Hamulce - pompa czy serwo czy oby dwa do wymiany?
: pt lis 28, 2014 08:44
Cześć spece,
Nie denerwujcie się za ten nowy temat ale już przekopałem pół internetu i nie znalazłem takich samych objawów jak u mnie.
Żonka ma lupo 1.0.
od zakupu(wiosna) auto jakoś ciężko na moje oko jeździło, ale żonka zadowolona więc się nie wtrącałem.
Zdiagnozowałem problem podczas wymiany kół na zimowe: "klocki trzymają".
Dodatkowy dziwny objaw:
jak zgaśnie silnik, to hamulca nie da się podpompować ani razu. Od razu twardy jak kamień a auto toczy się swobodnie jeśli zgaszę go na luzie na wzniesieniu.
Zdemontowałem tłoczki(ręcznie na siłę, bo pompowanie pedałem nie wypychało tłoczka!), wyczyściłem wszystko, nic nie uszkodziłem.
chcąc odpowietrzyć - tłoczek nawet nie drgnął.
Musiałem wysunąć tłoczek tak by klocek dotykał tarczy,dopiero zalać olejem i odpowietrzyć. Hamulce wtedy zaczęły lekko łapać.
Wczoraj byłem z tym u mechanika by odpowietrzył to po swojemu.
Wdepnąłem pedał hamulca, siknęło mu ponoć lekko olejem i od tamtej pory pedał wchodzi jak w masło.
zero reakcji na pompowanie, na zgaszonym silniku też brak oporu.
Kiedyś w oplu to już robiłem i tłoczkiem po demontażu zacisku sam wychodził po kilku naciśnięciach pedału hamulca, a tu zero reakcji.
Pytanie:
pompa czy serwo czy coś jeszcze innego?
Nie chcę wymieniać pół auta, a mechanik nie jest chętny do montowania używek z alledrogo.
Z góry dzięki za pomoc w diagnozie i/lub wykluczeniu usterki poszczególnych elementów.
Nie denerwujcie się za ten nowy temat ale już przekopałem pół internetu i nie znalazłem takich samych objawów jak u mnie.
Żonka ma lupo 1.0.
od zakupu(wiosna) auto jakoś ciężko na moje oko jeździło, ale żonka zadowolona więc się nie wtrącałem.
Zdiagnozowałem problem podczas wymiany kół na zimowe: "klocki trzymają".
Dodatkowy dziwny objaw:
jak zgaśnie silnik, to hamulca nie da się podpompować ani razu. Od razu twardy jak kamień a auto toczy się swobodnie jeśli zgaszę go na luzie na wzniesieniu.
Zdemontowałem tłoczki(ręcznie na siłę, bo pompowanie pedałem nie wypychało tłoczka!), wyczyściłem wszystko, nic nie uszkodziłem.
chcąc odpowietrzyć - tłoczek nawet nie drgnął.
Musiałem wysunąć tłoczek tak by klocek dotykał tarczy,dopiero zalać olejem i odpowietrzyć. Hamulce wtedy zaczęły lekko łapać.
Wczoraj byłem z tym u mechanika by odpowietrzył to po swojemu.
Wdepnąłem pedał hamulca, siknęło mu ponoć lekko olejem i od tamtej pory pedał wchodzi jak w masło.
zero reakcji na pompowanie, na zgaszonym silniku też brak oporu.
Kiedyś w oplu to już robiłem i tłoczkiem po demontażu zacisku sam wychodził po kilku naciśnięciach pedału hamulca, a tu zero reakcji.
Pytanie:
pompa czy serwo czy coś jeszcze innego?
Nie chcę wymieniać pół auta, a mechanik nie jest chętny do montowania używek z alledrogo.
Z góry dzięki za pomoc w diagnozie i/lub wykluczeniu usterki poszczególnych elementów.