Witam. Dziś rano jak co dzień zasiadłem za kółkiem i .... po jednym "strzale" zaskoczył na 1-2 sekundy i zgasł. Kolejne próby odpalenia nie przyniosły skutku. Akumulator kręci jak dziki, paliwo jest jeszcze na 150 km, a silnik ani nie kichnie.
Po kilkusekundowym kręceniu (nie wiem, czy to norma, czy nie) ale zaświeciła się kontrolka oleju i pojawił się napis "Oldruck motor aus".
Dodam jeszcze, że ostatnio tj. od około 3-4 dni przy odpalaniu rano zaskakiwał tak jakby na 3 garki i po lekkiej przygazówce łapał już normalnie i cały dzień był spokój. W trakcie jazdy było ok.
Co to może być za dziadostwo?
Filtr paliwa zmieniony 1,5 miesiąca temu (dopiero około 1000 km).
Czy może to być coś z pompą paliwa, tą w zbiorniku, bo chyba taka jest. Nie przysłuchałem się nawet, czy zabrzęczała po przekręceniu kluczyka.
ja bym sie przyjrzał bliżej filtrowi paliwa... a szczegolnie uszczelce czy jest dobrze założona... chodzi mi o ta małą w środku ( kilka oczek )... spotkałem się juz z taka właśnie sytuacją i wina leżała po stronie źle założonej uszczelki przy wymianie filtra paliwa... problem pojawił sie po 2 tygodniach od zmiany filtra... poprostu zapowietrza sie i nie zapalisz...
Sprawdzić vagiem czy nie ma błędów i ten filtr paliwa.
A przy okazji filtra zobaczysz czy pompka w baku podaje paliwo.Po otwarciu puszki,podłożyć jakieś naczynie pod pokrywe filtra i druga osoba przekręca stacyjke i powinno trysnąć paliwem.
Nie no, byłem u fachowców, wcześniej sobie poczytałem i patrzyłem jak przykręca pokrywę filtra i kręcił śrubki tak jak w książce, tzn. w odpowiedniej kolejności.
Tak jak koledzy mówią, najpierw VAG, potem filtr paliwa, a na koniec jeszcze bym odłączył aku na minutę, to też czasami pomaga. Sam nigdy nie miałem takiego przypadku i bliższy mi w tym momencie motyw, to zapowietrzenie układu paliwowego:)
Autko odpalone! Przyjechał McGyver i odpalił. Okazało się, że zablokowana była "klapa gasząca".
Na razie jest OK. Na sobotę jestem umówiony na dokładne przyjrzenie się klapce. Albo jest tylko do czyszczenia, bo olej. Albo, co gorsze poleciały ząbki. Ale jestem dobrej myśli.
Dzięki wszystkim za pomoc.
Witam. Po ostatnich manewrach okazało się, że płytka w klapie nie była zalana olejem, i ząbki też były ok. Została wyczyszczona z nagaru klapa gasząca i cały EGR. Dokonałem również przy okazji zaślepienia EGR-a i wszystko wróciło do normy. Autko odpalało bez problemu, ale zaświecał mi się ABGAS WERKSTAT i błąd EGR-a. Po usunięciu błędu było OK, ale rano przy pierwszej jeździe znów wracał Abgas (i tak z 3-4 razy w ciągu miesiąca).
Po miesiącu jazdy z moim "przyjacielem" Abgas-em postanowiłem usunąć zaśklepkę z EGR-a. Niestety Abgas dalej mimo tego pojawił się na drugi dzień w trakcie jazdy i mało tego znów pojawił się problem z odpalaniem silnika rano
Coraz bardziej zastanawiam się nad zmianą egr-a i klapki. Tylko słyszałem, że kosztuje to ładnych parę groszy. Czy jest może jakaś opcja regeneracji w/w elementów?