Strona 4 z 6

: wt cze 18, 2013 21:50
autor: Zikosan
U mnie płyn po prostu znika. Nie obserwowałem tempa znikania ale chyba od jutra zacznę. W ciągu dwóch miesięcy dolałem chyba ze dwa litry. Jakoś szczególnie nie kopci, tylko jak jest zimno i mokro. Poza tym temperatura nie skacze powyżej 90.

: śr cze 19, 2013 12:58
autor: marcin975
Zikosan jak będziesz szukał głowicy to mam po regeneracji(10000km) lub z demontażu :bry:

: pt lip 05, 2013 17:29
autor: dziadol
Witam Panowie...

Mam zamiar poinformować (narazie testuje) ale po kilkunastu dniach po ponownej wymianie samego korka od zbiorniczka wyrównawczego jest u mnie OK...Przypominam, ze wciągało nie znikało lecz wciągało gdzieś płyn...Po odkręceniu korka płyn powracał..

Zaprzyjaźniony kolega po oględzinach poinformował mnie, że korek jaki zakupiłem w ASO był wadliwy...Po wymianie w ASO korka na inny jest narazie OK....Nic nie wciąga ani nie ubywa płynu...Stan płynu jest poprawny...A stwierdził to tak...Byłem w ASO na sprawdzenie obecności CO i CO2...Nic nie wykazało. Korek od oleju czysty, w płynie nie ma "rosołku", nie kopci pod autem i na wężach sucho...Obejrzał korek i powiedział, ze sprawny korek po przykręceniu powienien około 1mm mieć przerwe miedzy samym zbiorniczkiem a korkiem...U mnie na starym korku i na nowym lecz wadliwym było tak, że po przykręceniu korka dolegał całkowicie...Obecnie jest mała przerwa między korkiem z samym zbiorniczkiem a oczywiście jest zakręcony do końca....Stwierdził, że tak jest prawidłowo...Od tamtego momentu gdy mam na 100% korek sprawny nie mam, zadnych problemów z płynem....Natomiast przy wadliwym za każdym razem gdy przejechałem kilka do kilkunastu kilometrów w zbiorniczku nie było płynu, a po odkręceniu się pojawiał ....

Co wy na to koledzy....????
Dalej wstawić auto do warsztatu i zwalać głowice...??? Oczywiście za wcześnie aby się cieszyć bo to narazie trwa około 2 tygodni gdy nie musze odkręcać korek bo jest OK...
Kolega twierdzi, że tobyła na 100% przyczyna i mam zapomnieć o zwalaniu głowicy...
Z jego doświadczenia jak mówił, że miał kilkanaście takich przypadków gdzie po zwaleniu głowicy problem został nierozwiązany a wystarczyło tylko przyjrzeć się dokładnie wnikliwie niepozornemu kawałkowi plastiku który robi wielkie zamieszanie....

Pozdro..

: sob lip 06, 2013 04:06
autor: marcin975
:szukaj: i :czytaj: uważnie posty, od początku i w całości! Bo wątek ubytku płynu jest długi i nikt nikomu nie pisze, że ma od razu zwalać głowicę!, tylko w pierwszej kolejności zacząć od korka lub np.chłodnicy recyrkulacji spalin. :>

: sob lip 06, 2013 13:10
autor: dziadol
@marcin975

Nie irytuj się i nie wal mi tu na czerwono textem...(nie jesteś tu modem)...
Czy ja napisałem, że ktoś mi wręcz nakazuje zwalać głowicę.....???

Przeczytałem cały temat uważnie ten i setki innych....I zapewniam Ciebie, że to nie ja mam problem ze zrozumieniem, co i o czym czytam...Człowiek ma metlik w głowie od czytania więc prosze o pomoc forumowiczów....

Zaobserwowałem co się dzieje obecnie i napisałem wyraźnie, że wymieniłem ponownie korek i uprzednio dokonałem wszelakiego przeglądu....Narazie po 2 tygodniach jest OK.., więc pytałem się o podpowiedz i pomoc. Co dalej.Czekać testować czy mimo to zainteresować się głowicą...
O warsztacie i zwaleniu głowicy napisałem w formie pytającej.....Jeśli nie potrafisz tego zinterpretować to sorry....

Pozdro...

