Witaj Artur
U mnie przed wymianą rozrządu nie było innego błędu tylko nieszczęsny nox. Nie wiem jak teraz po wymianie, muszę odstawić do diagnozy - mam nadzieję, że żaden inny błąd nie wyskoczył.
Chociaż czytałem na tym forum, że'' błąd położenia wałka rozrządu '' może wyskoczyć np. przy źle ustawionym samym rozrządzie. Nie wiem - dowiem się po wizycie u zaprzyjaźnionego elektromechanika jak podłączy do kompa
Pozdrawiam
A masz objawy turkotu podczas rozruchu?
Taki metaliczny dźwięk ok 2-3 sek.
Mimo wszystko ja bym obstawiał na rozrząd - luźny łańcuch, napinacz..itp.
ale nie będziesz wiedział jak nie sprawdzisz.....nie wiem jak wariator, bo u mnie jest ok. Ale podobno jak nie działa jak powinien to różne ''cuda na kiju'' wychodzą..
Znajdź ogarniętego mechanika, takiego który zna się na robocie, niech zdiagnozuje i będziesz wiedział na czym stoisz. Nie znam się na tym, tyle co mam auto od czerwca tego roku i też drapałem się po głowie - co to może być.
Pozdrawiam i daj potem znać jak i co
no własnie u mnie nie ma tego dżwięku auto normalnie sie prowadzi po kazdym kasowaniu bledów pojawiaja sie po jakiś 20 kilometrach ten nox i synchonizacja wałkow no cyba bede musial zajzec do tego rozrzadu
artur98337 pisze:no własnie u mnie nie ma tego dżwięku auto normalnie sie prowadzi po kazdym kasowaniu bledów pojawiaja sie po jakiś 20 kilometrach ten nox i synchonizacja wałkow no cyba bede musial zajzec do tego rozrzadu
Na początek sprawdziłem czujniki położenia wału jeśli nie masz odgłosów dieslowskich. Tomtdi wspominał tez o zaworze n205. Na pewno nie lekcewazylbym tego bledu.
Witam Artur98337
Uporałeś się z tym błędem położenia wałka? Ja śmigam po wyłączeniu Nox-a na razie ok. Cały zabieg ok. 2 godz. i hurra!!
Oprócz tego miałem jeszcze jeden błąd ; 17947 - przełącznik pedału sprzęgła (f36) P1539-004 - niewiarygodny sygnał.
Myślę, że to nic poważnego - przynajmniej mniej kosztownego
Pozdrawiam kolegów-właścicieli Touranów 1.6 FSI i życzę wszystkim i sobie również miliona kilometrów.
artur98337 pisze:witam mam pytanie czy nastawnik faz rozrządu (wariator) o numerach 03c 109088e bedzie pasowal do tourana 2003 BAG może ktos zakladal
Oczywiscie że będzie pasował. Występowały takie wersje
- najstarsza wersja 03C109088B
- poprawiona (druga wersja) 03C109088F
- "najnowsza" (trzecia wersja) 03C109088E (taka mam założoną przez aso)
Wszystko masz w tymm wątku opisane, użyj opcji szukaj. Załączyłem także skany rachunku z wypisanymi częściami jaki wymienili w aso.
witam ponownie wymienilem rozrząd na kompletnie nowy wszystko nowe kola ,ślizgi, napinacz,łańcuch no i oczywiście wariator waszysko oryginalne wariator najnowsza wersja E ,dzisiaj pierwsza jazda i znowu to samo co przed wymiana wywala cheka znowu blad 16396 po 40 kilometrach jazdy narazie NOX sie nie pojawil moze ma ktos jakis pomys l co to moze byc bo ręce mi opadly i portfel o 3000zl chudszy POMOCY
Przygotowuję się do wymiany rozrządu. Myślę, że zgromadziłem już komplet klamotów, jednak mam jeszcze dwie wątpliwości:
- czy do demontażu górnego kółka łańcuchowego potrzebny jest ściągacz? Montowane jest ono na wałku rozrządu "na okrągło bez klina" stąd przypuszczenie czy nie jest na stożku albo jakoś mocno spasowane na wałku.
