Czy ktoś zrzucał sam głowicę u siebie? Dużo jest z tym roboty? mam do wymiany uszczelkę pod głowicą i nie wiem czy brać się samemu czy nie warto się męczyć. Silnik jest dosyć głęboko usytuowany i nie wiem czy nie będzie gimnastyki żeby wyjąć głowicę.
AKTUALIZACJA
Głowica zdjęta. Nie było tak źle. W poniedziałek głowica idzie do sprawdzenia czy nie jest pęknięta. Silnik BMM więc przynajmniej w teorii nie powinien pęknąć... Ale...
Uszczelka pęknięta. W tym miejscu jest jak by zgnieciona, spłaszczona.
I tutaj w tym samym miejscu i o tym samym kształcie rysa na głowicy...
I teraz mała sonda: pękła głowica czy się tylko pęknięcie odcisnęło? Przeglądając w sieci inne przypadki to pęknięcia są zwykle między otworami a nie wokół cylindra...
Ostatnio zmieniony ndz sty 17, 2016 15:23 przez artblue, łącznie zmieniany 3 razy.
artblue pisze:Czy ktoś zrzucał sam głowicę u siebie? Dużo jest z tym roboty? mam do wymiany uszczelkę pod głowicą i nie wiem czy brać się samemu czy nie warto się męczyć. Silnik jest dosyć głęboko usytuowany i nie wiem czy nie będzie gimnastyki żeby wyjąć głowicę.
wnioskuję ze to Twój pierwszy raz z UPG
po wypowiedzi stwierdzam jedno ... odpuść
Mylisz się. Za mną zmiana UPG w benzyniaku (stare Punto) i diesel Passat V6 (to już wyzwanie). Z tym, że tam było sporo miejsca i większych problemów nie było. W przypadku Tourana gdzieś ktoś coś, że z powodu DPF'a jest sporo pracy bo nie dość, że mało miejsca to jeszcze trzeba rozpinać wydech aż do spodu auta. Dlatego pytam aby potwierdzić bo może pracy jest na tyle dużo, ze nie warto się męczyć. A może wręcz przeciwnie i bez przesady można to spokojnie ogarnąć.
Nie zabierałbym się za to sam. Poza podstawowymi narzędziami musiałbyś dodatkowo posiadać kilka innych rzeczy które nie każdy z nas posiada w swoim garażu np. klucz dynamometryczny. Do tego dochodzi sprawa rozrządu który trzeba zdjąć i umieć później prawidłowo założyć, oraz skoro wydmuchało Ci uszczelkę to należałoby sprawdzić co z blokiem i głowicą (czy są równe). Myślę, że w tym przypadku lepiej oddać auto, lub tak jak ja pojechać do kolegi co ma warsztat i co się da robić samemu korzystając z jego sprzętu no i doświadczenia. Zawsze to taniej i satysfakcja że coś się zobiło i przy tym zaoszczędziło. Ale decyzja należy do Ciebie
-- Wt sty 12, 2016 10:44 --
pinacik pisze:Poza podstawowymi narzędziami musiałbyś dodatkowo posiadać kilka innych rzeczy które nie każdy z nas posiada w swoim garażu np. klucz dynamometryczny.
Widzę, że już próbowałeś swych sił i masz czym robić??
Codziennie budzę się przystojniejszy, ale dzisiaj to już przesadziłem ;-)
Narzędzia mam, blokady rozrządu też (sam sobie zmieniałem), jakąś już wiedzę także. Głowica ma iść do speców żeby sprawdzili najpierw szczelność i jeżeli jest ok to regeneracja. Bardziej mi chodzi o to czy jest dużo pracy czy wbrew pozorom nie jest tak źle. jak wspomniałem gdzieś czytałem opinię, że w BMM jest trochę gimnastyki z turbiną i DPF'em bo jest tam ciasno.
artblue pisze:Narzędzia mam, blokady rozrządu też (sam sobie zmieniałem), jakąś już wiedzę także. Głowica ma iść do speców żeby sprawdzili najpierw szczelność i jeżeli jest ok to regeneracja. Bardziej mi chodzi o to czy jest dużo pracy czy wbrew pozorom nie jest tak źle. jak wspomniałem gdzieś czytałem opinię, że w BMM jest trochę gimnastyki z turbiną i DPF'em bo jest tam ciasno.
ja osobiście bym robił,tylko pamiętaj że trzeba jeszcze ustawić wtryski odpowiednio, a nie tylko włożyć i już są ok.
Jestem Marcin z Jastrowia
był
VW Touran 2,0 TDI AZV 100 KW z 2003 r czarny
VW Touran 1,9 TDI BKC 77 KW z 2005 r bordowy
VW Touran 1,9 TDI BLS 77 KW z 2007 r siwy
Jest
VW Touran 1,6 TDI CAYC 77KW z 29,12,2010 r Mocca
niby wszyscy macie racje, ale ile razy jest tak ze mechanik ma pewne rzeczy w dupie.A samemu (jesli masz wiedze i oczywiscie i sprzet) zrobisz sobie dokladniej
Głowica zrobiona. Nie była pęknięta na szczęście chociaż koszty przy okazji remontu generalnego głowicy nie wyniosły jakoś wiele mniej niż regenerowana głowica... Pracy było naprawdę sporo głównie przez dpf i to, że silnik jest wepchnięty pod podszybie. Trzeba mieć gumowe ręce i długie jak u małpy... Musze jeszcze doregulować wtryski bo nie jest to to, co było przed naprawą. Generalnie auto przejechało po naprawie przez ferie połowę kraju i jest ok.