zglosiles się z tą kolizją na policję? Jechałeś przecież drogą ekspresową więc psa tam nie powinno być! Odszkodowanie od zarządcy drogi się należy.

Re: Podróż z dziećmi: w dzień czy w nocy?

: śr lis 06, 2013 00:19
autor: matti1535
Nie za często bywam na forum, więc zapomniałem o tym, że miałem się podzielić wrażeniami z jazdy w nocy i w dzień. Wyjeżdżałem nad Bałtyk (500km) o 23:00 bo tak dzieci zasypiają i stawałem 2 razy na postój. Wszyscy grzecznie spali i jechało się rewelacyjnie, tyle, że ostatnie 50 km, jak budził się dzień to ja czułem już brak snu, ale bez problemów dotarłem. Wracałem w dzień (sobota) i bez DVD, MacD., nie mogło się obyć, a mimo wszystko ciągle słyszałem: "daleko jeszcze" ;) Jeśli ktoś się czuje na siłach to polecam noc.

Re: Podróż z dziećmi: w dzień czy w nocy?

: śr lis 06, 2013 15:43
autor: Dodi
w tym temacie ile jest ludzi tyle bedzie racji...wszystko zalezy od człowieka, jak sie czuje na siłach zeby jechać w nocy, co mu przeszkadza a co nie itd. ogólnie wiadomo jazda noca jest bardziej niebezpieczna niż w dzień i tutaj chyba wiekszość mnie poprze...a kto woli jezdzic nocą ze wzgledu na małe dzieci to niech jezdzi, jego wybór...

Re: Podróż z dziećmi: w dzień czy w nocy?

: śr lis 06, 2013 17:28
autor: Królewna
Zgadzam sie z przedmówcą. Dlatego dopóki dzieci były bardzo małe, podróżowałam głównie nocą. Nie powiem, żebym to kochała, ale tak było wtedy łatwiej. Poza tym zmieniamy się z mężem, więc jest szansa złapać trochę snu.
Teraz dzieci przestały być dziećmi, a ja wolę jednak spać w poziomie, więc preferuję dzień, ale faktycznie fajnie jest wyjechać wcześnie rano, przed wszystkimi :)
Mam nadzieję, że w moim nowym Turku fotele będą na tyle wygodne i tak rozkładane, że nawet drzemka w czasie podróży będzie przyjemnością (mówię o fotelu pasażera, oczywiście! :))

Re: Podróż z dziećmi: w dzień czy w nocy?

: czw lis 07, 2013 00:54
autor: Robcio
Wg mnie o wiele wiecej niebezpiecznych sytuacji na drodze spotkac mozna w dzien, w nocy jest zwyczajnie spokojniej. A z malymi dzieciakami dodatkowo wygodniej i latwiej.

Królewna masz jeszcze opcje zlozenia foteli w drugim rzedzie... a wtedy spisz jak na lozku :super:

Re: Podróż z dziećmi: w dzień czy w nocy?

: czw lis 07, 2013 12:51
autor: Dodi
Robcio pisze:Wg mnie o wiele wiecej niebezpiecznych sytuacji na drodze spotkac mozna w dzien, w nocy jest zwyczajnie spokojniej. A z malymi dzieciakami dodatkowo wygodniej i latwiej.
kolego troche sie mylisz...moim zdaniem wogole porównywanie warunków nocnych z dziennymi jest jak powownywanie np. dwóch owoców jabłka i banana i to owoc i to owoc... wiadomo warunki jazdy nocą a za dnia są diametrialnie różne, począwszy od tego jak reaguje ludzkie ciało na warunki nocne, po warunki atmosferyczne i niebezpieczeństwa bezpośrednie typu dzika zwierzyna itp. itd. każdy ma prawo sobie wybrać kiedy i jak chce jechać ale dyskusja na tym czy lepiej nocą czy dniem jest moim zdaniem bez sensu bo ile ludzi tyle racji bedzie, i jedni przedstawiaja sensowne argumenty i drudzy ale to indywidualne kwestie są... tak osobiście uważam...

Re: Podróż z dziećmi: w dzień czy w nocy?

: czw lis 07, 2013 14:10
autor: Chicken
Zgadzam się w 100% z Dodim. A poza tym czasem sytuacja wymusza jazdę w nocy, a czasem w dzień. Więc złotego środka nie ma. Dla przykładu mam kolegę, który ma sporą wadę wzroku i on np. nie jeździ autem kiedy robi się szarówka tuż przed zachodem słońca. Zwyczajnie wtedy droga mu się zlewa i nic nie widzi. Dlatego dla bezpieczeństwa nie jeździ w tych porach. A jak już jedzie to albo się z kimś zamienia, albo zatrzymuje na postój.

Więc różnie to bywa.

Re: Podróż z dziećmi: w dzień czy w nocy?

: czw lis 07, 2013 14:59
autor: Robcio
Dodi masz racje, ze kazdy ma tutaj inne zdanie, wiec nie pisz ze sie myle. Wg mnie Ty sie mylisz, ale szanuje Twoje zdanie, wiec nie narzucam Ci swojego :ok:

Temat dotyczy podrozy z dziecmi i kazdy moze miec inne doswiadczenia... uznajmy, ze nie da sie jednoznacznie stwierdzic, ktora pora jazdy jest najlepsza i ok.