Nowe sprzęgło i dwumasa - zacinanie biegów, pedał w tyle
: pn maja 15, 2017 00:25
Bry wieczór; 2 tygodnie temu w moim aucie wymieniana była dwumasa i komplet sprzęgła. Po wymianie niby wszystko jest dobrze, ale jednak nie do końca.
Z początku jeździłem tylko krótkie odcinki i bardziej po równomiernej trasie niż mieście. Zdarzyło się ze 3 razy, że przy puszczaniu nogą pedału sprzęgła ten trochę jakby zostawał w tyle i po sekundzie odbijał uderzając mnie w podeszwę buta. Po kilku dniach przejechałem przez miasto i na jednej z ostatnich krzyżówek ruszam jak zawsze, ale przy próbie zmiany biegu na dwójkę nie mogłem wybić z jedynki. Pedał sprzęgła oczywiście w podłodze, a wajcha ani drgnie. Popróbowałem kilka razy i po dwóch sekundach jak gdyby nigdy nic odpuściło. Przejechałem kilkaset metrów, wjechałem w ślepą, wąską uliczkę, zawracam. Podjeżdżam do krawędzi drogi, wsteczny, jedynka... i znowu się zacięło... wyszarpnąłem to jakoś (żadnego zgrzytu nie usłyszałem); wsteczny, jedynka i znowu zacięcie. Wyłączyłem silnik i po ponownym odpaleniu było już okej. Od tamtej pory (kilka dni i może 200 km, czyli w sumie niewielka wyrocznia) bieg mi się nie zakleszczył w ten sposób, ale z kolei częściej pedał jakby klei się do podłogi. Nie zdarzyło się by został w niej zupełnie, ale jednak ewidentnie zostaje w tyle i odskakuje. Natomiast w piątek znowu po krótszej i prostej trasie parkuję pod domem; chcę wrzucić jedynkę by trochę podjechać, ale zanim dopchnąłem wajchę do połowy biegu to normalnie wyszarpnęło mi wajchę na luz. Trochę się wystraszyłem tego szarpnięcia, ale spróbowałem ponownie i bez problemu wajcha weszła na pozycję.
Jak łatwo się domyślić przy mechanikach, którzy to wymieniali nic złego się nie dzieje, więc nie chcą mi zbytnio uwierzyć lub myślą, że jestem przewrażliwiony...
Z tego co poczytałem sprzegło lub wysprzęglik mogą być jeszcze zapowietrzone, lub wysprzęglik został nieumiejętnie zamontowany lub docisk...
Próbowałem odpowietrzyć to i wyleciały dwa niewielkie bąbelki powietrza, ale przy jeździe nie odczułem żadnej zmiany na lepsze, tzn nadal się tak pedał klei.
Komuś z Was przychodzi coś do głowy w takim przypadku? Spróbować jeszcze raz odpowietrzyć? Można to jeszcze jakoś sprawdzić bez rozbierania skrzyni, czy po prostu zaufać im i zostawić tam auto niech szukają przyczyny?
Z początku jeździłem tylko krótkie odcinki i bardziej po równomiernej trasie niż mieście. Zdarzyło się ze 3 razy, że przy puszczaniu nogą pedału sprzęgła ten trochę jakby zostawał w tyle i po sekundzie odbijał uderzając mnie w podeszwę buta. Po kilku dniach przejechałem przez miasto i na jednej z ostatnich krzyżówek ruszam jak zawsze, ale przy próbie zmiany biegu na dwójkę nie mogłem wybić z jedynki. Pedał sprzęgła oczywiście w podłodze, a wajcha ani drgnie. Popróbowałem kilka razy i po dwóch sekundach jak gdyby nigdy nic odpuściło. Przejechałem kilkaset metrów, wjechałem w ślepą, wąską uliczkę, zawracam. Podjeżdżam do krawędzi drogi, wsteczny, jedynka... i znowu się zacięło... wyszarpnąłem to jakoś (żadnego zgrzytu nie usłyszałem); wsteczny, jedynka i znowu zacięcie. Wyłączyłem silnik i po ponownym odpaleniu było już okej. Od tamtej pory (kilka dni i może 200 km, czyli w sumie niewielka wyrocznia) bieg mi się nie zakleszczył w ten sposób, ale z kolei częściej pedał jakby klei się do podłogi. Nie zdarzyło się by został w niej zupełnie, ale jednak ewidentnie zostaje w tyle i odskakuje. Natomiast w piątek znowu po krótszej i prostej trasie parkuję pod domem; chcę wrzucić jedynkę by trochę podjechać, ale zanim dopchnąłem wajchę do połowy biegu to normalnie wyszarpnęło mi wajchę na luz. Trochę się wystraszyłem tego szarpnięcia, ale spróbowałem ponownie i bez problemu wajcha weszła na pozycję.
Jak łatwo się domyślić przy mechanikach, którzy to wymieniali nic złego się nie dzieje, więc nie chcą mi zbytnio uwierzyć lub myślą, że jestem przewrażliwiony...
Z tego co poczytałem sprzegło lub wysprzęglik mogą być jeszcze zapowietrzone, lub wysprzęglik został nieumiejętnie zamontowany lub docisk...
Próbowałem odpowietrzyć to i wyleciały dwa niewielkie bąbelki powietrza, ale przy jeździe nie odczułem żadnej zmiany na lepsze, tzn nadal się tak pedał klei.
Komuś z Was przychodzi coś do głowy w takim przypadku? Spróbować jeszcze raz odpowietrzyć? Można to jeszcze jakoś sprawdzić bez rozbierania skrzyni, czy po prostu zaufać im i zostawić tam auto niech szukają przyczyny?