Dziś podczas próby wymiany uszczelki pod pokrywą zaworów po zdemontowaniu tejże pokrywy zauważyłem leżący na "płaszczyźnie" głowicy tuż przy kole zębatym wałka rozrządu "mały obiekt"
Zaprzyjaźniony mechanik stwierdził, iż należy tą część wymienić (komplet oś + 2 popychacze pompowtrysku) i, że nić się nie da z tym zrobić, żadna próba zanitowania czy też inna próba zatkania tego otworu nic nie da, wymieniać i już.
Jakim cudem to coś wylazło i ile km już z tym tak jeżdżę to nie mam pojęcia. Ale co z ciśnieniem oleju? Czynie powinna pojawić się informacja na desce rozdzielczej o niskim ciśnieniu
Czy ktoś przerabiał podobny temat?
Poradźcie co robić, czy na pewno szukać zamiennika, czy naprawdę jest tam takie ciśnienie, że wszystko wywali z tego kanału olejowego? Nie da się tego jakoś naprawić?
Nowa oś z popychaczami pompowtryskiwaczy kosztuje 720 zł netto

