Zbliża się zima. Mój wysłużony prostownik po ostatnim sezonie nie wrócił "od kogoś" więc planuje nowy zakup.
Dużo się teraz pisze o ladowarkach procesorowych.
Główna wada dla mnie jest to że jak aku padnie to jest problem z naladowaniem tego typu urządzeniem.
Główna zaletą- podlamczam i zapominam.
Czy taka ładowarka można ładować akumulator bez wyjmowania, a konkretnie odlaczania od instalacji?
Na elektrodzie jest spory temat o ładowarce z lidla (notabene będzie niebawem w ofercie). Ktoś to nawet rozebrał i całkiem nieźle bebechy tam siedzą. I to mnie skłoniło do napisania postu


