Dzięki za odpowiedź Cheles,
Wiem, że temat był poruszany (przepraszam, że go odgrzewałem

)
Zgadzam się z Tobą, że jak się uprą to nie ma zmiłuj

ale muszą mieć sprzyjające okoliczności aby poświęcić więcej czasu niż planowali albo robić kilka podejść nigdy nie wiadomo co i gdzie włożyłeś

). O złączu diagnostycznym czytałem i uważam to za świetny pomysł, z przeniesieniem oczywiście nie ma problemu.
To, że interfejs mi nie pomoże w zabezpieczeniu to też wiem

Ale fajnie wiedzieć co w autku piszczy i w razie czego móc coś podiagnozować

Zgadzam się również z tym, że AC to najlepsze zabezpieczenie ale tak jak pisałeś, ja lubię to autko

Słyszałem o akcjach gdzie auta ginęły jakiś czas po wizytach w warsztatach

mają wtedy wszystko - kluczyki do dorobienia i adres przeważnie znają

Bagnet to rewelacyjny pomysł

ja słyszałem też o innym patencie - deska z gwoździami pod dywanikiem kierowcy

Nie poruszałbym tego tematu ale kiedyś jak chciałem coś założyć to szukałem schematu i wiedziałem gdzie jaki kabel idzie i wiedziałem czy odetnę tylko to co chcę, czy coś jeszcze. Tutaj ciężko jakiś taki schemat poszukać, żeby dokładnie wiedzieć co i jak

Z jednej strony to i lepiej, no i stopień skomplikowania większy niż kiedyś ale ja mam dzięki temu zagwózdkę

Zastanawiałem się nad elektrykiem ale wolałbym zrobić to sam.
PS. Co Ci ten elektryk powiedział jak go zapytałeś po co chce wiedzieć gdzie mieszkasz

?
Pozdrawiam,
Slawas.