Czołem!
U mnie problem śmierdzących spalin jest od samego początku używania auta, czyli męczę się z tym już 5 lat. Pompowtryskiwacze mam wymienione (piezo Siemensa - obecnie 03G130073T, silnik BMN), wiązka nowa, zawór EGR również wymieniony - ponieważ szarpał mi przy wyłączaniu (zespolone z klapą gaszącą). Żaden z tych zabiegów nie zmienił objawów. Obawiam się więc, że to turbo, jak chyba wskazywał Jaca. Wg panów z Tune-Up - turbo jest leniwe. Działa, ale wolno się wkręca, umiarkowanie cicho świszczy wysokimi częstotliwościami. Z wydechu nigdy żaden biały dym ani woda mi nie wylatywały/wypływały. Zapach, a właściwie smród, jest ostry, gryzący w garadle, wypełnia smrodem każdą kubaturę, "dolne rejestry", bez koloru. Pojawia się i znika bez wyraźnych przyczyn, chociaż mam wrażenie, że raczej wtedy - gdy jadę "eco", czyli mniej używam turbo. Zdarza się, że zapach spalin mam miód malina, aż mi się podoba - ale raczej rzadko. Sądzę więc, że olej z turbo wypływa do kolektora wydechowego i się w taki sposób "utlenia" - chociaż żaden mechanik nie był w stanie tego stwierdzić (tak, wiem...). Oleju w tragicznym tempie mi nie ubywa, dolewam raz na jakiś czas - nie dostrzegam istotnego ubytku. Dopalanie DPFa zauważam, czasami się włącza i po przekroczeniu ok 2tys. obr./min. - silnik mi przymula. Wtedy zwykle pilnuję, aby wypalić filtr, aż czuję jak śmierdzi mi spod samochodu wraz z zapachem rozgrzanej gumy (uchwyty na wydech). Nigdy w takim momencie nie miałem białej chmury za sobą, no chyba, że mój DPF jest już martwy...
Jeżdżę głównie po mieście oraz obwodnica Gdańsk-Gdynia, ze 30 km w jedną stronę - czasami krócej, czasami dłużej - jak każdy.
Wybieram się do Jaca, ale mieszkam w Gdańsku - więc musi być okazja podjechać aż na południe, aby to zrobić - chyba, że są inne opcje.
Jaca - czy masz wciąż promocję dla klubowiczów i czy ew. zaprzyjaźniony warsztat na wybrzeżu? Jestem zainteresowany kompleksową naprawą wraz z regeneracją, nie chcę się sam w to bawić.