Błędy po wymianie rozrządu
: czw mar 29, 2018 07:22
Witam, jestem nowym użytkownikiem na tym forum, z tej okazji chciałbym najpierw się z wami przywitać.
Jako użytkownik Tourana będę stałym bywalcem tego forum
Ale do rzeczy.
Tydzień temu znajomy mechanik wymieniał mi kompletny rozrząd. Po wymianie nie mógł odpalić samochodu. Stwierdził że nie odpiął puszki z fitrem paliwa by nie zapowietrzyć układu i po obruceniu jej jakimś cudem auto zaciągnęło nagar z tego filtra i pozapychały się wtryski. Co wydaje mi się trochę mało realne i nie za bardzo mu w to wierzę. Oddał wtryski do czyszczenia i samochód zapalił, wcześniej niby odpalał tylko na plaka. Samochód odebrałem ale coś jest jeszcze nie tak bo nie jeździ tak jak powinien. Pierwszy objaw auto zapala wskakuje na 600 obrotów i po chwili wskakuje na 800-1000 zależy czy zimno czy cieplej. Czasami odpala dopiero za drugim razem. Auto głośniej klekocze, i czasami ma problem z wkręceniem się na obroty, spalanie także trochę wzrosło. Wydaje mi się że coś jest nie tak z tym rozrządem, chociaż on twierdzi że 20 lat wymienia rozrządy i na pewno go dobrze ustawił. Jak wspomniałem mu o synchronizacji to on powiedział że tylko można go ustawić mrchanicznie. W między czasie byłem na komputerze u innego i wyszły takie błędy jak w załączniku. Ten co mi robił rozrząd ma wziąść auto w sobote do znajomego na kompa i mi sprawdzi go dokładnie w programie do Vw. Niewiem jaka jest tu przyczyna? Czyżby uszkodzony czujnik wałka rozrządu? Choć żaden check się nie świeci. Czy może brak tej synchronizacji wałka rozrządu z wałem korbowym? Macie jakieś pomysły?
Jako użytkownik Tourana będę stałym bywalcem tego forum
Ale do rzeczy.
Tydzień temu znajomy mechanik wymieniał mi kompletny rozrząd. Po wymianie nie mógł odpalić samochodu. Stwierdził że nie odpiął puszki z fitrem paliwa by nie zapowietrzyć układu i po obruceniu jej jakimś cudem auto zaciągnęło nagar z tego filtra i pozapychały się wtryski. Co wydaje mi się trochę mało realne i nie za bardzo mu w to wierzę. Oddał wtryski do czyszczenia i samochód zapalił, wcześniej niby odpalał tylko na plaka. Samochód odebrałem ale coś jest jeszcze nie tak bo nie jeździ tak jak powinien. Pierwszy objaw auto zapala wskakuje na 600 obrotów i po chwili wskakuje na 800-1000 zależy czy zimno czy cieplej. Czasami odpala dopiero za drugim razem. Auto głośniej klekocze, i czasami ma problem z wkręceniem się na obroty, spalanie także trochę wzrosło. Wydaje mi się że coś jest nie tak z tym rozrządem, chociaż on twierdzi że 20 lat wymienia rozrządy i na pewno go dobrze ustawił. Jak wspomniałem mu o synchronizacji to on powiedział że tylko można go ustawić mrchanicznie. W między czasie byłem na komputerze u innego i wyszły takie błędy jak w załączniku. Ten co mi robił rozrząd ma wziąść auto w sobote do znajomego na kompa i mi sprawdzi go dokładnie w programie do Vw. Niewiem jaka jest tu przyczyna? Czyżby uszkodzony czujnik wałka rozrządu? Choć żaden check się nie świeci. Czy może brak tej synchronizacji wałka rozrządu z wałem korbowym? Macie jakieś pomysły?