Skrzypienie w trakcie kręcenia kierownicą.
: pt cze 01, 2012 07:21
Witam
W moim Touranie wystąpił problem skrzypienia przy skręcie kierownicą w prawo (tylko w prawo ).Jak zaczynam skręcać w prawo to zaczyna skrzypieć przez chwilę w trakcie skręcania kierownicą, potem przestaje i dalsze skręcanie nie powoduje już tego skrzypienia ale jak przestanę kręcić i wznowię kręcenie w prawo to znowu zaskrzypi.Na zewnątrz prawie niesłyszalne a wewnątrz słychać wyraźnie i jest bardzo irytujące Pewno karoseria przenosi te dźwięki i dlatego jest to takie wyraźne akurat w środku. Mój mechanik mówi że to przekładnia kierownicza do wymiany. Ale co w tej przekładni może tak skrzypieć? Przecież przekładnia to listwa z zębami po której chodzi zębatka(jak to może skrzypieć,stukać przeskakiwać to rozumiem) i nie ma luzu na kierownicy. Ja bardziej obstawiał bym łożysko na macpersonie.
Co Wy o tym sądzicie bo mechanik uparł się że to przekładnia i tyle się napracował żeby to stwierdzić że już żadnej opcji nie bierze pod uwagę i każe mi jeździć aż się bardziej zepsuje i będzie bardziej oczywiste .W lipcu jadę w Alpy i zamiast podziwiać piękne krajobrazy to będę cały czas w stresie że narażę moich bliskich na niebezpieczeństwo lub będę musiał naprawiać to zagranicą.
pozdrawiam
W moim Touranie wystąpił problem skrzypienia przy skręcie kierownicą w prawo (tylko w prawo ).Jak zaczynam skręcać w prawo to zaczyna skrzypieć przez chwilę w trakcie skręcania kierownicą, potem przestaje i dalsze skręcanie nie powoduje już tego skrzypienia ale jak przestanę kręcić i wznowię kręcenie w prawo to znowu zaskrzypi.Na zewnątrz prawie niesłyszalne a wewnątrz słychać wyraźnie i jest bardzo irytujące Pewno karoseria przenosi te dźwięki i dlatego jest to takie wyraźne akurat w środku. Mój mechanik mówi że to przekładnia kierownicza do wymiany. Ale co w tej przekładni może tak skrzypieć? Przecież przekładnia to listwa z zębami po której chodzi zębatka(jak to może skrzypieć,stukać przeskakiwać to rozumiem) i nie ma luzu na kierownicy. Ja bardziej obstawiał bym łożysko na macpersonie.
Co Wy o tym sądzicie bo mechanik uparł się że to przekładnia i tyle się napracował żeby to stwierdzić że już żadnej opcji nie bierze pod uwagę i każe mi jeździć aż się bardziej zepsuje i będzie bardziej oczywiste .W lipcu jadę w Alpy i zamiast podziwiać piękne krajobrazy to będę cały czas w stresie że narażę moich bliskich na niebezpieczeństwo lub będę musiał naprawiać to zagranicą.
pozdrawiam