: wt lip 23, 2013 22:50
autor: jarek.zloty
niestety ja również nie dawno miałem problem z ubywającym płynem chłodzącym. Pewnego uroczego dnia miałem mały kurs około 80-90 km w jedną stronę w w sumie po przejechaniu 180 km z przerwami co 30 - 40 km bo musiałem dolać płynu w sumie 3 razy ogółem wlałem prawie 2 l płynu. następnego dnia wstawiłem auto do mechanika po 2 dniach okazało się że na 1, 2 i 3 cylindrze są pęknięcia pech głowica do wymiany koszt naprawy to jedyne 1200 euro !!!!!!!!! jutro odbieram auto z naprawy . to jest mój 3 VW największa porażka jaka mogła być zastanawiam się na zmianą marki za dużo nerwów i wydanych na to auto pieniędzy 1. to golf mk3 1,8 benz. 75kM , 2. to passat b5 1,9 tdi 110kM 268tys km przebiegu wymiana klocków tarcz i płynów ustrojowych i żadnych problemów z tymi samochodami , a z touranem 2.0 tdi 140kM 2007 r . zawsze coś jak nie urok to sraczka :to zdechł komputer 1080 euro ,pompa ABS 400 euro głowica 1200 euro masakra , pompka v55 600 zł do wymiany też mam tarcze przód tył 658zł to akurat rzecz eksploatacyjna :evil: :roll: :?:

[ Dodano: Wto Lip 23, 2013 22:58 ]
Z eksploatacyjnego punktu widzenia silnik 2.0 TDI wypada nie najlepiej. Większość kłopotów zaczyna pojawiać się po pokonaniu 100-120 tys. km, a ich lista okazuje się stosunkowo długa (wiele wymaga sporych nakładów finansowych!). Owszem, dużo usterek jest spójnych z tymi, na które choruje większość nowoczesnych jednostek wysokoprężnych, ale są też takie, które okazują się typowe właśnie dla wersji 2.0 TDI. Przykład: pękanie bądź „obsiadanie” głowicy. Pękanie to domena wersji 16-zaworowej. Do uszkodzenia dochodzi albo na 1. cylindrze, albo na 2. i na 3. jednocześnie. VW zapewniał, że poradził sobie z tym problemem pod koniec 2006 r., ale znamy młodsze auta z kłopotami tego typu.
Natomiast „obsiadanie” spotykane jest w odmianie 8V i związane jest z przeciekaniem płynu chłodzącego na okręgu uszczelniającym cylindra od strony wydechowej. Inną typową awarią silnika 2.0 TDI są kłopoty z pompą oleju. Dotyczy to wersji z PD zarówno z wałkami wyrównaoważającymi, jak i bez nich. W pierwszym przypadku na ośce (jest to wielokąt podobny do imbusa) napędzającym pompę oleju wyrabiają się krawędzie, co skutkuje brakiem napędu pompy, natomiast w odmianie bez „balanserów”, gdzie napęd pompy realizowany jest przez łańcuch, dochodzi do jego rozciągnięcia.

[ Dodano: Wto Lip 23, 2013 23:10 ]
Najczęstsze usterki

Typowe awarie silnika 2.0 TDI z PD dotyczą problemów z napędem pompy oleju, pękaniem lub „obsiadaniem” głowicy (zdaniem mechaników głowice niemieckie są znacznie trwalsze od polskich), przedwczesnym wycieraniem się wałków i hydroregulatorów, usterek zaworów recyrkulacji spalin oraz odpowiadających za wyłączanie silnika (foto poniżej, naprawa ok. 1000 zł). W silnikach BKD zdarzają się kłopoty z impulsatorem odpowiadającym za położenie wałka rozrządu (napraw: 300 zł + robocizna). Występują niesprawności turbosprężarki (układu zmiennej geometrii lub ułożyskowania wałków), a także uszkodzenia 2-masowego koła zamachowego (ciekawostka: znacznie szybciej „rozsypują” się koła 2-masowe współpracujące ze skrzynią DSG – często po 60-70 tys. km). Po przejechaniu 100-120 tys. km zdarza się, że posłuszeństwa odmawiają pompowtryskiwacze.

[ Dodano: Wto Lip 23, 2013 23:11 ]
źródło Auto Świat :piwo: :piwo: :piwo:

: śr lip 24, 2013 22:55
autor: Rafik
dziadol, :super:

: czw lip 25, 2013 07:00
autor: jarek.zloty
nie zły dziadol :evil:

[ Dodano: Czw Lip 25, 2013 23:27 ]
auto odebrane rachunek zapłacony, widziałem swoją głowicę katastrofa pęknięcia powstały w otworach od zaworów :brawa:

: wt lip 30, 2013 00:38
autor: marko
dziadol pisze:
EDIT

Witajcie moi drodzy...

