Silnik zagrzewa się do 90 stopni dopiero po ok. 10km jazdy przy temperaturze zewnętrznej ok. 10 stopni. Po tym jak silnik się nagrzeje jeśli dobrze go przygazuje i kilkukrotnie podkręcę do 3 tyś. obrotów, to mimo chłodu na zewnątrz włącza się wentylator. Słyszę go jeszcze krótko po zgaszeniu silnika i wyjściu z auta.
W aucie daremnie szukać ciepłego powietrza (econ włączony) i myślałem, że jest to problem z klapami nawiewu, ale te są sprawne. Ciepło z nawiewu leci tylko jak na zewnątrz jest dosyć ciepło, albo jeśli silnik ma już te swoje 90 stopni albo go zdrowo "przygrzeję" obrotami. Ponadto w układzie chłodzenia jest stosunkowo wysokie ciśnienie płynu chłodzącego oraz piana podczas obiegu płynu.
Pytanie brzmi: To niesprawność termostatu, padnięta uszczelka pod głowicą czy może przytkany układ chłodzenia jakimś "szuwaxem" do uszczelniania chłodnic? Ad. uszczelki to dodam tylko, że w płynie nie ma oleju, w oleju nie ma osadów i "budyniu", rura nie kopci na biało, a silnik na ciepłym pracuje równomiernie. Brak tylko czasem mocy zanim zacznie działać turbina, ale to chyba tylko te 105 koników i buda 1600kg są przyczyną. Wcześniej miałem Octavkę ALH i w niej od dołu była moc, a tu dopiero od turbo.
Pomoże ktoś coś rozkmninić, bo moim mechanikom coś nie idzie pomoc.
