Mam WV Tourana 1,4 FSI 125KW BLG- z 2007r skrzynia DSG
Użytkowałem rok bez najmniejszego problemu.
Po roku zaczęło się:
9 XI 2020– zgaśnięcie auta przy wyjeździe z podporządkowanej (zmiana z 2 na 3 bieg) auto kręciło, ale nie odpalało. Słyszalne charakterystyczne „trk-tryk-tryk-tryk”…. Na lewo od zegarów w kokpicie – przy lewym słupku jakby. Coś ozładowało akumulator.
24 XI 2020 – naprawione – rzekomo CZUJNK POŁOŻENIA WAŁU
25 XI 2020 – nie odpala po 1 dniu eksploatacji.
14 XII 2020 – naprawione. Nowy akumulator.
07 I 2021 – zgaśnięcie auta przy wyjeździe z podporządkowanej (zmiana z 2 na 3 bieg) auto kręciło – tak samo jak przy pierwszym razie. 150 km od miejsca zamieszkania. Po drodze zaczęła mi się świecić TRÓJCA WV: ręczny, ESP, ABS. Powrót lawetą do Iławy.
5 II 2021 – wyczekana kolejka u elektromechanika – nic nie stwierdził – jedynie rozładowany akumulator… Naładował i wszystko działało ???!!!
24 V 2021 – zgasł przed domem przy ruszaniu. Ten sam elektromechanik podjechał, sczytał błędy:
DIAGNOSTYKA DESKA WSKAŹNIKÓW (SCH)
01316 LINIA DANYCH DLA CENRT. ABS (NIE MA SYGNAŁU/NIE MA KOMUNIKACJI)
01314 DANE Z OBSZARU SILNIKA (NIE MA SYGNAŁU/NIE MA KOMUNIKACJI)
(1 T) DIAGNOSIS EFI
(P0562) ZASILANIE
(P0702) UKŁAD STEROWANIA PRZEŁOŻENIAMI
Skasował błędy, ale mówi, że nie wie co to jest i musi posprawdzać, potem, że nie ma czasu się tym zająć (???) i tak zostałem na lodzie
Drugi elektromechanik miał auto 2,5 miesiąca. Najpierw stwierdził, że to komp na podszybiu. Nawet go zamówił, ale jak chciał wjechać na warsztat, to akumulator był Roz-ła-do-wa-ny. Wtedy zmienił zdanie, że to układ wspomagania elektroniczny robi bałagan i z perypetiami wymienił to. Fakt: kontrolki ABS, ESP, ręczny już nie świecą… (jakiś plus)
Miało być już wszystko ok.
19 XI 2021 – (3 m-ce po rzekomej naprawie) auto odpaliło, ale zgasło podczas włączenia biegu „D”. Niestety rozłączyłem akumulator, bo zazwyczaj rozładowywało mi przy takich sytuacjach. Elektromechanik po godzinie podjechał i…. nic nie stwierdził, bo akumulator był odpięty…
30 XI 2021 – akumulator prawie rozładowany (w garażu). Nie odpalił. Po nocy ładowania – odpalił…
Szanowni Forumowicze… Jestem na wykończeniu. Fachowcy w mojej okolicy nie radzą sobie. Czy ktoś z Was może mi pomóc, albo chociaż naprowadzić? Każdy uruchomienie motoru to niewiadoma: czy odpali, czy nie. Poza miasto nawet nie wybywam, bo lawetą mogę wrócić.
Będę wdzięczny za pomoc. Pozdrawiam. Paweł