Witam,
ostatnio w związku ze VW skandalem postanowiłem że sprawdzę faktyczną moc mojego 1.6 TDI (105 koni) na wypadek gdyby po modyfikacji silnika zjechali z mocą do, dajmy na to, 85 koni

- pomyślałem że miałbym podstawy żeby się awanturować może o zniżkę na nowe auto ;-).
i jakież było moje rozczarowanie

gdy na jeleniogórskiej (stamtąd pochodzę) hamowni okazało się że mam ....114.2 hp! wow... mocna seria, pomyślałem z radością! a potem... łeee... w ramach poprawiania po skandalu wezmą na warsztat, zjadą do 102 czy coś (błąd producenta zakłada +/- 4% i będzie tragedia. Załączam wykres. a teraz pytanie: czy ktoś z Was ma az taką wysoką moc w pomiarze z hamowni? czy to jest normalne? jaka jest szansa błędu? jak sie rozpatruje moc w sytuacji gdy mechanik powiedził mi ze pierwszy pomiar wyszedł: 111 koni, drugi - 113, a trzeci - 114.2 hp. bierze sie najwiekszy?
dziwne wydało mi się że moment obrotowy ma wciąż tylko 252Nm (czyli wlasciwie tyle ile deklaruje producent.
proszę o komentarze
pozdrawiam
Tomek
Ale tam u Was zimno w PL ;-).