Kupiłem wtedy od handlarza. Być może się przestraszył nie wiem. Wiem że silnik zalał doktorem i się przyznaln do tego. Normalna droga prawna polega na tym, żeby polubownie załatwić sprawę. Później zostaje rzeczoznawca i sąd. U mnie udało się polubownie.wesol pisze:Misiek wydaje mi się że to nie jest to co podałeś że coś tam wygrałeś tylko poprzedni właściciel się przestraszył i oddał część kasy. Trafiłbys na innego i by nie oddał. Co innego wygrać sprawę w sądzie a co innego że ktoś sam pochylił czoło.
Co do ciśnienia to prawda im więcej oleju w komorze spalania tym lepsze ciśnienie. Nie rób płukanek bo pierścienie nie odrosną.