Nieudana naprawa pompy ABS??
: pn mar 17, 2014 21:09
Witam.
W grudniu padł mi czujnik ciśnienia w pompie ABS - błąd G201. Nowa pompa w serwisie 7600 zł - samego czujnika nie da się wymienić. Ale w necie można znaleźć firmy które za kilkaset złotych naprawiają pompę. Tak więc oddałem samochód do znajomego mechanika który pompę demontował i wysłał do znalezionej przez niego firmę. Pompa wróciła niby naprawiona ale po podłączeniu całości znów wyskoczył błąd G201. Telefon do firmy naprawiającej - okazało się ze jeszcze sterownik przyślą i będzie już działać. Faktycznie, nowy sterownik spowodował że błąd zniknął.
Po trzech dniach od odebrania auta kontrolka ESP znów się zaświeciła.... i zniknęła po paru kilometrach... i znów zapaliła... i znów zgasła... Po dogłębnej analizie okazało się że nowy sterownik odczytuje kierownicę ustawioną na prosto jako przekręconą o 16 stopni. Elektronicznie na razie nie udało się mu wytłumaczyć że się myli i jeśli kolejne podejście do naprawy elektronicznej się nie powiedzie plan jest taki żeby ustawić kierownicę przekręconą tak by komputer widział ją jako ustawioną na 0 stopni, zdemontowanie kierownicy i ustawienie jej na prosto a następnie zrobienie zbieżności kół do ustawionej na wprost kierownicy (mam nadzieje że to jasno napisałem).
Ale nie tutaj jest problem który zauważyłem (no chyba że to oszukiwanie komputera z przekładaniem kierownicy i kół będzie wedle Was z jakiś powodów niewłaściwe dla auta). Mianowicie z tego co rozumiem zasadę działania pompy i systemu ESP/ASR to ESP powinien mnie ratować gdy wpadam w poślizg a ASR gdy ruszam i buksują mi koła - zgadza się? Jeśli tak, to cóż, ciężko mi sprawdzić czy działa ESP bo w poślizgi nie umiem sprawdzać. Ale ASR to już inna bajka - wystarczy z piskiem opon ruszyć na piasku, błocie, mokrej jezdni pod górę. Raz czy dwa razy ASR zadziałał mi jeszcze przed awarią pompy więc wiem jak powinno wyglądać jej działanie. Natomiast obecnie gdy usiłuje ruszyć z piasku lub błota koła buksują, to samo na asfalcie. Co ciekawe na asfalcie ruszając z piskiem opon zapala mi się kontrolka ASR tak jakby system działał ale koła kręcą się w miejscu zamiast grzecznie łapać przyczepność.
Po tym ciut przydługim wywodzie pytam: czy to tylko mi się zdaje że za 650 zł stosując jakąś elektroniczną sztuczkę oszukano komputer któremu zdaje się że ESP/ASR działa mimo że faktycznie jest inaczej?
W grudniu padł mi czujnik ciśnienia w pompie ABS - błąd G201. Nowa pompa w serwisie 7600 zł - samego czujnika nie da się wymienić. Ale w necie można znaleźć firmy które za kilkaset złotych naprawiają pompę. Tak więc oddałem samochód do znajomego mechanika który pompę demontował i wysłał do znalezionej przez niego firmę. Pompa wróciła niby naprawiona ale po podłączeniu całości znów wyskoczył błąd G201. Telefon do firmy naprawiającej - okazało się ze jeszcze sterownik przyślą i będzie już działać. Faktycznie, nowy sterownik spowodował że błąd zniknął.
Po trzech dniach od odebrania auta kontrolka ESP znów się zaświeciła.... i zniknęła po paru kilometrach... i znów zapaliła... i znów zgasła... Po dogłębnej analizie okazało się że nowy sterownik odczytuje kierownicę ustawioną na prosto jako przekręconą o 16 stopni. Elektronicznie na razie nie udało się mu wytłumaczyć że się myli i jeśli kolejne podejście do naprawy elektronicznej się nie powiedzie plan jest taki żeby ustawić kierownicę przekręconą tak by komputer widział ją jako ustawioną na 0 stopni, zdemontowanie kierownicy i ustawienie jej na prosto a następnie zrobienie zbieżności kół do ustawionej na wprost kierownicy (mam nadzieje że to jasno napisałem).
Ale nie tutaj jest problem który zauważyłem (no chyba że to oszukiwanie komputera z przekładaniem kierownicy i kół będzie wedle Was z jakiś powodów niewłaściwe dla auta). Mianowicie z tego co rozumiem zasadę działania pompy i systemu ESP/ASR to ESP powinien mnie ratować gdy wpadam w poślizg a ASR gdy ruszam i buksują mi koła - zgadza się? Jeśli tak, to cóż, ciężko mi sprawdzić czy działa ESP bo w poślizgi nie umiem sprawdzać. Ale ASR to już inna bajka - wystarczy z piskiem opon ruszyć na piasku, błocie, mokrej jezdni pod górę. Raz czy dwa razy ASR zadziałał mi jeszcze przed awarią pompy więc wiem jak powinno wyglądać jej działanie. Natomiast obecnie gdy usiłuje ruszyć z piasku lub błota koła buksują, to samo na asfalcie. Co ciekawe na asfalcie ruszając z piskiem opon zapala mi się kontrolka ASR tak jakby system działał ale koła kręcą się w miejscu zamiast grzecznie łapać przyczepność.
Po tym ciut przydługim wywodzie pytam: czy to tylko mi się zdaje że za 650 zł stosując jakąś elektroniczną sztuczkę oszukano komputer któremu zdaje się że ESP/ASR działa mimo że faktycznie jest inaczej?