Mianowicie jeszcze przed momentem byłem sprawdzić mały wentylator...Mam w aucie klimatronika i jak go włącze to dóży wentylator się załącza...Wsiadłem do auta i przejechałem się bez włączonej klimy...Temperatura podeszła do 90 stopni zerkam na mały wentylator a on ani drgnie....Oczywiście płyn wciągneło prawie do zera. Odkręciłem korek i płyn podniusł się do prawie max....
Twentylator...??

Nie mam VCDS'a i nie znam nikogo kto mi to sprawdzi oprócz tych mechaników u których bywałem i by mi połowe auta włącznie z uszczelką wymienili....

Temperatura nigdy nie podskoczyła powyżej 90 stopni....
Ten objaw miałem już w zeszłym roku....Przez zime był spokój i ponownie problem powstał jak zrobiło się ciepło...

Pozdro....
Czyli sprawa płynu przynajmniej na tę chwilę wyjaśniona.
A czy praca wentylatorów zmieniła się . Czy dalej jest jak w dopisie i czy to normalne objawy?

[ Dodano: Wto Lip 30, 2013 18:27 ]
sam sobie odpwiem.
Dzisiaj postawiłem oba Turanki koło siebie odpaliłem (w obu klima załączona) i obserwowałem zachowanie wentylatorów- w pierwszym oba zaczęly pracę prawie jednocześnie i w miarę upływu czasu rozpędzały się. Po krótkim czasie praca się ustabilizowała a głośność nie była drażniąca. W drugim rozpoczął pracę tylko duży. Dość szybko nabierał rozpędu i kręcił b.szybko i dość głośno. Mały ani drgnął. Jak puknąłen delikatnie w część plastikową zakrywającą silnik (małego went.) zaczął bardzo powoli się kręcić jednak zdychał za kilka chwil.
Czyli muszę wyjąc ramkę z wentylatorami i sprawdzić szczotki. A może jednak najpierw kabelek i VCDS?

: czw wrz 05, 2013 20:35
autor: tgr
dziadol pisze:
Damian15 pisze:Panowie tez mam problem z płynem lecz wygląda trochę inaczej jak kolegi mich_616 ale nie chcą zakładać nowego tematu piszę w tym. Mianowicie dzieje się coś takiego że odstawiam samochód do garażu wieczorem jest wszystko pięknie ładnie zachodzę rano odpalam wyjeżdżam i komunikat na kompie STOP! i pusty zbiorniczek płyny chłodzącego. No dobra czasami jest tak że gaszę odpalam i nie ma żadnego błędu nic się nie świeci jedziemy. A czasami tak jest że nie gaśnie. Otwieram maskę i faktycznie nie ma płynu w zbiorniczku lecz pomału odkręcając zbiorniczek likwiduje podciśnienie i pomału płyn wraca do poziomu między minimum a maksimum. Ostatnio zrobiłem tak że odstawiając do garażu sprawdziłem ile jest płynu i zachodząc rano też sprawdziłem wartości się różniły. Panowie poradźcie co może być nie tak?
WITAM .
Miałem ten sam problem . wieczorem dolewałem płyn do zbiorniczka , a rano już go było znacznie mniej i zapalała się lampka STOP (zauważyłem ,że bardziej ubywa w garażu na postoju niż przy jeżdżeniu)
OKAZAŁO SIÊ ,ŻE wyciek płynu był na pompie wodnej. Wymieniłem pompę , a przy okazji pasek rozrządu i od tego czasu wszystko jest OK

: czw wrz 05, 2013 23:49
autor: Damian15
Wymieniłem korek w zbiorniczku wyrównawczym koszt ok 17 zeta zamiennik przy wymianie oleju został dolany płyn po przejechaniu ponad 3000 km spokój ani razu STOP się nie zaświecił :lol:

: sob wrz 07, 2013 18:30
autor: dziadol
marko pisze:
dziadol pisze:
EDIT

Witajcie moi drodzy...

Mianowicie jeszcze przed momentem byłem sprawdzić mały wentylator...Mam w aucie klimatronika i jak go włącze to dóży wentylator się załącza...Wsiadłem do auta i przejechałem się bez włączonej klimy...Temperatura podeszła do 90 stopni zerkam na mały wentylator a on ani drgnie....Oczywiście płyn wciągneło prawie do zera. Odkręciłem korek i płyn podniusł się do prawie max....
Twentylator...??

