w podróży, podziękowanie...
: ndz maja 11, 2014 21:19
Właśnie wróciłem po dokonaniu 1650 km przebiegu z szybkiej wycieczki nad morze. Droga z okolic Krakowa przez Łódź, Szadek, Darłówko, Bydgoszcz, Łódź, i wreszcie dom.... Wszystko to zajęło 38 godzin z kilkoma jakże miłymi postojami....
I tak wynikające w chronologicznej kolejności należą się serdeczne podziękowania Julce i Eljotowi za udzielenie gościny, wikt, nalewkę i przemiłą atmosferę. Bardzo mi było miło. Następnie Jary -w Łodzi kolejny etap podróży ( wstępnie obgadana część do piecyka prawie została w Łodzi bo wciągnięty w wir rozmowy zapomniałem o głównym celu wizyty). Nie można zapomnieć o przepysznej cieplutkiej tarcie z rabarbarem.... na samo wspomnienie chce się wracać ale pewnie już zjedzona bo była wyśmienita. Na każdym etapie mojej podróży mogłem liczyć na pomoc i wsparcie a kilka razy zdrowo się zakręciłem i przy problemach ze sprzętem nawigacyjnym była to pomoc nieoceniona. Szkoda że nie udało się zapoznać z niko02 ale może następnym razem.... Oczywiście podtrzymuję propozycję rewizyty.... I raz jeszcze dziękuję.....
I tak wynikające w chronologicznej kolejności należą się serdeczne podziękowania Julce i Eljotowi za udzielenie gościny, wikt, nalewkę i przemiłą atmosferę. Bardzo mi było miło. Następnie Jary -w Łodzi kolejny etap podróży ( wstępnie obgadana część do piecyka prawie została w Łodzi bo wciągnięty w wir rozmowy zapomniałem o głównym celu wizyty). Nie można zapomnieć o przepysznej cieplutkiej tarcie z rabarbarem.... na samo wspomnienie chce się wracać ale pewnie już zjedzona bo była wyśmienita. Na każdym etapie mojej podróży mogłem liczyć na pomoc i wsparcie a kilka razy zdrowo się zakręciłem i przy problemach ze sprzętem nawigacyjnym była to pomoc nieoceniona. Szkoda że nie udało się zapoznać z niko02 ale może następnym razem.... Oczywiście podtrzymuję propozycję rewizyty.... I raz jeszcze dziękuję.....