Muti pisze:bo rozkładany silnik to już nie to co w fabryce
Wydaje mi się, że to zależy kto go będzie rozkładał i składał, bo jak ktoś z wiedzą i narzędziami, to moim zdaniem może być lepiej niż z fabryki - ale to moje zdanie jako laika w temacie
Muti pisze:Rauko, ale czy od razu chcesz leciec grubo i zrzucac czapke przy małych ubytkach płynu?
Ubytki są większe im większe są obroty - zupełnie jak pisał
Dodi w temacie o obsiadaniu głowicy. W trybie miejskim tak do 2300 obrotów, ubytków w zasadzie nie ma, ale po trasie z obrotami ponad 3000 już są.
Muti pisze:Najpierw testy obecności spalin w płynie,później ominięcie chłodniczki spalin,ominięcie chłodniczki oleju i sprawdzenie czy gdzieś fizycznie nie spieprza płyn.
A czy mój dzisiejszy test na mocno rozgrzanym silniku, odkręciłem korek i na jałowym z rurki w dolnej części zbiorniczka leciały bąbelki, a po dodaniu gazu na ponad 3000 obrotów bąbelków zrobiło się znacznie więcej - czy to nie świadczy w 100% o uszczelce? (jeszcze to weekend dłużej po testuje, bo może źle odpowietrzyłem układ bo rozbieraniu pieca, ale jakoś nie sądzę)
Bo inny objawów nie mam:
- na korku od wlewu oleju nie ma jakiejś jasnej mazi
- olej na bagnecie wygląda normalnie
- w pojemniczku w płynie nie widzę oczek tłuszczu
- nie widzę też wycieków na silniku, no ale od strony kabiny nie jestem w stanie sprawdzić sam, więc może z tamtej strony
Macie kogoś godnego polecenia w Warszawie?