Strona 1 z 1
Historia skradzionego VW CADDY w DE
: sob maja 17, 2014 10:00
autor: aki
Jak można wyczytać z treści auto ostatni sygnał wydało w naszym kraju w Zgorzelcu na ulicy Podwale, tam prawdopodobnie sprawcy umieścili samochód w garażu lub innym pomieszczeniu w którym sygnał GPS zanikł. Nie ma co się dziwić że teraz Niemiecka Policja i ZOLL może zatrzymywać samochodu w naszym kraju i odwrotnie.
Re: Historia skradzionego VW CADDY w DE
: sob maja 17, 2014 10:13
autor: kazan13
ze 3 lata do tyłu często, gęsto robiłem pauzy na parkingu "Żarska Wieś " (ok. 10 km ) przed Zgorzelcem i rzeczą normalną było że parking patrolowały niemieckie polizei i zoll bez asysty polskich służb, mi osobiście scyzoryk się otwierał w kieszeni, bo nie dość że u Niemca łapanki co parę km i każdy parking obstawiony to i u nas się panoszyli. Niestety dla nich to granica PL-D to wschodnia ściana, jesteśmy na równi z rumunami, bułgarami,ruskimi itd - powyższy artykuł jest tego przykładem

Re: Historia skradzionego VW CADDY w DE
: sob maja 17, 2014 10:27
autor: aki
ale coś robią, te kontrole mają bardzo dobre skutki, a nasi leją na wszystko, jak ci auto ukradną to wydaje mi się że nawet go nie szukają bo nie ma sensu. Osobiście jestem za jeszcze podwojeniem takich kontroli ze strony Niemiec, swojego nie łapią, kontrolowani są cudzoziemcy, a nie jak u nas, cudzoziemiec przejedzie a polaka złapią i krają go śmieszną karą 500 PLN.
Niestety jest tak jak piszesz jesteśmy porównywani do Rumunii, Ukrainy i tyle.
Re: Historia skradzionego VW CADDY w DE
: sob maja 17, 2014 11:00
autor: aawol
koledzy jestem dumny z tego że jestem Polakiem ale nie uważam żebyśmy jako nacja byli w czymś lepsi od Ukraińców... Piszecie że Niemcy traktują nas jak Rumunów i Ukraińców a ja pytam dlaczego mieliby nas traktować inaczej? Całe lata polskiej, nielegalnej, szemranej obecności w Niemczech powodują że mamy tam taką a nie inną opinię (kto poznał Polaków ten ich szanuje, kto nie poznał lub został w jakiś sposób poszkodowany- psioczy i urąga). Trzeba kolejnych kilku dekad zanim Niemcy dostrzegą nasze oblicze- kraju i ludzi. Ludzi uczciwych, pracowitych, gościnnych. Inną sprawą jest to że jeden nieuczciwy Polak robi więcej szkody niż dziesięciu uczciwych.
Takie prawo marketingu....
Nie chciałem nikogo urazić, i sorki za Ot
Re: Historia skradzionego VW CADDY w DE
: sob maja 17, 2014 12:02
autor: tomix
[quote="aki"]ale coś robią, te kontrole mają bardzo dobre skutki, a nasi leją na wszystko, jak ci auto ukradną to wydaje mi się że nawet go nie szukają bo nie ma sensu.
Dobrze ci się wydaje, wiesz ile tygodniowo zostaje we Wrocławiu aut utraconych ? Fakt połowa to ustawki. Ten co ma AC to mu zależy aby jak najszybciej śledztwo umorzyła, wiadomo dlaczego.
Re: Historia skradzionego VW CADDY w DE
: sob maja 17, 2014 13:03
autor: adamki
aki pisze:ale coś robią, te kontrole mają bardzo dobre skutki, a nasi leją na wszystko, jak ci auto ukradną to wydaje mi się że nawet go nie szukają bo nie ma sensu. Osobiście jestem za jeszcze podwojeniem takich kontroli ze strony Niemiec, swojego nie łapią, kontrolowani są cudzoziemcy, a nie jak u nas, cudzoziemiec przejedzie a polaka złapią i krają go śmieszną karą 500 PLN.
Nasza Policja też robi

są dobrzy w robieniu statystyk

Tylko to się liczy. Zawodowo mam często do czynienia z tym resortem i sami przyznają że tylko słupki się liczą. Najlepiej jak samemu się rozwiąże sprawę a dane sprawcy podać im na tacy. No cóż taki kraj.
Re: Historia skradzionego VW CADDY w DE
: sob maja 17, 2014 14:04
autor: JEDARO
ehh kumplowi ukradli T4 to sam znalazł złodzieja bo tydzień później ukradli inne t4 i ktoś znajomy tego drugiego T4 rozpoznał na szrocie oddalonym ok 50 km to z niego tylko połowa auta była kumpel pojechał tam i rozpoznał swoje graty i zadzwonił po policję odzyskał tylko maskę i 3 drzwi
no i co sąd zasądził temu drugiemu 5 tyś odszkodowania a kumpel nic nie dostał a sąd sobie 20 tyś zł kosztów postępowania naliczył i koleś nawet nie poszedł siedzieć i nawet dziupli mu nie zlikwidowali
Re: Historia skradzionego VW CADDY w DE
: sob maja 17, 2014 14:23
autor: aki
Szkoda gadac, mamy tak kulawe prawo.
Wysłane z mojego Nexus 4 przy użyciu Tapatalka
Re: Historia skradzionego VW CADDY w DE
: śr maja 21, 2014 23:25
autor: tomix
Re: Historia skradzionego VW CADDY w DE
: czw maja 22, 2014 04:02
autor: Łukaszz
Niemcy mają racje powinni wyłapywać to towarzystwo i odrazu strzelać w łeb.
Re: Historia skradzionego VW CADDY w DE
: czw maja 22, 2014 08:26
autor: kazan13
jak postawili cadylaka przy granicy polskiej to logiczne że polak skroił, mogli postawić w Aachen, czy Venlo albo w Kolonii to wtedy skroił by jakiś murzyn albo ciapak - no ale wtedy nie byłoby jak przystawiać się do Polaków

Re: Historia skradzionego VW CADDY w DE
: czw maja 22, 2014 11:44
autor: aawol
złodziej to złodziej, narodowość nie ma znaczenia.... łapać i rączki obcinać...
Re: Historia skradzionego VW CADDY w DE
: śr maja 28, 2014 22:46
autor: Turanek
To był samochód specjalnie spreparowany z pięcioma nadajnikami GPS, a szukając natknęli się na bliźniaka w tym samym kolorze. Do obserwacji nawet drona używali, artykuł na sześć stron.