Żeby wątku nie zakładać link do artykuły pod (tytuł jest ode mnie) Jak kantują ubezpieczyciele. Co ciekawsze info poniżej.
Wbrew kolejnemu wyrokowi Sądu Najwyższego towarzystwa ubezpieczeniowe wciąż niechętnie pokrywają koszty wynajmu auta zastępczego z OC sprawcy. Teraz sytuacja się poprawiła, jednak wciąż większość firm stosuje pewne sztuczki, aby obniżyć sobie koszty.
Na przykład Warta uzależnia pokrycie kosztów najmu auta zastępczego od tego, czy poszkodowany
"nie może w inny sposób zaspokoić swoich potrzeb życiowych, w szczególności poprzez korzystanie z ogólnodostępnych środków transportu". Tak wynika z pisma Warty z końca czerwca 2012 r. Sąd Najwyższy zabronił takich praktyk w listopadzie 2011 roku.
Ode mnie też tak miałem z PZU - odpisałem im, żeby mnie d..pę pocałowali, jak mam samochód to nie zamierzam jeździć komunikacją miejską - o dziwo przyjęli wyjaśnienia.
Towarzystwo ubezpieczeniowe Gothaer zaczęło stosować jeszcze inną praktykę. Twierdzi, że
zwrot kosztów za samochód zastępczy należy się dopiero wtedy, kiedy klient przedstawi już opłaconą fakturę. Ubezpieczyciel de facto łamał więc prawo, bo klient może przekazać ubezpieczycielowi niezapłaconą fakturę, żeby ten bezpośrednio poniósł te koszty. Podobnie postępuje również Liberty Direct.
Ciekawe jest podejście Compensy, która nakazuje poszkodowanym, aby zapłacili 20 proc. ceny najmu z uwagi na koszty eksploatacji. Według towarzystwa te koszty "wykraczają poza odpowiedzialność ubezpieczyciela".
Z kolei Uniqa płaci za samochód zastępczy tylko wtedy, gdy poszkodowany pokaże, do czego wykorzystuje auto i... przedstawi na to dowody. Czyli jeśli tłumaczy, że samochód jest mu potrzebny do dojazdów do pracy, potrzebne jest zaświadczenie od pracodawcy o zatrudnieniu. Jeśli do zawożenia dzieci do szkoły - zaświadczenie od dyrektora, że dziecko brało udział w zajęciach. Dodatkowo rachunki za benzynę. Częściej jednak rzecznik opisuje sprawy, w których Uniqa po prostu odmawia pokrycia kosztów, bo argumenty poszkodowanego są według firmy niewystarczające.
Wydatków na auto zastępcze najczęściej nie chce też pokrywać HDI Asekuracja.
Jeszcze gorzej jest w przypadku szkody całkowitej, czyli kiedy stłuczka była tak poważna, że samochód nadaje się do kasacji. Wtedy ubezpieczyciel - zdaniem Sądu Najwyższego - powinien zapłacić za najem auta zastępczego aż do momentu zakupu nowego samochodu.
PZU daje na to poszkodowanemu... 7 dni. Identyczne praktyki stosują AXA Direct, Allianz, BRE Ubezpieczenia i STU Ergo Hestia.
Ostatnio bardzo popularne wśród większości ubezpieczycieli stało się stosowanie tzw. amortyzacji mieszanej. Na czym to polega? Jeśli firma może znaleźć tańsze zamienniki części, to te ceny wpisuje do kosztorysu. Jeśli zamienników nie ma, bierze cenę części oryginalnych i obcina o 30-50, a czasem nawet 70 proc.
Ubezpieczyciele twierdzą, że części można kupić dużo taniej. Gdzie? Na przykład na Allegro...
Reszta do poczytania poniżej
http://wyborcza.biz/finanse/1,105725,15 ... SlotII3img