- jak zablokować wariator podczas odkręcania i dokręcania aby go nie uszkodzić?
Będę wdzięczny za podpowiedzi
witam właśnie kilka dni temu wymieniałem łańcuch w moim tsi bmy wariator i drogie koło jest bez klina na okrągło potrzebny specjalny klucz który przytrzyma koło popuszczasz koła wałków wstawiasz na dugim koncu wałków blokadę specjalna , wał w GMP GÓRNY MARTWY PUNKT pierwszego cylindra od strony łańcucha jest specjalna śruba ustalająca ten punkt wkręcasz ja na łączeniu miski z blokiem wtedy masz pewność zakładasz łańcuch naciągasz wstępnie na wałkach i dopiero na koniec dokręcasz śruby na wałkach i właśnie dlatego może się zdarzyć ze mimo wymiany wszystkich elementów rozrządu możne dalej wyskakiwać błąd wałka rozrządu z wałem czyli brak synchronizacji czyli check uważam ze najwięcej awarii jest spowodowane napinaczem który potrafi sie przyciąć zanim silnik nie poda ciśnienia oleju na niego i wtedy przez chwile może właśnie sie pojawić ten klekot przy zapalaniu proponuje wam jak macie taka możliwość przy naprawie najpierw zdiagnozować co kupić a nie w ciemno wszystko wymieniać możne się komus to przyda co napisałem nie jest to takie straszne jak ktoś kiedy wymieniał rozrząd do bez problemów sobie poradzi , bez blokad ani się za to nie bierzcie i blokady wału jakby co to pytajcie pozdro
Witam kolegów.
Tak czytam ten wątek i muszę powiedzieć że mamy dużo wspólnego. Ten sam rozrząd co 1.4 TSI.
Z tego co jest u nas na forum to przy terkocie przy odpalaniu zalecana jest wymiana całości rozrządu z wariatorem po zmianach z końcówką E (03C109088E).
Co do ustawienia rozrządu to temat nie jest taki prosty. Co prawda doświadczony mechanik sobie powinien poradzić na blokady pod warunkiem że sam rozbiera i składa po raz pierwszy.
Mam serwisówkę do 1.4 TSI z dokładnym opisem ustawienia rozrządu. Z tego co tam piszą to do poprawnego ustawienia potrzeba w pierwszy cylinder wkręcić wskaźnik zegarowy i korygować ustawienie. Maksymalna odchyłka +-1mm.
Mogę udostępnić na PW jak ktoś chętny.
Więc te błędy o których piszecie mogą się brać właśnie ze złego ustawienia rozrządu po wymianie (na blokady).
Mam do was pytanie: zakładał ktoś z Was rozrząd firmy FAI? Cena bardzo atrakcyjna i ponoć są to trwałe podzespoły.
Tylko nie ma tego jak zweryfikować.
Witam,
Jestem po wymianie rozrządu - Toran 1.6 FSI BAG 2004. Jak tyko zaczęły wydobywać przy rozruchu metaliczne odgłosy (2-3 sek), umówiłem się do ASO na wymianę. Wcześniej pytałem innych mechaników o wymianę, ale podchodzili jak pies do jeża... W ASO powiedzieli mi, że mój FSI nie ma nastawnika (wariatora) rozrządu, co mnie zdziwiło, bo co innego pisano na forum. Wymiana kosztowała mnie nie całe 2 tys., co też mnie miło zaskoczyło. Na nowym rozrządzie zrobiłem 4 tys. km., i nie mam póki co problemów.
Co ciekawe w ASO powiedzieli mi, że mogę spokojnie lać PB 95, bo VW się już dawno wycofał z tego zalecenia lania 98 do FSI, no i teraz leję 95 - żadnych różnic.
