kopcenie z rury
: śr cze 18, 2014 11:04
Witam Panowie i Panie,
Mam pewien problem ze swoim autem, mianowicie na zimnym silniku(i tylko na zimnym, zazwyczaj po nocy, rano) po uruchomieniu kopci z rury straszliwie mocno siwobiałym dymem. Towarzyszy temu podwyższone spalanie na biegu jałowym (z 0,5l/h na 0,9l/h) i drgania auta. Trwa to powiedzmy do minuty, później jest OK, w trakcie jazdy nie odczuwam żadnych problemów, nawet po mocniejszym dodaniu gazu. Po podłączeniu jakiegoś śmiesznego komputerka ukazuje się WYpadanie zapłonu na 2. cylindrze.
Dodam, że opisywana kwestia dotyczy Tourana 2.0 TDI BKD(jak znalazłem gdzieś na forum - bez DPFa).
Powyższy problem obserwuję od czasu dłuższego wyjazdu do Niemiec na majówkę, szczerze mówiąc myślałem że to kwestia paliwa i jakichś przypchanych pompek, dolałem do jednego baku jakiegoś specyfiku STP, ale bez efektu.
Aha- już po pojawieniu się dymu wymieniałem kompletny rozrząd(bo już był czas), filtr paliwa.
Czy w.w efekty mogą powodować zużyte(a) świece(a) żarowe(a) ? Czy absolutnie nie i nie ma co ich sprawdzać ? Może jakiś fachowiec będzie miał jakiś pomysł...
Pozdrawiam
Mam pewien problem ze swoim autem, mianowicie na zimnym silniku(i tylko na zimnym, zazwyczaj po nocy, rano) po uruchomieniu kopci z rury straszliwie mocno siwobiałym dymem. Towarzyszy temu podwyższone spalanie na biegu jałowym (z 0,5l/h na 0,9l/h) i drgania auta. Trwa to powiedzmy do minuty, później jest OK, w trakcie jazdy nie odczuwam żadnych problemów, nawet po mocniejszym dodaniu gazu. Po podłączeniu jakiegoś śmiesznego komputerka ukazuje się WYpadanie zapłonu na 2. cylindrze.
Dodam, że opisywana kwestia dotyczy Tourana 2.0 TDI BKD(jak znalazłem gdzieś na forum - bez DPFa).
Powyższy problem obserwuję od czasu dłuższego wyjazdu do Niemiec na majówkę, szczerze mówiąc myślałem że to kwestia paliwa i jakichś przypchanych pompek, dolałem do jednego baku jakiegoś specyfiku STP, ale bez efektu.
Aha- już po pojawieniu się dymu wymieniałem kompletny rozrząd(bo już był czas), filtr paliwa.
Czy w.w efekty mogą powodować zużyte(a) świece(a) żarowe(a) ? Czy absolutnie nie i nie ma co ich sprawdzać ? Może jakiś fachowiec będzie miał jakiś pomysł...
Pozdrawiam