Rozładowujacy sie akumulator
: sob sie 11, 2012 20:59
Taka moja historyjka... W te wakacje zrobilem sobie mały wyjazd w Polske i miedzy innymi odwiedziłem w Łodzi jarrego co zaowocowało wymiana bornetza na 30 byt
Było wszystko ładnie pieknie az do momentu jakis tydzien po wymianie juz w Wielczce na parkingu hotelowym, auto odmówilo startu
Zwyczajnie aku rozładowany, pierwsze podejzenia ze zostawiłem cos właczone (miałem lodówke turystyczna) no ale "pozyczylem" prad od miłego gościa z hotelowej kuchni
i dalej w droge do Wrocławia na miedzy innymi 3 Spot Dolnosląski. Auto jechało OK, nie było sygnalizacji braku ładowania i po drodze tez po postojach odpalał.
Po nocy we Wrocławiu historia sie powtórzyła, rano aku było zdechniete... Wiec podejzenie padlo na nowy bornetz, na Spocie razem z Turankiem i marcinem975 wzielismy sie za pomiary (kupiłem miernik w Castoramie za 15 pln) i co sie okazało mam 2,5A poboru na postoju. Robilismy różne "ćwiczenia" na miejsce wrócił stary bornetz i ... NIC dalej 2,5A
W koncu jakims cudem po poruszaniu kablami pobór spadł do 180mA co i tak jest troche za dużo... Nie mniej jednak chwilowo sie uspokoiło.
Po powrocie do Gdyni sprawa powróciła wiec zaczołem szukac elektryka co w sezonie urlopowym wcale nie jest łatwe... Stwierdzono troche niskie nap ładowania 13,5V i faktycznie ponowny upływ 2,5-2,8A. Zaczeli szukac, odłaczac, rozbierac itd. Konec, konców okazało sie ze winny był ALTERNATOR, który i owszem ładowal podczas pracy silnika ale na postoju poprzez uszkodzone diody doił aku az miło
Obecnie alternator jest praktycznie nowy i wszystko hula jak powinno, jak wróce do domu to spowrotem zamontuje 30 byt bornetz - szkoda zeby sie kurzył... Najbardziej zły jestem ze sugerowałem sie ta wymiana, (jarremu sie w myslach oberwało - sorry
) no ale wszystko sie zaczeło w kilka dni po wymianie...
Taka to miałem "przygode" moze sie komus przyda w diagnozie
Po nocy we Wrocławiu historia sie powtórzyła, rano aku było zdechniete... Wiec podejzenie padlo na nowy bornetz, na Spocie razem z Turankiem i marcinem975 wzielismy sie za pomiary (kupiłem miernik w Castoramie za 15 pln) i co sie okazało mam 2,5A poboru na postoju. Robilismy różne "ćwiczenia" na miejsce wrócił stary bornetz i ... NIC dalej 2,5A
Po powrocie do Gdyni sprawa powróciła wiec zaczołem szukac elektryka co w sezonie urlopowym wcale nie jest łatwe... Stwierdzono troche niskie nap ładowania 13,5V i faktycznie ponowny upływ 2,5-2,8A. Zaczeli szukac, odłaczac, rozbierac itd. Konec, konców okazało sie ze winny był ALTERNATOR, który i owszem ładowal podczas pracy silnika ale na postoju poprzez uszkodzone diody doił aku az miło
Obecnie alternator jest praktycznie nowy i wszystko hula jak powinno, jak wróce do domu to spowrotem zamontuje 30 byt bornetz - szkoda zeby sie kurzył... Najbardziej zły jestem ze sugerowałem sie ta wymiana, (jarremu sie w myslach oberwało - sorry
Taka to miałem "przygode" moze sie komus przyda w diagnozie