Witam i prosze o radę. Zima zaskoczyła mojego Touranka. Niestety nie jeździłem nim dość długi czas i nie pomyślałem o wymianie płynu do spryskiwaczy na zimowy.. No i ..stało się.. Wszystko zamarzło. Po rozmrożeniu "farelką" i suszarką, dolałem zimowego płynu. Niestety nic to nie dało. Przy próbie uruchomienia spryskiwania szyby - głucha cisza. Słychać przekaźnik (chyba wycieraczek) i wycieraczki ruszają kilka razy. Ale ze strony pompki - nie słychać nic. Pompka jest głucha.
Sprawdziłem bezpiecznik - OK.
Przeskanowałem vcds-em - brak błędów.
No i poległem.
1. Jak można zdiagnozować inaczej jak autoscan-em, co się dzieje??
2. Czy jeśli nie udało mi się rozmrozić samej pompki (grzałem dość długo, ale tylko od góry komory), to istnieje ryzyko jej uszkodzenia przy próbie uruchamiania, pomimo braku błędów vcds-a??
3. Wasze sugestie...
P.S. Sprawa pilna... ze względu na aurę za oknami

)