Awaria silnika i co dalej?
: śr wrz 02, 2015 08:11
Witam,
w skrócie opiszę moją historię i czekam na waszą pomoc.
3 tyg temu oddałem do bosh service auto na regenerację pompowtryskiwacza (poczatkowo jednego) jak sie potem okazało wszystkie według serwisu były do regeneracji. Panowie tak stwierdzili po wyjeciu pompowtryskiwaczy na tzw stół.
Wiec po podaniu mi ceny naprawy 2180 zł godziłem się na naprawę po miałem zaplanowany wyjazd z rodzinka na wakacje nad morze. Po odebraniu auta po naprawie auto stracilo moc, odrazu im to zglosilem i odebralem w czwartek a w poniedzialek wrocilo do nich na testy bo nie jezdzilo tak jak powinno. Sprawdzili wszystko(tak oni twierdza) i nic nie stwierdzili powiedzieli ze wszystko jest ok. wiec zabrałem auto w piatek a w sobote ruszylem na wakacje. Oczywiscie auto jezdzilo zle tak jak wczesniej ale juz nie mialem wyboru musialem jechac. oni zapewniali ze wszystko jest ok. W drodze nad morze zapalił mi się check oli co mnie lekko zaniepokoiło ale po otwarciu maski (reset check oli) sprawdzeniu poziomu ze jest ok ruszylem dalej. po kolejnych 200 km sytuacja sie powtorzyla ale ta sama akcja wszytko ok i jade dalej. tydzien auto sobie stało. Droga powrotna po wskoczeniu na A1 i jezdzie 140km/h i przejechaniu 200 km zaczął dymić. zatrzymałem się na mopie i w momencie zwalniania zaczął klekotać metalicznie. stanąłem na parkingu otworzyłem maskę a silnik skakał na lewo i prawo.... a przy korku wlewu oleju był olej na tej gumie. zgasiłem po chwili go i juz nie zapalił. Asisstance i cholowanie do domu 450 km. pod warsztat gdzie robili pompowtryskiwacze. przyjęli auto rozebrali i okazało się, że urwała się koncówka pompowtryskiwacza. Wada fabryczna przez producenta końcówki. Mówią, że naprawią silnik na ich koszt. Mówię sobie ok to bedzie kapitalka na ich koszt. Po zdjęciu głowicy okazuje się że tłok 2 jest zmasakrowany tym elementem który odpadł i na glowicy jest niewielkie wgłębienie. Z ich strony tekst ze wymienią tłok i pierscienie na swój koszt. dadzą głowice do planowania ( tak sie to chyba nazywa ) też na ich koszt. przy okazji zapytali czy wymienić na pozostałych tłokach pierscienie olejowe - na moj koszt. zgodziłem się. ale okazało się się że odma puszcza olej. Mówię, że maja wymienić na swoj koszt bo wcześniej była dobra i że to napewno przez awarie silnika a oni odbijają piłeczkę i mówią, że to nie możliwe i że mogą wymienić odmę z pokrywą na moj koszt ok 800 zł. Przy pytaniu czy wiedza jak znalazl sie olej przy korku slysze ze nie wiedza pewnie przy nalewaniu, ale olej nie byl nalewany od wymiany a jak ja obieralem od nich auto po wymianie pompek to bylo tam sucho. na dodatek nie dali oryginalnych koncowke bosh tylko zamiennik jakis wloski o czy mi nie powiedzieli, teraz sie tlumacza ze zawsze takie daja. Ja byłem pewny ze bedzie bosh bo to autoryzowany serwis i nie podali mi wariantów z oryginalami i zamienikami tylko jedna cene. teraz mam zamiar zabrac od nich auto dac do aso a oni niech pokryja koszta naprawy bo tak na prawde nie wiem czy cos wiecej przy awarii sie nie stalo cos z turbo itd. czy lepiej wstawić inny silnik ? Co mi polecacie co wy byście zrobili ?
w skrócie opiszę moją historię i czekam na waszą pomoc.
3 tyg temu oddałem do bosh service auto na regenerację pompowtryskiwacza (poczatkowo jednego) jak sie potem okazało wszystkie według serwisu były do regeneracji. Panowie tak stwierdzili po wyjeciu pompowtryskiwaczy na tzw stół.
Wiec po podaniu mi ceny naprawy 2180 zł godziłem się na naprawę po miałem zaplanowany wyjazd z rodzinka na wakacje nad morze. Po odebraniu auta po naprawie auto stracilo moc, odrazu im to zglosilem i odebralem w czwartek a w poniedzialek wrocilo do nich na testy bo nie jezdzilo tak jak powinno. Sprawdzili wszystko(tak oni twierdza) i nic nie stwierdzili powiedzieli ze wszystko jest ok. wiec zabrałem auto w piatek a w sobote ruszylem na wakacje. Oczywiscie auto jezdzilo zle tak jak wczesniej ale juz nie mialem wyboru musialem jechac. oni zapewniali ze wszystko jest ok. W drodze nad morze zapalił mi się check oli co mnie lekko zaniepokoiło ale po otwarciu maski (reset check oli) sprawdzeniu poziomu ze jest ok ruszylem dalej. po kolejnych 200 km sytuacja sie powtorzyla ale ta sama akcja wszytko ok i jade dalej. tydzien auto sobie stało. Droga powrotna po wskoczeniu na A1 i jezdzie 140km/h i przejechaniu 200 km zaczął dymić. zatrzymałem się na mopie i w momencie zwalniania zaczął klekotać metalicznie. stanąłem na parkingu otworzyłem maskę a silnik skakał na lewo i prawo.... a przy korku wlewu oleju był olej na tej gumie. zgasiłem po chwili go i juz nie zapalił. Asisstance i cholowanie do domu 450 km. pod warsztat gdzie robili pompowtryskiwacze. przyjęli auto rozebrali i okazało się, że urwała się koncówka pompowtryskiwacza. Wada fabryczna przez producenta końcówki. Mówią, że naprawią silnik na ich koszt. Mówię sobie ok to bedzie kapitalka na ich koszt. Po zdjęciu głowicy okazuje się że tłok 2 jest zmasakrowany tym elementem który odpadł i na glowicy jest niewielkie wgłębienie. Z ich strony tekst ze wymienią tłok i pierscienie na swój koszt. dadzą głowice do planowania ( tak sie to chyba nazywa ) też na ich koszt. przy okazji zapytali czy wymienić na pozostałych tłokach pierscienie olejowe - na moj koszt. zgodziłem się. ale okazało się się że odma puszcza olej. Mówię, że maja wymienić na swoj koszt bo wcześniej była dobra i że to napewno przez awarie silnika a oni odbijają piłeczkę i mówią, że to nie możliwe i że mogą wymienić odmę z pokrywą na moj koszt ok 800 zł. Przy pytaniu czy wiedza jak znalazl sie olej przy korku slysze ze nie wiedza pewnie przy nalewaniu, ale olej nie byl nalewany od wymiany a jak ja obieralem od nich auto po wymianie pompek to bylo tam sucho. na dodatek nie dali oryginalnych koncowke bosh tylko zamiennik jakis wloski o czy mi nie powiedzieli, teraz sie tlumacza ze zawsze takie daja. Ja byłem pewny ze bedzie bosh bo to autoryzowany serwis i nie podali mi wariantów z oryginalami i zamienikami tylko jedna cene. teraz mam zamiar zabrac od nich auto dac do aso a oni niech pokryja koszta naprawy bo tak na prawde nie wiem czy cos wiecej przy awarii sie nie stalo cos z turbo itd. czy lepiej wstawić inny silnik ? Co mi polecacie co wy byście zrobili ?