Jechał (jako pasażer) z Rauko jego Touranem z DSG, nie powiem że źle to jechało - tylko ja wolę sobie powachlowaćmarynarz75 pisze:latka leca.... powinienes kiedys spróbowac... mysle ze bys sie zdziwił co do mozliwości DSGGioW pisze:masz autko dla emerytów (czyt. DSG)
I Spot Krzyżacki
- Eljot
- Władca postów
- Posty: 3968
- Rejestracja: ndz lut 27, 2011 09:15
- Auto:: 1T1 BLS 1,9 2006
- Imię:: Lesław
- Lokalizacja: Bydgoszcz
- Podziękował: 780 razy
- Otrzymał podziękowań: 344 razy
- Kontakt:
No to ja deko od siebie dorzucę!

Po doczekaniu na wszystkich uczestników Spotu ruszyliśmy na wizję lokalną murów warowni:
Sianko pozazdrościł kobietkom naszym iż dzierżą coś w rączkach i sam tego spróbował!
Na konie nasze poty wyszły siódme zatem peterb ulżył im dodając i ujmując in tu i ówdzie.
Po trudach podróży i obejściu murów, głód wielki zajrzał nam w trzewia nasze i na popas udaliśmy się wespół do gospody bodaj Piwniczną zwaną a na pietrze się mieszczącą i gdzie zwierzyniec w czarno białych barwach pingwinami zwany raźno poczynał sobie harce pośród posilających się.
Całe szczęście sianko86 sytuację ratował drwa dorzucając do paleniska.
Po strawie na zimno wyszliśmy jeszcze gorsze i wiatr. Jedyna pociecha iż proporce nasze powiewał dumnie z grzbietów naszych koni!
Acz słońce jednak i do nas wyjrzało!
Gdy pojawił się magik jakiś czy zaklinacz jakiś krankor zwany obiecał sprawić aby te 2 przedmioty loty w powietrzu miały czynić!
A jednak sztukę tę nam pokazał i niedowiarkom gały powyłaziły na wierch!
A gawiedzi radości nie było końca!
Na koniec uczynił iż orzeł wylądował i zakończył tem samym Spot Pomorskim zwanym w warowni Malbork zwaną.
Nie wszystkie fakty opisane pokrywają się w 100% z prawdą, ale jakoś tak to sie odbyło!
Po doczekaniu na wszystkich uczestników Spotu ruszyliśmy na wizję lokalną murów warowni:
Sianko pozazdrościł kobietkom naszym iż dzierżą coś w rączkach i sam tego spróbował!
Na konie nasze poty wyszły siódme zatem peterb ulżył im dodając i ujmując in tu i ówdzie.
Po trudach podróży i obejściu murów, głód wielki zajrzał nam w trzewia nasze i na popas udaliśmy się wespół do gospody bodaj Piwniczną zwaną a na pietrze się mieszczącą i gdzie zwierzyniec w czarno białych barwach pingwinami zwany raźno poczynał sobie harce pośród posilających się.
Całe szczęście sianko86 sytuację ratował drwa dorzucając do paleniska.
Po strawie na zimno wyszliśmy jeszcze gorsze i wiatr. Jedyna pociecha iż proporce nasze powiewał dumnie z grzbietów naszych koni!
Acz słońce jednak i do nas wyjrzało!
Gdy pojawił się magik jakiś czy zaklinacz jakiś krankor zwany obiecał sprawić aby te 2 przedmioty loty w powietrzu miały czynić!
A jednak sztukę tę nam pokazał i niedowiarkom gały powyłaziły na wierch!
A gawiedzi radości nie było końca!
Na koniec uczynił iż orzeł wylądował i zakończył tem samym Spot Pomorskim zwanym w warowni Malbork zwaną.
Nie wszystkie fakty opisane pokrywają się w 100% z prawdą, ale jakoś tak to sie odbyło!
- Eljot
- Władca postów
- Posty: 3968
- Rejestracja: ndz lut 27, 2011 09:15
- Auto:: 1T1 BLS 1,9 2006
- Imię:: Lesław
- Lokalizacja: Bydgoszcz
- Podziękował: 780 razy
- Otrzymał podziękowań: 344 razy
- Kontakt:
Ano widząc w blasku słońca na niebie orła białego i wiedźmę na zamiataczu latającą wiedzieli iż widoku miesiąca na niebie ni poranka nie dożyją i chorągwi ich nijak dojrzeć nawet kraknor wypatrując ich z wysokaTomas pisze:Mości kasztelanie, a gdzież to oręż zacięzna ? Azaliż to krzyżowcy widząc zbrojnych spod znaku orła białego czmychnęli czymprędzej w knieje ?
Raduje się serce moje widząc Waszmości w dobrym zdrowiu i rumaki Wasze w kondycji dobrej.