Chciałem też wtrącić coś odnośnie tego, jak myślę, szaleństwa woków doboru oleju. Jak słyszę, że ktoś zalał np. motul i mu przestało chrobotać w silniku, to śmiech na sali. Albo ktś tam wymienia olej po 7 tys. km. Pytałem też w ASO o to i generalnie usłyszałem, że można stosować się do zaleceń VW odnośnie normy oleju, ale nie koniecznie, i że wymiana co 15 tys. jest jak najbardziej ok.
Swoją drogą, mam wrażenie że te cuda o olejach opisują na formach producenci a nie zwykli użytkownicy.
Pozdrawiam
BAG ma wariator (nastawnik), chyba że to nie silnik BAG. Jeśli w ASO gadają takie bzdury to zmieniłbym to "ASO". Może stwierdzili, że nie ma potrzeby wymieniać wariatora. BAG ma wariator i nie podlega to dyskusji.
Można lać pb95 z "niewielkim spadkiem mocy". Kilka (naście) lat wstecz zalecali pb98 ze względu na wyższą zawartość siarki w słabszych paliwach, co miało zły wpływ na silnik. Ja leje Pb98 i uważam, że silnik pali mniej (tak wychodzi podczas tankowania), i lepiej pracuje, może to efekt placebo, ale takie mam odczucia.
Jakość, kondycja a także poziom oleju mają wpływ na ciśnienie oleju, działanie napinacza a także nastawnika, szczególnie chwilę po oddaleniu.
Chcesz się upewnić, czy masz wariatora wpisz swój VIN w etce i sprawdź. Na 100 procent masz wariatora.
marcosss pisze:Chciałem też wtrącić coś odnośnie tego, jak myślę, szaleństwa woków doboru oleju. Jak słyszę, że ktoś zalał np. motul i mu przestało chrobotać w silniku, to śmiech na sali.
...
Swoją drogą, mam wrażenie że te cuda o olejach opisują na formach producenci a nie zwykli użytkownicy.
W kwestii oleju napiszę coś od siebie. Kiedyś jeździłem Skodą Felicią 1.3 MPI zakupiona w salonie więc historia samochodu była moja. Najczęściej zalewany był olej Lotosa. Po paru latach pojawiło się dziwne zjawisko przybywania oleju. Nie był to płyn chłodniczy bo olej się nie pienił (przynajmniej mechanicy tak twierdzili). Byłem u kilku mechaników ale żaden nie był w stanie określić przyczyny. Oleju przybywało w takim tempie, że już po ok 500km było widać na szabelce różnicę w stosunku do zalania. Znajomy mechanik mówił że zawsze część paliwa przedostaje się do oleju ale są to tak znikome ilości, które ponadto wypalają się pod wplywem temperatury. Istnieje pewne prawdopodovieństwo, że pierścienie na tłokach ułożyły się idealnie jeden do drugiego (szczelina) i wtedy tego paliwa przedostanie się więcej i może się ono nie zdążyć wypalić. Jest to jednak bardzo mało prawdopodobne. Aby to sprawdzić trzeba by wyciągnąć wszystkie tłoki - sprawa pracochłonna i kosztowna. Kolega doradził mi abym nalał dobrego oleju. Padło wtedy na Mobil1 (najprawdopodobniej 10W40 ale już nie pamiętam). Odkąd zacząłem lać ten olej problem zniknął całkowicie. Przez parę lat jeżdzenia jeszcze tym samochodem oleju ani nie przybywało ani nie ubywało. Co prawda czasami tylko mechanicy przy zmianie oleju byli ździwieni, że leję taki dobry olej do "takiego" samochodu ale mówiłem im o problemie i ze zdziwieniwm to przyjmowali.
W związku z powyższym osobiście mogę stwierdzić, że jednak olej ma znaczenie.