Panowie, po przeczytaniu kilku wątków, postanowiłem opisać swój kontrolkowy problem gdyż narastał już od kilku mies. samochód to VW Caddy z silnikiem SDI z roku 2004, przebieg jakieś 210k w bardzo podstawowym wyposażeniu. (Zamierzam wymienić na Tourana z silnikiem benzynowym

Zaczęło się od:
- kilka mies temu podczas jazdy oraz przy zatrzymaniu było słychać skrobanie tak jakby pod kierownicę i osłoną plastikową - czyli miejsce stacyjki / modułu kąta skrętu - te okolice. Byłem pewny że to mysz czy coś ... stukanie itp nie odstraszało ani nie przerywało tych dźwięków więc zwierz to być nie mógł.
- potem pojawił się problem z zamykaniem i otwieraniem auta a z kluczyka, pobiegłem wymienić baterie, problem się rozwiązał jednak w następnych kilku dniach powtórnie system miał zawieszki. Ogólnie i w dużej większości działał dobrze.
- pomiędzy tym czasem potrafiła się zapalić kontrolka check engine oraz symbol kierownicy, gasło, zapalało się po kilku minutach itp
- pod koniec lata była sytuacja w której otwieram drzwi, wsiadam do auta, nie zdążyłem włożyć kluczyka a kontrolki świecą, migają, przygaszają się itp. Odpalam auto ... kontrolki poza symbolem kierownicy zgasły, podjeżdżam kawałek, przekręcam kluczyk - auto nie gaśnie! trzeba było je zdusić biegiem. Za kilkadziesiąt minut odpalam auto, wszystko działa - bez najmniejszych problemów. Zrobiłem trasę ponad 1tyś km bez problemów itp.
- kilka dni temu zaparkowałem auto na parkingu, wracam z zajęć po 1,5h a słyszę że wentylator się włącza i rozłącza, i tak w kółko non-stop. Trzeba było odpiąć aku. Nie ruszałem przycisku klimy (econ) i jak do wczoraj problem się nie pojawił.
- wczoraj podobna syt z kontrolkami i nie wyłączającym się autem wiec zaprowadziłem do garażu, rozebrałem bez uszkodzeń - wszystko mam na wierzchu.
Pytanie do Was - od czego zacząć ???
a ja uciekam już któryś raz czytać te wątek z passata