A ja tak zakończyłem sezon grillowy

+ parę zadrapań na masce.
W moim garażu wielopoziomowym wszedł kot pod maskę. Kociak nie wiedział, że z rana go czeka przejażdżka 600km

Po dojechaniu na miejsce spuściliśmy wilczura aby ochraniał najpiękniejsze auto w okolicy. Takie szkody narobił w ciągu 2-3 minut. Ciekawe co by zostało z Tourana gdyby owczarek miał całą noc do dyspozycji. Kociak znalazł sobie ładne miejsce na nadkolu tuż za obudową lampy.