To się nazywa mieć farta
: pt kwie 03, 2015 17:29
W środę znajomy poprosił mnie o demontaż pompy wtryskowej w golfie, bo chciał oddać ją do naprawy.
Już po 15 minutach rozbiórki okazało się, że ma niesamowitego farta i dodatkowy wydatek w postaci nowego zestawu rozrządu.
Rozleciało się łożysko na małej rolce prowadzącej. Rolka zsuwając się doszła do osłony i obcierała się. Gdyby naprawa pompy została odłożona na później i pojeździł by jeszcze trochę, to pewnie źle by się to skończyło.






Już po 15 minutach rozbiórki okazało się, że ma niesamowitego farta i dodatkowy wydatek w postaci nowego zestawu rozrządu.
Rozleciało się łożysko na małej rolce prowadzącej. Rolka zsuwając się doszła do osłony i obcierała się. Gdyby naprawa pompy została odłożona na później i pojeździł by jeszcze trochę, to pewnie źle by się to skończyło.