Nie mam VCDS'a i nie znam nikogo kto mi to sprawdzi oprócz tych mechaników u których bywałem i by mi połowe auta włącznie z uszczelką wymienili....

Temperatura nigdy nie podskoczyła powyżej 90 stopni....
Ten objaw miałem już w zeszłym roku....Przez zime był spokój i ponownie problem powstał jak zrobiło się ciepło...

Pozdro....
Czyli sprawa płynu przynajmniej na tę chwilę wyjaśniona.
A czy praca wentylatorów zmieniła się . Czy dalej jest jak w dopisie i czy to normalne objawy?

[ Dodano: Wto Lip 30, 2013 18:27 ]
sam sobie odpwiem.
Dzisiaj postawiłem oba Turanki koło siebie odpaliłem (w obu klima załączona) i obserwowałem zachowanie wentylatorów- w pierwszym oba zaczęly pracę prawie jednocześnie i w miarę upływu czasu rozpędzały się. Po krótkim czasie praca się ustabilizowała a głośność nie była drażniąca. W drugim rozpoczął pracę tylko duży. Dość szybko nabierał rozpędu i kręcił b.szybko i dość głośno. Mały ani drgnął. Jak puknąłen delikatnie w część plastikową zakrywającą silnik (małego went.) zaczął bardzo powoli się kręcić jednak zdychał za kilka chwil.
Czyli muszę wyjąc ramkę z wentylatorami i sprawdzić szczotki. A może jednak najpierw kabelek i VCDS?
Ale cytatów ...... :shock: :shock: :shock:

Więc po wymianie korka problem nie pojawił się do dzisiejszego dnia..

Natomiast jeśli LOTTO o mały wentylator, to nie włącza mi się. Działa tylko wielki wentyl...
Zaprzyjaźniony kolega powiedział mi, że mały załączy się jeśli dóży nie bedzie domagał...Nie wnikałem i nie zagłębiałem się więcej w temat....Ale z wielu wypowiedzi wnioskuje, że powinien się załączyć....Sprawdze to jak bede miał czas i musze także rozwiązać owy problem...Dodam, że temperatura nigdy nie przekroczyła mi powyżej 90 stopni....

Pozdro...

: ndz wrz 08, 2013 00:39
autor: Muti
dziadol, sprawdź w testach vcds czy zadziała wentylator. Jak nie to na początek proponuję go "wzruszyć" delikatnie młotkiem :) Szczotki się zawieszają i nie trybi...U kolegi w A4 tak naprawiłem po 2 latach..A wszyscy mechanicy już chcieli wymieniać 8)

: wt wrz 24, 2013 19:41
autor: dziadol
Muti pisze:dziadol, sprawdź w testach vcds czy zadziała wentylator. Jak nie to na początek proponuję go "wzruszyć" delikatnie młotkiem :) Szczotki się zawieszają i nie trybi...U kolegi w A4 tak naprawiłem po 2 latach..A wszyscy mechanicy już chcieli wymieniać 8)
Na dniach bede miał kabelek z e-service vag002 i sprawdze....Stukałem w wentylka. Niestety ani drgnie...Jak bede miał kabel sprawdze i dam znać..

A jeśli LOTTO o płyn to nadal po wymianie korka jest OK.... :brawa:

Pozdro....

: wt wrz 24, 2013 22:32
autor: marko
dziadol pisze:Na dniach bede miał kabelek z e-service vag002 i sprawdze....Stukałem w wentylka. Niestety ani drgnie...Jak bede miał kabel sprawdze i dam znać..
Kabelek dobra sprawa, pokaże usterkę w obwodzie wentylatora i tyle. Już to przerabiałem. Jak chcesz zrobić to za 0 zeta to musisz wyjąc ramkę. Rozbebeszysz mały went i ujżysz zawieszoną jedną z dwóch szczotek. Generalnie walenie w obudowę nie pomaga ponieważ grafit zaciera cię w swojej osłonie w startym pyle. Dlatego od razu wyczyść obie szczotki. Cała robota 1,5 h na zupełnym luzie. Ja robiłem na podnośniku i wyciągałem ramkę od dołu- zdecydowanie lepiej to wychodzi niż od strony pokrywy silnika.