Sprawa wygląda tak:
Auto po dłuższym postoju (jak jest zimne) ma problemy z odpalaniem. Żeby odpalił trzeba długo "kręcić". Nie wiem czy to ma jakieś znaczenie, ale jak stoi na wzniesieniu tak, że tył jest wyżej to odpala normalnie.
Akumulator OK,wymieniłam świece, z prądem OK.
Dwoch mechanikoow sprawdzało komputerem i nie wykazuje żadnych błędów. Jeden mechanik twierdzi, że dwa pompowtryski delikatnie leją.
Co mi radzicie? Czy wymiana pompowtrysków to jedyne i pewne rozwiązanie, bo mechanik powiedział, że nie daje mi żadnej gwarancji, że to pomoże. Czy taka naprawa to duży koszt?
Beata.